Kropla
Kropla uśmiechu
czy kropla wina ?
wszystko w cenie.
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Na tropie Tomka
Mówią, iż osoby płci żeńskiej czytają więcej niż osoby płci drugiej. Moje życiowe obserwacje to potwierdzają. Na spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki przychodzą seniorki. Seniorów brak. W dalekiej przeszłości było podobnie. Mój brat za czytaniem książek nie przepadał. Wolał kopać piłkę. Tata? Czytywał. W toalecie, bo tam miał spokój i były to słynne „tygrysy”. Koledzy ze szkoły, tej podstawowej oczywiście? Unikali czytania, a jeśli już czytali, to były to „Tomki”. Oni czytali owe „Tomki”. A my dziewczęta zaczytywałyśmy się wówczas w „Aniach”. Każda płeć twierdziła, że jego lektury są najlepsze. Oczywiście mój rocznik domyśla się, czym były „Tomki” i „Anie”, młodszemu należą się wyjaśnienia.
Dziewczyny czytały opowieści o Ani Shirley, czyli „Ani z Zielonego Wzgórza”, serii powieści napisanych przez Lucy Maud Montgomery. Chłopcy zaś pochłaniali serię przygód Tomka Wilmowskiego, bohatera cyklu powieści podróżniczo – przygodowych napisanych przez Alfreda Szklarskiego. Ot i tajemnica rozwiązana. W owych czasach podjęłam próbę przeczytania jednego z „Tomków”, ale do gustu mi nie przypadł. Wówczas nie dorastał „Aniom” do pięt. Po latach postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście powieści Szklarskiego były gorsze…. Może inaczej – dlaczego moi rówieśnicy płci drugiej tak chętnie je czytali?
W ręce wpadł mi jeden z ostatnich tomów cyklu „Tomek w Gran Chaco” czyli krainie geograficznej w Ameryce Południowej, na pograniczu Boliwii, Paragwaju i Argentyny. Tytułowy bohater jest już dorosły i ma żonę, z którą podróżuje po świecie. (Ania Shirley tez rosła wraz z książkami). Połowa książki jest jednak o towarzyszach praktycznie wszystkich wypraw. Jan Smuga i kapitan Nowicki są uwięzieni przez Indian. Udaje im się jednak uciec i przemierzają kontynent zmierzając do celu, czyli spotkania z Tomkiem. To spotkanie oczywiście następuje.
Oczywiście w czasach mego dzieciństwa moim kolegom na pewno spodobały się niebezpieczne przygody, które spotykały bohaterów. Każdy chciał być bohaterem. Zwłaszcza wędrując po obcych kontynentach. Dopiero jednak teraz zdałam sobie sprawę, iż książki Szklarskiego zawierają ogrom wiedzy geograficznej i moi koledzy doskonale wiedzieli, gdzie jest owe Gran Chaco. Dokładne opisy, duża ilość przypisów objaśniających nieznane pojęcia, ba – ilustracje ze szczegółowymi opisami np. małp. Słowem kopalnia wiedzy.
Kochana młodzieży, ongiś internetu nie było. Wiedze o dalekich krajach czerpaliśmy z książek i wcale nie były to szkolne podręczniki. Do dziś pamiętam telewizyjny „Klub Sześciu Kontynentów”, z podtytułem „Kawiarenka pod globusem” – program popularnonaukowy poświęcony podróżom, emitowany w latach 1969–1988. Program prowadził Ryszard Badowski.
W programie znani podróżnicy i dziennikarze opowiadali o swoich ekspedycjach. Gośćmi Ryszarda Badowskiego byli m.in.: Stanisław Szwarc-Bronikowski, Olgierd Budrewicz, Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz, Leonid Teliga, Tony Halik, Krzysztof Baranowski i Teresa Remiszewska. W ciągu 19 lat emisji program obejrzało 4,5 miliarda widzów”– to nie ja, to wikipedia.
Takie zatem to były czasy…. A opowieści o barwnych przygodach Tomka przede wszystkim uczyły….
“Nie samym chlebem żyje człowiek,lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”
Chlebek bananowy
i Słowo Boże
Nie.dziela
Za oknem deszcz
A wewnatrz?
nie_bój się człowiek
Boża Miłość
nie dzieli
Boża Miłość
zaprowadza wewnątrz porządek
dla własnej przyjemności
chore ograniczenie
zechce ubezwłasnowolnić
bodaj muchę w locie
trzeba ateistom kawę na ławę
inaczej nie dostrzegają
sensu w sensie
rymy słów i wstydu
skutecznie ranią serca
strofy czarnych skrzydeł
nie docierają do brzegów pragnień
gdyż karmią oddechem niepewności
każdego dnia dopisują niewiadome
formy potępień samotności
pomijają światło ramion – które chroni
przed bólem rozdygotanych głośno bijących
rozpadających się serc
o zachodzie i wschodzie
doba ma dziesięć przykazań
i dwadzieścia cztery godziny kłamstw
Nie musisz latać po świecie, by zobaczyć
o nie_ bo głębiej. Wystarczy podróż tramwajem miejskim (…)
Dziękuję
za ten gest
odbity
w szybie uśmiech
Po drugiej stronie
Ty
W osobie
małego dziecka
(…)
Miłość
macha z radością
tak naturalnie
…
Bóg jest Miłością
To oczy
przejmują kontrolę
w ciągu dnia,
(trzeba wracać do serca by się spotkać w Duchu i w Prawdzie)
Gdy zapada zmrok,
serce naturalnie przejmuje ster
i chłonie to, co przynosi noc,
(zanim przyjdzie sen)
I już tylko bicie serc
Jednoczy ten
i
tamten świat
i dłoń twoja
spod pióra
co niesie wersy
spleciony deszczy aksamit
w słów latarni brzmiących
obecnością skrząc chwile
by uderzyć w serce
mają zawsze
niemy koniec
w początku zdarzeń
niczym podmuch
w twój mały świat
i mój
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.