Déjà vu – nad głową
puka s m u t e k, prosi o wodę, o ciszę.
w oczach — piasek: drobiny dróg, zaginione godziny,
miniaturowe oceany, mapy miast skurczone do ziarnka.
mówi cicho; oblicze mówi jak odwrócony zegar.
mówi: samotny lot bez Boga — to błąd;
gdy Bóg odwraca wzrok, skrzydła tracą melodię,
spadochron staje się liściem, lądowanie nie ma miękkiego końca.
nad chmurami żarzą się kamienie — iskry z odzyskanych snów,
błyszczą, ale nie grzeją; są puste jak obietnice.
przyszedł z kieszeniami piasku, zapukał w szybę jak stary znajomy;
wypił wodę z moich dłoni; w dnie szklanki zakwitł ogród.
jego głos był cieniem; twarz — mapa nieobecności;
między słowami zegary zaczęły płakać konfetti.
jedna łza — brylant: połysk błękitu i czerwieni.
ma w sobie miniaturowe miasto, latarnie świecą w dół;
z wnętrza wydobywa się oddech starego radia.
toczy się, potyka o rzęsę, zastygła w kąciku oka;
z jej środka wyskakuje ptak, który zapomniał jak lecieć,
siada na krawędzi ciszy i zaczyna opowiadać.
umarł na rękach — od przytulenia cicho ustał;
jego serce zamarło jak zegar przestający tykać.
w jej oknie — w oczach — został pusty blask, echo bez głosu;
listy bez adresu unoszą się w powietrzu jak papierowe mgły.
nad głową zawisła latarnia, która świeci tylko dla tych, którzy nie patrzą.
szedłem dalej po chodniku; miałem w kieszeni kamyk od smutku —
na nim napis: “niebo przyjdzie później”.
widziałem to na spacerze; zwykły świat zmienił się na zawsze.
Autorem wiersza "Déjà vu – nad głową" – jest blindniemy. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
soolantra
soolantra
vibramycin iv
vibramycin iv
Blindniemy, interesująco piszesz…
Ciekawy z Ciebie człowiek 🙂