Miesięczne Archiwum: czerwiec 2026

0

Haiku nie haiku

Latarni(a)k nocą
Jak kandelabr o zmroku –
Przynosi światło

❤️
1
👍
0
0
💡
0
1
📖
1
0

W każdą podróż

W każdą podróż zabieram Cię ze sobą
Do obcych miast, w deszczowe perony
Jesteś jak przystań podczas sztormów bezpieczna
Gdy błądzę wśród twarzy nieznajomych

Do walizki spakowana tęsknota
Położona na białej koszuli
Mimowolnie się do niej uśmiecham
I chciałbym się do Ciebie przytulić

Zabieram Twoje imię każdego poranka
Do kieszeni, jak list niewysłany
Choć między nami nie ma drogi na wprost
To jestem w Tobie wprost zakochany

Dobrze, że sny można zapamiętać
Które dają radość po samotnych nocach
Gdy mogę w nich szeptem powiedzieć
Jak bardzo Cię przecież kocham

I czekał będę na Ciebie już zawsze
Bez żalu i pustych obietnic
Ta miłość jest dla mnie jak oddech
Bo nawet kocham za Tobą tęsknić

❤️
2
👍
0
0
💡
0
0
📖
1
0

budzik

po nocy słonecznej
burzy
zrywam się ze snu
poza czasem
w radiu deszcz

klucz twojej dłoni
odmawia posłuszeństwa

❤️
3
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

włókno

pod zielonym piętrem
zaciska się czas

podrywając do lotu
kwiaty gwiazdnicy

nieważkie przestrzenie
w pętli istnienia

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

bieguny

wzlatując
pozostawiamy siebie
– pyłek na drodze

między krzyżami
zielony

upadek ma własną zorzę

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

zgasły krążek

odtwarzany moment
mieści więcej
ewentualności

zegar tkwi
w nim jak ostrze
naprzeciw zabliźnieniu

znikamy
w najmniejszej jednostce czasu
jak w drzwiach zbyt dużych
dla przestrzeni

pozaziemskiej agonii

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

Haiku nie haiku

Zapach truskawek
Wspomnienia przywołuję –
Zamykam oczy

❤️
1
👍
2
0
💡
0
0
📖
1
1

Ostatni gram nadziei

Na środku morza ciszy już noc
Wkłada mi rozpacz w puste dłonie
Bicia serca nikt tu nie słyszy
Nikt nie widzi jak mój cały świat płonie

Może tylko kilku słów potrzeba
Może tylko uśmiechu na wyciągnięcie ręki
By pustkę zapełnić miłością
By wreszcie zapisać jej wszystkie dźwięki

Sens jeszcze się przed porażką broni
Dnia nie rozróżniam już od nocy
Między palcami kolejna szansa ucieka
Przede mną już tylko strach kroczy

Jak stać się komuś potrzebnym
By zostawić za sobą troski
Jak ocalić niespodziewaną miłość
Gdy nawet cukier jest już tylko gorzki

Bądź proszę zatem blisko mnie
Pozwól mi choć z wiatrakami o Ciebie walczyć
Tylko Ty dajesz mi ostatni nadziei gram
Może do rana mi to wystarczy

❤️
2
👍
1
0
💡
0
0
📖
1
123