Lato
Na zielonej gałęzi siedzi,
O słońcu za słabym wciąż ględzi,
Nie wystarczy mu zawierucha,
O kosmosie doniesień słucha,
Że w mieście Ankarze posucha,
Niespokojne, nieprzewidywalne, dziecinne.
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Gdy wers …
Gdy wers oddechu nie wstrzymuje
A papier nie przyjmuje spowiedzi,
Gdy nocna cisza zamyka powieki
Kończę rozmowy z własnym sumieniem.
Coraz trudniej siebie rozpoznaję.
Piszę – muszę ze sobą rozmawiać.
By nie utonąć w milczącym krzyku.
Wiersz przechowa cień mego istnienia.
niebo się burzy
i błysk z błyskiem się zderza
wolne są lęki
Dla mnie byłeś kimś innym. Może to odbicie działało jak zwierciadło wklęsłe – zbliżyłeś się za bardzo i nagle wszystko stanęło na głowie? Obraz pękł, a ja zobaczyłam Cię bez ram, bez filtra, bez tej wersji, którą chciałeś mi pokazać.
Widziałam Cię wtedy całego – nie tylko Twoje dobre światło, ale i cienie. Widziałam to, co Cię ukształtowało, te drobne pęknięcia lęku i bruzdy strachu. Słyszałam też same koszmary, które drapią od środka, ciche jak śnieg spadający na dach w środku nocy.
Dawałam Ci przestrzeń na każdą Twoją naturę – na Twojego wewnętrznego wilka, na zagubionego chłopca, na wojownika, estetę, buntownika, ignoranta, prymitywnego chama. To Ty decydowałeś kim przy mnie być i byłeś kimś po prostu dobrym… w tym, kim byłeś. Zakreśliłam tylko cienką linię, za którą stoję ja i nigdy nie chciałam jej przesuwać, tak samo jak nigdy nie chciałam przesuwać Twoich granic. Właśnie za to chciałam szanować Ciebie.
Byłam gotowa być obok każdej Twojej głupiej decyzji, bo wiem, że każdy z nas potrafi błądzić jak ćma lecąca do płomienia. I kocham w Tobie to błądzenie, bo ono jest o tym, że żyjesz, że się szarpiesz, że próbujesz.
Powiedz proszę, dlaczego nie mogliśmy się pięknie różnić? Kto miałby zdradzić swoją naturę, choćby jej kawałek? Myślę, że to byłoby gorsze niż każda kłótnia — udawać, że jesteśmy kimś innym, żeby tylko mniej bolało.
Mówisz: dopamina. Zapomniałeś o oksytocynie, o serotoninie, o noradrenalinie, o tych wszystkich chemicznych drobnostkach, które sklejają nasze spojrzenia w jedno na krótkie minuty. Ale przecież to nie tylko chemia – to ciepło Twojej dłoni na moim karku. To Twój oddech, który czułam na czole, kiedy jeszcze wierzyłam, że tak blisko nie można kłamać.
To też byłeś Ty – tak samo prawdziwy jak ten dzisiejszy. Tak samo czuły, jak brutalny, zwyczajny, nieprzewidywalny. Nie wierzę Ci, kiedy mówisz, że jesteś określony. Wiem, że pod warstwą codziennych słów masz głębię, która mogłaby zalać całe moje miasto, gdybyś tylko odważył się otworzyć zapory. Jesteś bez brzegu, a jednak cały.
W jakiś sposób wciąż Cię kocham. W tym, co kruche i w tym, co twarde jak kamień. Kocham to, że możesz być porcelaną i głazem. Że potrafisz milczeć tak głośno, że aż boli. Że Twój potencjał jest jak nasiono w suchym ogrodzie – wystarczy kropla, a wyrośnie las.
Może kiedyś to zrozumiesz. Może kiedyś sam siebie zobaczysz tak, jak ja Cię widziałam – odbitego nie w krzywym lustrze, ale w moich oczach, które nigdy nie chciały Cię wykrzywiać.
Czy jeszcze kiedyś pozwolisz sobie być wszystkim, czym możesz być? Czy potrafisz uwierzyć, że w Tobie też jest coś, co nie potrzebuje zbroi? Że w zwyczajności też mieszka cud? Co byś zrobił, gdybyś już nie musiał być silny? Czy kiedy śpisz, czujesz, że ktoś wciąż Cię trzyma? Czy pozwolisz się kiedyś pokochać bez walki? Czy umiałbyś zostać, gdyby nikt Cię nie potrzebował? Czy wiesz, że czasem wystarczy, że po prostu oddychasz?
K.
kiedy nie mogą zasnąć
zaczynają liczyć
wszystkie owieczki
które odmówiły modlitwy
upalny poranek
trawa miękka pod stopami
cień tuli kwiaty
wiatr niesie zapach
słońce topi letni sen
cisza śpiewa wśród liści
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.