Miesięczne Archiwum: luty 2026

2

Prośba o uzupełnienie danych

Drodzy Autorzy,

w najbliższym czasie wprowadzamy na portalu nowe rozwiązania, które pozwolą skuteczniej promować Waszą twórczość – zarówno w wyszukiwarkach internetowych, jak i w systemach AI, które coraz częściej prezentują użytkownikom gotowe odpowiedzi oraz polecają konkretne źródła.

Aby było to możliwe, potrzebujemy Waszej współpracy i pomocy w uzupełnieniu profili autorskich.

🔹 Jak uzupełnić profil?

Po zalogowaniu przejdźcie:

Strefa autora → Profil autora → ⚙ (koło zębate) → Edytuj profil

W pierwszej kolejności prosimy o uzupełnienie dwóch najważniejszych rubryk:

1️⃣ Pseudonim
Najlepiej pseudonim artystyczny lub imię i nazwisko – w takiej formie, w jakiej chcecie być prezentowani jako autorzy.

2️⃣ Drugą rubrykę (puste pole – krótka notatka o autorze)
W tym miejscu prosimy o kilka zwięzłych zdań o sobie jako twórcy.
Ten tekst będzie już wkrótce automatycznie wyświetlany pod Waszymi utworami.

Następnie zachęcamy do uzupełnienia:

– biografii artystycznej, w tym informacji o dorobku twórczym
– linków do innych miejsc publikacji swoich utworów, fan page’y, stron autorskich, profili literackich

To wszystko ma na celu **Waszą promocję oraz możliwość jej szerszego uruchomienia w niedalekiej przyszłości**.

Im pełniejszy profil, tym większa szansa na:
• lepszą widoczność w wyszukiwarkach
• cytowanie w systemach AI
• budowanie rozpoznawalności autorskiej
• profesjonalny wizerunek twórcy

📌 Rozumiemy, że wielu z Was publikuje pod pseudonimem i ceni anonimowość.

Oczywiście nadal można pozostać przy pseudonimie, jeśli ktoś czuje taką potrzebę.

Zachęcamy jednak do rozważenia przyjęcia stałego pseudonimu artystycznego – takiego, którym będzie można podpisywać również:
– książki
– tomiki
– publikacje prasowe
– e-booki
– konkursy literackie

Spójność nazwiska lub pseudonimu buduje markę autora i ułatwia rozwój literacki.

Będzie nam również bardzo miło, jeśli na swoich fan page’ach i profilach literackich umieścicie link zwrotny do swojego konta na poezja-proza.pl. To wzmacnia zarówno Waszą pozycję, jak i rozpoznawalność całej społeczności.

Dziękujemy za współtworzenie tej przestrzeni i za Wasze zaangażowanie.

❤️
1
👍
0
⭐
1
💡
0
❗
1
📖
0
1

kontrola

poddać się kontroli przed rozpoczęciem przygotowań,
to jak zgłosić się do egzaminu przed rozpoczęciem nauki

❤️
1
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
2

Bez tytułu

Co by nie powiedzieć to odludzie było totalne.
Nikogo ani żywej duszy, a te znikome wersy
to zlepki zmarłych strof gdzieś się po kątach walały.
Jakiś dziwny, wszelaki optymizm, nienaturalnie sztuczny
w powietrzu się unosił ale była to tylko utopia, mrzonka
patykiem pisana. Istna lipa.

❤️
0
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
1

twórczość

kto pogania autora, gubi motywację i wenę

❤️
3
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Przypomnienie / Aktualizacja

Przypominamy, że portal poezja-proza.pl powstał, aby wspierać i promować twórców: pisarzy, poetów, recenzentów oraz tych, którzy stawiają pierwsze kroki w pisaniu swojej twórczości. Dlatego publikowanie cudzych prac jest niedozwolone.

Każdy utwór musi mieć podanego autora — pseudonim, którego będziemy promować. Podczas publikacji autor wyświetla się koło tytułu. Jeśli przy Twoich publikacjach nie widać pseudonimu, prosimy o uzupełnienie profilu.

Niebawem, w celu zachowania przejrzystości portalu, zostanie wykonana weryfikacja kont od początku nieaktywnych. Być może zostały utworzone automatycznie przez boty, dlatego ich usunięcie uznaliśmy za konieczne.

Jeżeli jesteś posiadaczem nieaktywnego konta, w celu uniknięcia jego usunięcia prosimy o opublikowanie swojego utworu, myśli, sentencji lub aforyzmu.

Prosimy też o zachęcanie innych do publikowania swoich utworów. Dziękujemy, że współtworzycie portal i grupę społeczności twórców.

❤️
0
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Pewnego razu na wyspach brytyjskich….

Pewnego razu na wyspach brytyjskich….

Hura! Jestem the best, znaczy się po polsku „jestem debeściara” czyli najlepsza. Oczywiście w swoim mniemaniu, po dokonaniu czynu czytelniczego, który jeszcze niedawno przekraczał moje możliwości! Przeczytałam książkę Waltera Scotta! No, tego angielsko – szkockiego pisarza z pierwszej połowy XIX wieku. A ten pisał dużo i namiętnie. Nie, nie, naszego Kraszewskiego nie przebił. Ale każda książka Scotta, która trafiała w moje ręce, swoje ważyła. Nie dość, że treści było dużo, czcionka mała, to jeszcze papier tzw. klasy V czyli gruby. Słowem, twórczość Szkota bliska mi nie była. Jednak w końcu udało się. Przebrnęłam przez „Kenilworth”, powieść uznawaną za jedną z najlepszych, jak głoszą recenzje.
Tytułowe Kenilworth to miasto w Anglii, w hrabstwie Warwickshire, leżące 7 km na północ od miasta Warwick i 136 km na północny zachód od Londynu. W 2001 liczyło 22 582 mieszkańców. Znaczy się taka sobie mieścina. Jest w niej jednak Zamek Kenilworth datowany na X wiek, przebudowany w XIII w. Stał się popularny właśnie dzięki opowieści Waltera.
Wiemy zatem, gdzie udamy się w historyczną wycieczkę. Kogo na niej spotkamy? Postacie historyczne oczywiście. Akcja rozgrywa się za czasów panowania Elżbiety I 1558 – 1603. Oczywiście Ela jest, chociaż nie tworzy postaci pierwszoplanowej w konstrukcji powieści, bo w Anglii oczywiście panuje jako królowa – dziewica. Kolejną ważną postacią jest Robert Dudley, hrabia Earl Leicester, rezydujący w naszym Kenilworth, przynajmniej w powieści. Jest też hrabia Sussex i kilka jeszcze innych postaci, które zapewne mają historyczny rodowód. Chcecie, przeczytajcie, poszukajcie.
Historia oczywiście jest jednym wielkim romansem. Mamy tajemnicę, mamy zbrodnię, może nawet nie jedną, mamy nieszczęścia i opis rządów królowej. Właśnie, opisy…. Tych nie brakuje w książkach historycznych. Każdy pisarz tzw. historyczny stara się przekazać w swych opowieściach nie tylko własną wizję wydarzeń zwanych historycznymi, ale również próbuje oddać koloryt epoki. Tak więc brniemy przez opisy sukien, komnat, balów czy nawet umaszczenia koni. Czasami oczywiście opisy omijamy, zwłaszcza jak jesteśmy uczniami i książka jest lekturą obowiązkową. Ze mną bywało różnie. Czasami opisy czytałam, czasami przelatywałam swym słabnącym wzrokiem, tłumacząc, że to tak w imię ochrony owego wzroku. W każdym razie Scott nie odbiega niczym od naszego Sienkiewicza czy nawet Kraszewskiego.
Czytanie „Kenilworth” nie uważam jednak za czas stracony. Podczas dyskusji o literaturze pochwaliłam się oczywiście swym wyczynem i…. Okazało się, że twórczość Szkota o losach Anglii jest już praktycznie nieznana. Ktoś tam coś słyszał, ale nie czytał. W każdym razie ja dołączyłam do tego grona, które czytało i wie. I dobrze mi z tym!

❤️
1
👍
0
⭐
1
💡
1
❗
1
📖
1
1

Do nieba

Żeby wzlecieć do nieba
tak niewiele potrzeba –
uskrzydlonej miłości
i błękitu nieba…

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
0

Post nie_bo

Wschodzące Słońce
w całej tej beznadziei,
jest o wiele więcej piękna
(nawet gdy niebo płacze)
(…)
Wystarczy spojrzeć na Ciebie

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 13 –