Kategoria: wiersze

Wiersz to forma literacka charakteryzująca się uporządkowaną strukturą tekstu, opartą na podziale na wersy, często, choć nie zawsze wykorzystująca rytm, rymy, intonację oraz specyficzny układ graficzny, odróżniający ją od prozy.

1

to będzie osiem lat

za stalking, darvo, cienie życia – osiem lat
w murach milczenia, gdzie czas nie płynie

za każdy dzień gaslightingu, blame-shiftingu, blamingu
za wszystko, co zostało złamane bezpowrotnie

osiem zimnych lat, za ostatnie lata cierpienia
za każdy dzień, zbrukaną łzę, zgaszony uśmiech
za każdy brak, odebrany oddech, pozostały cień

osiem lat wstydu za każdy źle zaprojektowany dzień
wywieziony płacz, rozpacz, nie tylko ich, za ból
za każde skradzione imię, za pustkę po nim, za kpinę

system został domknięty. audyt zakończony. każdy dzień
ma wysoką cenę. składaj ręce w modlitwie kajdan
niewiele ci zostało, niewiele masz na obronę

zamazane lustro, nieotarte łzy, osiem lat niebytu,
za każdą stratę, za każdy dzień, stracone oczy, oddech,

za każdą nieobecność. składaj już ręce, wyrok idzie
jak wilk z sąsiadującego lasu – cicho, niepostrzeżenie.

07.06.2026 r.

❤️
4
👍
2
0
💡
0
0
📖
0
2

….

(…bez tytułu…)

Chcę się najeść
i napić.
Chcę posiedzieć
w pokoju
ze światłem elektrycznym.

Bo wkrótce
może zabraknąć
jedzenia,
picia
i żarówki energooszczędnej.

Niebo pokryje kurz
z sypiącego się tynku
wielkiej płyty,
która kiedyś była cywilizacją.
Zostaniemy zakopani
w ciemnej piwnicy.
Zasypie nas wybuch
i nie będzie to
supernova.

Będziemy głodni.

Będziemy spragnieni.

Będziemy ślepi i nadzy.

Więc….

Chcę się najeść.
Chcę się napić.
Chce posiedzieć w pokoju
przy żarówce elektrycznej.

❤️
4
👍
0
0
💡
0
1
📖
0
1

ptaki umierają w locie

gdyż miłość do­tyka ziemi
da­rem serc pełnych białych róż

spra­wied­li­wością ducha
co nie ule­ga śmierci

omi­ja uroczys­tość pozorów
ob­ja­danie – ubo­gich leżących

nie zagląda w zęby
lecz od­wołuje do rozumu

jak łatwo stanąć
dwa kroki
od – p i e k ł a
przerabiając kłamstwo na prawdę

trzy­maj moc­no
w ramionach

człowiek może być aniołem
tyl­ko wte­dy – gdy w prawdzie
stąpa po ziemi

————————
widziałem .. ……..

❤️
7
👍
2
1
💡
2
3
📖
1
1

powiekosen

śnię

z całego serca
naznaczona
tatuażem do raju
zamysłami
filozofia chodzi mi po suficie

po co mi grunt pod nogami
gdy leżę
gdy śpię
na boku
w nogach
na wznak
ugięta w kolanach
czym jestem
w każdym oddechu
że o mnie jeszcze pamiętasz
wciąż każąc
obudzić

❤️
6
👍
0
1
💡
2
1
📖
0
0

Déjà vu – apofenia

ona… zbierała okruchy

czym jest lęk pragnienia
nigdy nie ugaszonego
gdy stoisz przy pełnej studni
czym
słowa błyskotki natężenie woli
brzegi dotknięć ty i jaźń
strefa komfortu intencji zła

tam gdzie spadają skrzydła aniołów
okaleczone prawdy zwodzą
tworząc najbardziej udane kłamstwa

gdy cisza robi się coraz głośniejsza
czas to droga… by dojrzeć m i ł o ś ć
gdyż nie masz niczego na zawsze
i… jest
oddech przestrzeni wiatr niebios
wspólna radość i samotność
pomieszczona w sercu

ta dziewczynka
zbierała okruchy miłości
w spojrzeniach
…a
te łzy obeschłe raz jeszcze
gdy wszystkie klękną
na kolanach odnajdują raj

❤️
7
👍
0
0
💡
3
3
📖
2
0

Kiedy…

w obrocie wokół nas
zetrą się już gwiazdy
usiądź obok na dachu nieba
powiedz: jestem
– to wystarczy

❤️
5
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

Przemiana

patrz
jak wrastając w nią
przemienia się
w materię

w pomnik
oraz zbroję
w której tylko kurz
i żużel

❤️
4
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

W zenicie

Metaliczny krzyk
płonie falistym żarem
duszący błękit
*
W objęciach źrenic
skamieniałych trumien miast
trzeszczy martwica
*
W spłowiałe usta
uderza przelotny kurz
ściera sól i krew

❤️
5
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
123429