Autor: Adiunkt

1

Czym będzie

Dzięki Tobie wszystko na sens
Nauczyłaś mnie śnić i oddychać
Pisać wiersze tylko dla Ciebie
Dla Ciebie uczę się życia

Boję się takich poranków
Gdy już zamilkną wszystkie dźwięki
Otworzę oczy, a Ciebie nie będzie
Cisza z tęsknotą obudzą stare lęki

Czym wtedy będzie kolejny dzień
Czym będzie każda kawa
Jedynie bólem jak sztylet w sercu
Życiem, w którym szczęście trzeba udawać

Czym będzie kolejna podróż
Czym każdego wieczoru spacer
Czym spojrzenia w księżyc
Gdy już nigdy Cię nie zobaczę

Czym będzie na tarasie herbata
I noc bezsenna, gdy miłość największa
Czym na Tobie koc
Który ogrzewał ciepłem każdego wiersza

Czym będzie nasz taniec
Gdy milczymy, choć znamy wszystkie języki
Czym wtedy spojrzenia w Twoje oczy
Czym miłość bez naszej muzyki

Czym będą wszystkie porażki
Wszystkie walki, które wygrałem
Dzięki Tobie byłem taki silny
Przeżyłem, bo Ciebie kochałem

Przecież tylko dla Ciebie
Ta biała koszula na przemian z zielonym
Dla Ciebie podbijam świat
Dla Ciebie kolejne życia strony

I boję się, bardzo boję się myśli
Która towarzyszy mi przez te wszystkie lata
Że nagle odejdziesz z mojego życia
I wtedy zobaczę swój własny koniec świata

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
3

Dwa zegary i jeden księżyc

Dwa zegary po przeciwnych stronach
Lecz wskazówki na tych samych miejscach
Słychać między nimi szept
To bicie Twojego i mojego serca

Odmierzają tęsknotę
Z każdym dniem coraz szybciej ona wraca
Liczą też kilometry bez Ciebie
Miłość, zwłaszcza tę na końcu świata

Tam daleko, gdy zapadnie noc
Gdy ciemność się ciszą karmi
Chyba słyszę Twój głos
Lub tylko bardzo się o Ciebie martwię

Dalszy ciąg moich myśli
I słowa, których mi brakuje
Tylko Ty potrafisz dopisać
Tylko Ty wiesz, jak bardzo Cię wtedy potrzebuję

Rozumiesz, co znaczy dobranoc
Oboje robimy przerwy za tymi słowami
Jak wtedy jest trudno
Tęsknić pomiędzy dwoma wierszami

Patrzymy na jeden księżyc
Gdy między nami nieskończona przestrzeń
Wiesz wtedy dobrze, że Jestem Twój
Wiem, że Ty też tu ze mną Jesteś

Następna sekunda też już jest Twoja
I kolejny oddech Ci nawet oddaję
Weź proszę nie tylko tę miłość
Ale na zawsze moje życie całe

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
1

Taniec w deszczu

Czekam na Ciebie w ostatnią niedzielę lata
Tuż przed pierwszymi deszczu kroplami
A może zawsze Cię potrzebowałem
Nawet przed pierwszym naszym spotkaniem

Zatańczmy w tajemnicy po raz kolejny
Nasze oczy spojrzeniem złączone
Mimo, że nie słychać muzyki
Dłonie niech też będą splecione

Łączy nas tej nocy wszystko
Co nie potrzebuje żadnych słów
Ta cisza należy tylko do nas
Ten taniec nie potrzebuje żadnych nut

Zatrzymajmy czas na zawsze
Niech podczas naszego tańca żaden zegar nie tyka
Przecież kocham Cię najbardziej, gdy milczę
Bo miłość bez słów to najpiękniejsza muzyka

Tańczmy powoli Kochana
Krople jak gwiazdy błyszczą na Twoich rzęsach
Nieważne, że przeciwny jest cały świat
Dziś znów jesteś najpiękniejsza

Niech niebo płacze do rana
Noc stanie na straży do miłości wejścia
W ramionach pocałunkami Cię ukryję
Bo niebo płacze z naszego szczęścia

A jeśli kiedyś ucichnie deszcz
I świt zgasi światła na mokrych ulicach
Będę nadal z Tobą tańczył
By na zawsze przytulić Cię do mojego życia

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
1
1

Nauczyłaś mnie

Czas próbował uczyć miłości
Przeszłość szeptała, że kogoś kochać muszę
Nie rozumiałem żadnego z tych słów
Wiedziałem, że nimi serca też nie poruszę

Miłości nie mogłem zapamiętać
Ani powtarzać kocham z przyzwyczajenia
Co dzień niezdany egzamin
Co dzień niespełnione marzenia

Uczyłem się rozstań
Jak innych chronić przed światem
Jak czekać na nieznane
Jak być swoich uczuć katem

Ale kiedy Cię spotkałem
Nie musiałem uczyć się Twojego imienia
Na moim sercu liter jego kształt
Na stałe wyryty od pierwszego spojrzenia

Przestałem pytać jak kochać
Już nie szukałem odpowiedzi w czasie
Stałaś się kawałkiem mojego nieba
Które jest też Twoje czasem

Wszystko poza Tobą nieważne
Co mam i gdzie jestem
A więc tak wygląda miłość?
Powiedziałem do siebie szeptem

I gdy już przez chwilę mogę z Tobą być
Nie martwię się, że czegoś jeszcze nie umiem
Wiem, że tylko Ciebie kocham
I niczego już więcej nie muszę rozumieć

❤️
4
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
1
1

Tak mało

Tak mało jest mi Ciebie
Gdy idziemy razem przez ulicę
Gdy stoję w bezruchu
Gdy chce mi się krzyczeć

W cieniu na ścianie
W każdym oddechu
W każdej kropli deszczu
W codziennym pośpiechu

W chłodzie poranka
Na pustej stronie po kartce wyrwanej
W cieple ostatnich dni lata
I gdy już zima się poddaje

W realizacji planu
Który rozsypał się już po drodze
Gdy tonę w codzienności
Gdy po złych ścieżkach chodzę

Podczas sukcesów
Gdy Cię tak długo nie widzę
Gdy znoszę porażki
Gdy się bezradności wstydzę

Brakuje mi wtedy Ciebie
Twoich oczu bezpiecznej przystani
Milczenia potoku słów
Tej ciszy między wierszami

Brakuje dotyku Twoich dłoni
Twoich spokojnych spojrzeń
Jak nadziei w smutnej książce
Obietnicy, że już będzie dobrze

I jeśli nawet nasze drogi los rozłączył
Wierzę, że tylko na chwilę się pomylił
Oddam Ci siebie na zawsze
I nie straćmy już żadnej wspólnej chwili

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
1
1

Razem

Budzę się z Tobą w głowie
Zanim słońce zdąży wstać na dobre
Gdy mam zasnąć myślę tylko o Tobie
Moje serce bez Ciebie nie umie spać spokojnie

Zabieram Cię wszędzie, gdzie jestem
Czasem w myśli ukrytej lub spojrzeniu
Tam zawsze trzymam Cię za rękę
I słyszę nawet w swoim milczeniu

Wyruszamy razem w każdą podróż
Jesteś przy mnie pośród spraw trudnych i zwykłych
Gdy nikt nie widzi zamykam oczy
Pod powiekami mogę nasz uśmiech przykryć

Wracasz ze mną do domu
Choć nie stawiasz żadnych kroków
Siadasz obok w myślach
Bym miał Cię w zasięgu wzroku

Nie wiem dokąd ta droga prowadzi
Ile zakrętów i jak bardzo na niej ciemno
Do Ciebie wrócę nawet w ulewnym deszczu
Byś na zawsze była już tylko ze mną

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
2
📖
1
1

Prostymi słowami

Nikt nie wie czy to był przypadek
Czy los tak sam zdecydował
Odkąd Cię spotkałem
Moje życie zaczęło się od nowa

Chcę dzielić z Tobą zwykłe dni
Każdy poranek i zimne deszcze
Kocham Cię coraz bardziej
Kocham Cię, że po prostu Jesteś

Ta miłość ma Twoje imię
Ma melodię Twojego głosu
Ma Twoją twarz i Twoje oczy
Ta miłość to na życie mój jedyny sposób

Tęsknota nocami siada blisko
I nie pozwala mi zasnąć
Bez Ciebie wszystko ma szary kolor
Z Tobą czarne myśli stają się jasne

Już dawno nie jesteś tylko chwilą
Ani snem, który znika z dnia nadejściem
Jesteś w każdej mojej myśli
Na własność oddałem Ci serce

Jeśli ktoś cofnąłby czas
Nic innego nie byłoby pierwsze
Najpierw bym Cię pokochał
A potem znów pisał dla Ciebie wiersze

A gdyby przeznaczenie zmieniało kierunki
I czas jak wiatr próbował uciekać
Będę szukał Cię do upadłego
I resztę życia na Ciebie czekał

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
1
1

Deszcz na słonecznym tarasie

W pamiętniku jeszcze niezapisane
Nasze myśli po ostatnich wakacjach
W innych miejscach na ten sam księżyc patrzymy
I czekamy na odległych od siebie stacjach

Może zatrzymujesz się właśnie teraz
I może nawet się do mnie uśmiechasz
Cały czas myślę o Tobie
I kocham Cię nawet z tak daleka

A gdyby ciepła jesienią zabrakło
W szare niebo popatrzę nad dachów linię
Gdy deszcz spadnie na Twoim tarasie
W jego kroplach moje imię

Choć przemierzam całe miasta
Przez wieczory ciemne i poranki złote
Wierzę, że jest jeden tego cel
Bym kiedyś wrócił do Ciebie z powrotem

I gdy już dotrę we właściwe miejsce
W Twoich oczach zobaczę nadzieję
Słońce złączy nasze dłonie
I przytulonych raz na zawsze ogrzeje

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
1
1 – 2 – 3 – 4 – 8 –