Za mgłą ukryty…
Dookoła mgła
Świat okryty woalem –
Mglisty poranek
Patrzę, nie widzę…
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Dookoła mgła
Świat okryty woalem –
Mglisty poranek
Patrzę, nie widzę…
Dzięki Tobie wszystko na sens
Nauczyłaś mnie śnić i oddychać
Pisać wiersze tylko dla Ciebie
Dla Ciebie uczę się życia
Boję się takich poranków
Gdy już zamilkną wszystkie dźwięki
Otworzę oczy, a Ciebie nie będzie
Cisza z tęsknotą obudzą stare lęki
Czym wtedy będzie kolejny dzień
Czym będzie każda kawa
Jedynie bólem jak sztylet w sercu
Życiem, w którym szczęście trzeba udawać
Czym będzie kolejna podróż
Czym każdego wieczoru spacer
Czym spojrzenia w księżyc
Gdy już nigdy Cię nie zobaczę
Czym będzie na tarasie herbata
I noc bezsenna, gdy miłość największa
Czym na Tobie koc
Który ogrzewał ciepłem każdego wiersza
Czym będzie nasz taniec
Gdy milczymy, choć znamy wszystkie języki
Czym wtedy spojrzenia w Twoje oczy
Czym miłość bez naszej muzyki
Czym będą wszystkie porażki
Wszystkie walki, które wygrałem
Dzięki Tobie byłem taki silny
Przeżyłem, bo Ciebie kochałem
Przecież tylko dla Ciebie
Ta biała koszula na przemian z zielonym
Dla Ciebie podbijam świat
Dla Ciebie kolejne życia strony
I boję się, bardzo boję się myśli
Która towarzyszy mi przez te wszystkie lata
Że nagle odejdziesz z mojego życia
I wtedy zobaczę swój własny koniec świata
Wrażenie
Jakże trudno mi we współczesnej literaturze znaleźć utwór, który wywrze na mnie wrażenie… Tak, wywrze wrażenie. Uważam bowiem, że każda sztuka czy to obraz, czy spektakl, czy film, czy książka musi w pierwszym rzędzie pozostawić mocne wrażenie, przyprawić czytelnika lub widza o drżenie serca. Może to być nawet protest przeciwko dziełu, ale coś musi być. Jak ja nie lubię książek, przy których usypiam… takich nijakich filmów lub przedstawień teatralnych, podczas których zerkam na zegarek…
Tym razem udało mi się trafić na tekst wyjątkowy. Akcji praktycznie nie ma, a jeśli jest to taka krótka, nijaka. Dialogów brak. Trochę opisów. Dużo rozważań i myśli trójki bohaterów. Jest co prawda zagadka, ale jakoś dziwnie ukazana. Utwór zupełnie niewspółczesny. A jednak… Oderwać się od niego nie mogłam… „Święto ognia” Jakuba Mateckiego…
Co tam ja, wyjątkiem nie byłam. Książka ma znakomite recenzje i zupełnie się z nimi zgadzam. Na pewno jest to rzecz wyjątkowa. Dla mnie tym bardziej cenna, iż pracowałam z osobami po porażeniu mózgowym, a taką jest jedna z bohaterek utworu. Pełni tu funkcję wnikliwego obserwatora rzeczywistości. Widzi więcej, czuje więcej. To nic, że nie wszystko potrafi przekazać ludziom wokół siebie. Ci, co są najbliżej, rozumieją. Patrzą na oczy, na nieskładne gesty rąk i rozumieją. Nastka jest dla nich wzorem przetrwania. Łucja tęskni do siostry, kiedy w jej życiu zachodzą zmiany, nie zawsze na lepsze. A Tata ma swoją tajemnicę. Dręczy go, ale zachowuje ją dla siebie. Bo tak trzeba.
„ Święto ognia” to opowieść o trudach życia. Chwilami bywa tragiczna. Chwilami chce się płakać nad losem rodziny. Chwilami pytamy, dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe i popycha ludzi do czynów potępianych przez innych. A może ten świat właśnie taki jest i taki być musi, by docenić to, co się akurat w tej chwili ma? Bo tak na sero, to chyba tylko czytelnik wyciera łzę. Bohaterowie tego nie robią. Może Łucja, kiedy cierpi z powodu bólu, uniemożliwiającego jej tańczenie? To są jednak inne łzy.
Z reguły jeśli widzimy osobę niepełnosprawną, budzi się w nas uczucie litości. Większość z nas chce pomagać. I bardzo dobrze. Odruch godny człowieka. Ale nad bohaterami książki Małeckiego nie chcemy się litować. My ich wspieramy, trzymamy za nich kciuki, żeby się powiodło, żeby się udało. Bo oni mają siłę, której należy im zazdrościć.
W sumie, po przeczytaniu, po przemyśleniu, utwór, który pozornie powinien być tragedią, okazuje się tekstem pogodnym, dającym nadzieję na lepsze jutro. Jakże płytkie są czasami powody naszej rozpaczy, naszych łez wobec tego, co rozpaczą być powinno, a jednak nie jest… Zadajemy sobie wówczas pytanie, czy tak może być naprawdę, czy to tylko literacka fikcja? I przy tak postawionych pytaniu już mamy problem…
Pewnie wiecie jaki… Czy życie z człowiekiem niepełnosprawnym zawsze jest pogodne? Ale to już temat na inną książkę….
Gdyby człowiek w swej mądrości
zawsze wygrywał i nagrody wszystkie możliwe zdobywał
A spokoju ducha nie miał
-Cóż to za życie?
Gdyby człowiek wspinał się po najwyższych wierzcholkach świata
A spokoju ducha nie miał
-Cóż to za życie?
Gdyby człowiek kosztował z najsmaczniejszych potraw
A spokoju ducha nie miał
-Cóż to za życie?
Gdyby człowiek drugiego człowieka
posiadał i spijał tylko dla siebie
A spokoju ducha nie miał
-Cóż to za życie?
Gdyby człowiek był bogaty i syty cały
A spokoju ducha nie miał
-Cóż to za życie?
A Miłość Pana Boga
wolna jest (…)
Ona przemienia nasze serce
by pragnęło takiej miłości dla drugiego,
tzn. wolności
Od tego wszystkiego, co życie (spokój ducha) zabiera
(…)
Fikcja staje się prawdą
Gdybym przeczytała tę książkę w roku, kiedy się ukazała – 1983 – pomyślałabym, że to surrealistyczna wizja świata i w sumie nie ma w nim realizmu na tamte czasy. Tymczasem przeczytałam ją w XXI wieku i wizja stała się rzeczywistością. Sztuka czyli na przykład literatura, malarstwo potrafi przewidzieć przyszłość i to nie tylko w warstwie technicznej.
„Sieć” autorstwa Paddego Chayefskyego i Sama Hedrina to utwór powstały na bazie scenariusza filmu z 1976 pod tym samym tytułem, który to otrzymał trzy Oscary. Ponoć jest gdzieś dostępny. Nie oglądałam. Książeczka jest niewielka, format kieszonkowy. Ciekawe jest to, iż wstęp do niej napisał Krzysztof Teodor Toeplitz (1933 – 2010), znany i ceniony dziennikarz polski. Wstęp cenny i ważny, wszak pisany w roku polskiego wydania opowieści.
A historia w niej opisana już od początku wzbudza zainteresowanie. Tytułowa sieć to stacje telewizyjne podporządkowane jednej korporacji. Dla najważniejszych członków zarządu korpo liczy się przede wszystkim oglądalność. Za tym idą bowiem pieniądze sponsorów czyli reklamodawców. I oto spada owa oglądalność dziennika telewizyjnego, zwłaszcza jeśli na ekranie pojawia się Howard Beal, mający już pięćdziesiąt osiem lat komentator telewizyjny. Mówiąc językiem współczesnym, Howard staje się nierentowny, a takich osób trzeba się pozbywać. Wszak liczy się ilość widzów przed ekranem… Howard dostaje wymówienie z pracy. Prosi o kilka minut dla siebie, chce na wizji pożegnać się z widzami… „Dokładnie za tydzień w czasie nadawanie tego programu wpakuję sobie kulę w łeb” – mówi. Rusza machina. Zaczyna się loteria. Zabije się na wizji czy nie? Na pewno nie od razu, bo to dopiero siódma strona książki….
Kto nie czytał, zapewne się domyśla. Oglądalność wzrasta. Howard występuje jako prorok nowych czasów. Pozostali dziennikarze dostają wiatr w żagle i rzucają pomysł za pomysłem jak jeszcze ową oglądalność podnieść. A może tak skontaktować się z grupą przestępczą, która nagrywa swe działania, napady? I puścić taki materiał w telewizji? A tak w ogóle to może zrobić z tego serial? Trwa liczenie pieniędzy i widzów. Ci ostatni wierzą w to, co widzą i słyszą w „Dzienniku Telewizyjnym” . Robią to, co narzuca im kilkunastocalowy ekran w domu. Człowiek mówiący w odbiorniku każe krzyczeć: „Krew mnie zalewa! Mam tego dość!”, więc krzyczą.
Skąd my to dziś znamy? Kto dziś narzuca nam swoją wizję, manipuluje nami, każe wierzyć w wizje, które prawdą nie są? A może jednak są?
Zakończenia nie zdradzę. Przeczytajcie, obejrzyjcie. Czy jest szokujące? Może tak, a może nie. W każdym razie pół wieku temu raczej wydawało się niemożliwe. Chociaż… może w USA nie… tam wszystko bywało inaczej, a nasz naród do takie USA tęsknił.
Surrealizm XX wieku stał się normą w XXI wieku.
miłość jest entropią
w filiżance kawy połowa planety
druga wciąż się kręci
cicho jak słowo na zewnątrz pozostające zestawem
cyfr i liter
x² plus (5y/4 – √(|x|))² ≤ 1
podniesione do ≤ 2
≤ 3
kładzie na stronie mikrocienie
słone od słońca powietrze
kołyszą fale uderzeń cukierka o szkliwo
– spajają z szeptem – świerszcz – w moim języku
nie wiedząc że wewnątrz jestem taka jak ty
w ustach przewracasz słodko
następny kamyk domino
... Będzie tęsknotą... ukrytą pomiędzy wierszami... Pozdrawiam :)
sildenafil treatment contexts sildenafil treatment contexts
this guide to how sildenafil works this guide to how sildenafil works
information on sildenafil and ED information on sildenafil and ED
Your observation, "Wnuk słucha z zainteresowaniem, czeka na dalszy ciąg, znakomicie pamięta fabułę." makes me wonder whether the continuing adventure…
Ciekawy wiersz. Podoba mi się! Pozdrawiam :)
Czytając Twoje wiersze mam podobne odczucia jak Lydia. Pozdrawiam :).
Cieszę się i pozdrawiam.
Bardzo mi bliski. To juz Twój kolejny. Pozdrawiam ciepło.
Sildenafil vs Avanafil Onset Profile Sildenafil vs Avanafil Onset Profile
Bez znajomości matmy ani rusz... a ja już nie pamiętam równań...
W Twojej myśli wszystko się zgadza... Tak jest po prostu...
🧡
Sildenafil vs Cialis Duration Overview Page Sildenafil vs Cialis Duration Overview Page