Autor: Lydia

0

**

w zielonej komnacie
labirynty snów
w jej rogach pajęczyny marzeń

tykanie zegara
otwiera drzwi
do nieprzechodniego serca

pełnego zardzewiałych wspomnień

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

Chaos

Zostawiono wam miasta
jak stoły po zbyt długiej uczcie
okruszki błędów
plamy po gniewie

Ulice leżą jak stare blizny
na ciele ziemi
Powietrze ciężkie
od słów, które spadły
jak kamienie do studni

W gardłach
zaczyna rosnąć głos
najpierw mały
jak iskra w popiele
aż w końcu
wybucha wysoko

krzyk
uwalniający bunt.

❤️
4
👍
0
0
💡
0
0
📖
2
0

Siatka

kąt między mną
a drogą
zwiększa się

światła w lesie
to błędy pomiaru

nawet cień
jest tu funkcją
zmęczenia

❤️
2
👍
0
1
💡
0
0
📖
0
1

Szron

Myśli rozrastają się
jak zmarznięte gałęzie
zimowych drzew

Czas łamie się cicho
w stawach przestrzeni

Ruch traci sens
zanim stanie się krokiem
istnienie
jest tylko zawieszeniem
między próbami.

❤️
7
👍
2
0
💡
0
0
📖
0
0

****

Różowe tło wschodzącego słońca
było przypomnieniem
że poranki potrafią boleć tak samo
jak być piękne.

Wspomnienia wracają
w smaku rdzy na ustach
w rytmie chwil, które oddychały.

Czas zwalniał tylko po to
byśmy zdążyli poczuć więcej.

Pamięć nie przechowuje obrazów,
lecz temperaturę zdarzeń
to, jak bardzo coś
było nasze.

❤️
5
👍
1
0
💡
0
0
📖
1
0

Przestrzenie

W wieczornym deszczu rodzi się pragnienie
by kilka spadających kropel
odnalazło drogę do serca
i obudziło w nim dawno uśpioną czułość.

Gdzieś pomiędzy nutami śmiechu
wyłania się przestrzeń
w której świat staje się lżejszy
a dusza pamięta, że potrafi unosić się wyżej.

W gorącym pocałunku ukryta iskra
rozświetla wewnętrzny krajobraz,
nie domagając się odpowiedzi
tylko obecności.

❤️
4
👍
2
0
💡
0
0
📖
2
1

*

Czułość to siła, która nie potrzebuje triumfów, by zwyciężać.

❤️
7
👍
0
0
💡
0
0
📖
2
0

*

Zaufanie do własnego kroku buduje drogę, zanim jeszcze ją zobaczysz.

❤️
5
👍
1
0
💡
0
2
📖
1
1234