Oddech miasta

Oddech miasta

Moje miasto pachnie
czarną, spracowaną ziemią.

Jest w niej gleba,
która uprawiają rolnicy.

Do jej wnętrza wnika pył węglowy
– pozostałość po latach świetności.

Połączone ludzkim potem
stworzyły wałbrzyską jedność.

Tu nie walczy się o grunt.
Tu ziemia leży odłogiem.

Poorane biedaszybami pola
czekają na inwestorów.

Hałdy odpadów górniczych
nie zmienią już krajobrazu.

Jest taki, jak wczoraj,
przed laty, dawno temu.

Moje miasto pachnie
Moim świeżym oddechem.

Właśnie rzuciłam palenie,
zalepiłam dziury w zębach.

Wyleczyłam chore migdałki.
Poprawiłam stan krtani.

Oddycham lekko i swobodnie.
Oddycham swoim powietrzem.

❤️
1
👍
2
⭐
1
💡
0
❗
0
📖
0