Umocowany do krzyża.
Kochani – w 2008 roku trafiłam na ten wiersz,
pragnę podzielić się z Wami jego treścią,
która tak bardzo przylgnęła do mego serca,
treść obnażająca całe moje wnętrze-a której
nie potrafiłabym nazwać takimi słowami…
Dziwną
niemocą mnie
obdarowałeś Panie.
Ale co zechcesz;
– niech się stanie.
Chciałbym wołać!
..Lecz mogę tylko
krzyczeć w duszy.
Odebrałeś mi siłę;
– jakże mam
Ci służyć?
Nadzieją żyję,
że wąską drogą idę,
a cokolwiek mi dasz,
z ochotą przyjmę.
Przecież mi wygód
nie obiecywałeś.
Powiedziałem:
– Oto jestem!
Spiesząc za Tobą,
za siódme morze
odrzucam mą wolę.
I ciągle wybieram,
co już wybrałem.
Za to
przemienić mnie
chcesz w Siebie.
Krzyż
mi podarowałeś,
jaki mi się należy.
Choć nie rozumiem
dlaczego ten,
którego się najmniej
spodziewałem?
Ufając głęboko
w Twą Mądrość,
cały do niego
przywarłem.
Zatopiłem się z Tobą
w zbawienia Drzewie.
– Ono
mnie przeniknęło,
cierpieniem przebodło
i nie mogę nic
z siebie wykrztusić.
Tylko jedno słowo
szepczę, że:
pragnę..
A resztę, Boże,
moje serce Ci dopowie.
Zawsze dialog
A ja czasami lubię pogadać sama ze sobą. Dialog to czy monolog?
Nie cierpię Tomków zawsze się dobierają do czegoś 😂
Rozumiem, mam kilka obrazów można powiedzieć o miłym zabarwieniu jak pochody pierwszomajowe, gdyż tańczyłam prawie co roku gdzieś, jednak najcieplej…
:)
Akurat swoje uważam za fajne... zgrana paczka, luz, fajny podryw, bezpieczna droga nad morze...
Dziękuję za ten wyjątek... "chłopy" też przeszkadzały, to logiczne. Blindniemy, będę stosowała się do BHP... :) Częściowo zgadzam się z…
hmm? ~Eneida, nie dziwne lecz niestety prawdziwe. ,,Baby,, przeszkadzają ale ,,chłopy,, to już nie? :) TOLERANCJA - to przez wielu,…
Ten pies byłby dobry..., gdyby nie gryzł przyjaciół :)
Blindniemy, nie wiem, co widziałeś na spacerze, ale Twoje spostrzeżenia są dziwne, mało tolerancyjne... no i chyba chodziło Tobie o…
Może zlikwidowała konto?
Emilio, zauważyłam na forum, że zniknęły wpisy autorki: Victoria Angel. Czytałam, lubiłam Jej teksty i przyznaję, że brakuje Jej twórczości.…
Większość z nas żyła, nie są to widać tak miłe wspomnienia.
Niewiedza jest straszna, pozdrawiam.