Malarz i Ona
malarz
patrzę na ciebie
i nie wiem, czy to włosy,
czy świt, który się w nich zaplątał
wszystko w tobie ma własne światło —
skóra, która wciąż pamięta lato,
ramiona, które obiecują schronienie
i uśmiech, co rozprasza szarość
to, co wiem o pięknie
robi się przy tobie bezradne
ale nie wiem jak mam cię namalować
twoje milczenie ma odcień ciepła
którego nie ma w żadnej palecie,
następna sekunda jest nowym kolorem
a oddech zmienia kształt światła
boję się, że jeśli mrugnę
to znikniesz
pędzel utrwaliłby tylko kłamstwo,
a farby są zbyt płochliwe
więc patrzę
jak przechodzi przez ciebie słońce.
ona
patrzył na mnie jak na światło
a ja czułam się taka zwyczajna –
trochę zmęczona, trochę głodna
i niepewna, czy chcę być kolorem
jego oczy były głośniejsze od słów
mówiły: “zostań”
a ja chciałam po prostu
żeby ktoś dostrzegł mnie bez ram
farby pachniały terpentyną i pyłem
pomyślałam, że sztuka
to może sposób, by się nie rozpaść
kiedy skończył
na płótnie została cisza –
a w niej ja,
bardziej prawdziwa niż ja sama
malarz
teraz jesteś w ciszy płótna
twoje włosy już nie poruszają się w świetle
a ja szukam w farbie
ciepła, które zgubiłem
na miejscu jest —
kolor, linia, kształt
tylko ciebie nie ma
i myślę, że może piękno
nie daje się zatrzymać,
lecz przechodzi przez człowieka
jak światło przez wodę,
i znika, zostawiając ślad,
którego nie da się domalować
więc stoję przed obrazem
jak przed wspomnieniem,
i uczę się
jak patrzeć –
żeby nie chcieć dotknąć
A może ktoś nie mógł..?
Bardzo twórcze podejście..
Ciekawe pytanie, ale myślę, że tylko Ty sam. Weź życie i decyzję we własne ręce. To trudne, bo czasami jest…
Wyobraźnia też jest połączona z sercem.
Jeżeli tak było, to zabrakło rozmowy. Pytanie, kto nie chciał rozmawiać.
Serce albo wyobraźnia..
Dziękuję, pozdrawiam 😁
Dziękuję, pozdrawiam.
A jeśli zaufanej osoby brak? Któż nam odpowie? Bóg czy partia?
Wracam do Twoich pytań... napisałam, że rozum, ale bywa, że rozum jest zmęczony i śpi :) Wówczas trzebaby zapytać jakiejś…
Oto jest pytanie... Myślę, że trzebaby poradzić się rozumu... On odpowie na nie. Pozdrawiam, dobrego dnia życzę :)
No tak, to prawda :) PS. Polecone przez Ciebie pozycje... - ciekawe.
Dziękuję. W poezji nie ma wakacji ;). Pozdrawiam.
Adiunkt! Myślałam, że już wyjechałeś na piękne wakacje :) patrzę... nowy, piękny wiersz - trochę smutny bardzo nostalgiczny... Zawsze nadchodzi…