Jesienne uroki
Szeleszczą liście
Zmieniają szatę drzewa –
Wiatr im pomaga
Jesienny szelest
Złoto-pomarańczowy –
Październikowy
Spacer jesienny
W parku fruwają liści –
Barwna paleta
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Szeleszczą liście
Zmieniają szatę drzewa –
Wiatr im pomaga
Jesienny szelest
Złoto-pomarańczowy –
Październikowy
Spacer jesienny
W parku fruwają liści –
Barwna paleta
GOŁO(W)SŁOWIE
listowie ściele
drzewom układając sny –
nagie gałęzie
***
szeptem jesiennym
wiatr obnaża gałęzie –
wersami liści
***
zgubiły liście
krzewy i senne drzewa –
kołysze słota
————————– 21 września 2013
LIŚCIE MALUJĄ JESIEŃ
piórem na liściu
mieszka lato w mej skórze –
zanotowane
***
pachnie dziś lato
za klamkę jesień trzyma –
skrzypią drzwi zmianą
***
chyli się lato
jesieni dywan gotów –
czekają liście
***
jesiennym liściem
trawy kolorem płoną –
drzewom wyrwane
——————- ~blindniemy 31 sierpnia 2013
Baśń współczesnej ekologii
Maria Rodziewiczówna napisała wiele powieści i opowiadań. Część przeczytałam dawno temu, kiedy jeszcze pisarka była „w modzie”. Nie zachwyciły mnie, ale również nie uznawałam je za kiczowate. Ot takie lepsze czytadła, ot takie sobie romanse, dobre na czytanie przed snem lub jazdę pociągiem. Potem o niej zapomniałam. Przypomniałam sobie, kiedy przypadkowo w ręce wpadła mi niewielka książka „Lato leśnych ludzi”… Od tamtej pory przeczytałam ją trzy razy. Za każdym razem byłam zachwycona.
Jest to opowieść rozgrywająca się w krainie baśni… Tak, w bajecznej krainie przyrody, w której człowiek żyje w zgodzie z naturą i samym sobą. Jest częścią przyrody. Troszczy się o nią, a ona daje mu wszystko, co do życia potrzebne. Czy pamiętacie, jak bardzo wierzyliście, że Robinson Cruzoe przeżył na bezludnej wyspie dzięki umiejętnościom i wykorzystaniu otoczenia, w którym przebywał? Tu też mamy takowych ludzi, z jedną wszakże różnicą. Bohaterowie powieści udają się w głuszę z własnej, nieprzymuszonej woli. Tu znajdują spokój, ukojenie, a przede wszystkim jedzenie. Oczywiście muszą pracować. Siać. Zbierać. Łowić. Ale dzięki własnej pracy otrzymują niezwykłe dary od przyrody. Bo tak na serio, to przyroda wszystko daje, pod warunkiem, że się o nią dba.
Bez wątpienia „Lato…” jest utworem ekologicznym. Pokazuje jak wykorzystać naturę nie niszcząc jej, nie ingerując w jej strukturę. Dziś wydaje się to być zjawiskiem niemożliwym i stąd też moje porównanie do baśni. Czy ktoś zdecydowałby się na zamieszkanie w mateczniku puszczy przez całe lato, siał, łowił ryby, zbierał owoce i wybierał miód z barci w drzewie? Przede wszystkim nie pozwoliłyby mu na to obecne przepisy. Człowiek w puszczy to zagrożenie. Ongiś było inaczej, ale to się już nie wróci.
Elementy baśniowe to nie tylko współgranie człowieka z przyrodą. To również niezwykłe, tajemnicze opowieści o czasach minionych. Rodziewiczówna ustami swych bohaterów snuje opowieść o powstaniu styczniowym. Brzmi ona jak legenda, w której jest bohaterstwo i pamięć. Poszukiwanie śladów walk powstańczych i śmierci walczących utrzymane jest właśnie w konwencji legendarnej, baśniowej, wzruszającej historii o czasach minionych.
Oczywiście mogłabym, jak inni recenzenci, pisać o nawiązaniu do „Nad Niemnem” Orzeszkowej czy pism Jean-Jacques Rousseau, zwłaszcza tych o wychowaniu młodego pokolenia. Ale po co… Dla mnie „Lato…” to bezpośrednie nawiązanie do biblijnego Edenu. Ale, powiecie, pierwsi ludzie nie pracowali, wszystko mieli podane na tacy, a ci ciężko pracują. A może właśnie nie pracują, może po prostu sięgają po produkty podane na tacy, przez pszczoły, wodę i naszą matkę – ziemię?
Najważniejsze, iż są obecnie ludzie, którzy po powieść sięgają. Moim zdaniem nie traci ona swej aktualności, tak jak ciągle żywe i popularne są baśnie i legendy. A te zawsze uczyły nas mądrych rzeczy.
Niewiele jest w życiu prawdy
Jeżeli nie zadbamy o siebie
I swoje wnętrze
Słowa rzucane na wiatr
Brzmią pięknie
Ale przychodzi jesień, wiatr
I zwiewa to, co piękne
Słowa rzucane w przestrzeń
Są piękne
Ale przychodzi rutyna, codzienność
I zabiera, to co rzucone w przestrzeń
Słowa rzucane przez odurzenie
Bywają piękne
Ale kończy się ten stan
I znika, to co piękne
(…)
A Słowa wypowiadane Sercem
Zrodzone w Miłości
I dla Miłości
Niosą życie
Dają siłę
Przywracają nadzieję
Stwarzają przestrzeń
By żyć, by być
Dla siebie i dla drugiego
(kimś więcej)
…
Bóg jest Miłością
Gdybym mógł jutro pożyczyć od losu
Oddałbym za nie kilka lat swoich
W zamian poczuć bicie Twego serca
Za jeden dzień ciepła Twoich dłoni
Nikt nie zobaczy splecionych spojrzeń
Nikt nie usłyszy szczerych wyznań
Jednak wszystko co mam będzie Twoje
I do miłości wreszcie się przyznam
A później, gdy już czas zabierze
Potok słów, których nie usłyszę nigdy
Pozwól mi zatrzymać choć dotyk Twój
On wyleczy rany i zakryje blizny
Wtedy przez dalekie kilometry
Nie straszne będą mijać lata kolejne
Gdy czasem łzy kropla popłynie
Niemożliwego dzięki Tobie dosięgnę
I gdyby ktoś mnie skazał pojutrze
Na już ostatnią w życiu chwilę
Chciałbym pożegnać się tylko jednym słowem
Powtarzając szeptem Twoje imię
noc to czas
w którym połowa istnień opuszcza ziemię
wyobrażalne są istoty
dla których chwila może dłużej trwać
buduję most
drżący i filigranowy
z cukrowych pałeczek
po nim czmycham
nim poprószy ubiegłe dni
– mikroplanety
znalezione w cudzych śladach
w drodze do mgławic
przebijam twoją dłoń
jak kolejny pas
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…