Miesięczne Archiwum: marzec 2026

0

Post nie_bo

W Bożych objęciach, wszystko co inne w oczach świata – znajduje zrozumienie, otulenie, przyjęcie.
A później rozpoczyna się droga(…)
Droga poznawania, odkrywania, przemiany myślenia(…)
Nawrócenie jest cały czas w drodze(…)
Przecież w naszej tożsamości
od zawsze była (jest) Miłość.
…
Jesteś, który jesteś

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Post nie_bo

Jak niedaleko
do tego nieba
Od serca do serca
Lata świetlne?
A może zaledwie kilka oddechów (…)

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Post nie_bo

Jasminum

W otuleniu dobrych słów,
kórych intencje są szczere, nawet gdy czyny niemożliwe (…)
W otuleniu dobrych słów, odpoczywa ciało, odpoczywa dusza, odpoczywa człowiek (…)
…
Nie_bo może być całkiem bliskie, chociaż tak często odległe, bo(…)

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
zakorzenione kamienie | blind03 2

zakorzenione kamienie

Déjà vu – optyka / wariant C — subtelny

Zakorzenione kamienie — milczące ciężary pamięci.
Mówią o braku skrzydeł, kiedyś skrzętnie połamanych;
o usuniętych aksamitnych sercach — pamięć ich jedynym zapachem.
Wypatrują motyli w nieruchomej pozie, jak kto wypatruje świateł w oknach.
By wyrosły im słoneczne trawy — obrazy zaszyte w starych snach,
pachnące polnym kwiatem; zapisane w starych dłoniach.
Rozpamiętują pocałunek róży — suchą perłę radości pozostawioną.
Przepadły, nie wiadomo dokąd; zostawiły tylko ślad światła.
Mówią o słowach, o chwilach niewinności, o jabłku w raju;
o ptasiej elegii — cieniu melodii, co nie chce odejść.
Mają psa lub kota, ciszę czarnych motyli i grę sepiowych cieni;
i tyle jeszcze w sercu, by wyśnić w i e c z n o ś ć.
Widziałem na spacerze — to zostało we mnie; ciche.

****************************************

Déjà vu – optyka / wariant B — rytmiczny

zakorzenione dłonie — dłonie jak sęki drzew.
Mówią: brak skrzydeł — echo odpowiada: brak skrzydeł.
Kiedyś skrzętnie połamanych; kiedyś starannie schowanych.
Usuniętych aksamitnych serc — aksamitnych od kurzu dawnych dni.
Wypatrują motyli, wypatrują światła — wypatrują powrotu.
By wyrosły słoneczne trawy; pachniało polem, pachniało latem,
pachnące polnym kwiatem — pachniało jutrem, co nie nadeszło.
Rozpamiętują pocałunek róży; perły radości rozsypane.
Perły rozsypane, nie wiadomo dokąd — wirują bez celu.
Mówią o słowach; mówią o chwilach niewinności, o jabłku w raju.
O ptasiej elegii — o śpiewie, który zamarł między drzewami.
Mają psa lub kota, mają ciszę czarnych motyli, mają grę cieni;
wspomnienia w sepii. I… tyle jeszcze w sercu, by wyśnić w i e c z n o ś ć.
Widziałem na spacerze: powtarzające się straty.

************************************

Déjà vu – optyka / wariant A — dosadny

zakorzenione kamienie — skały, co nie znają przebudzenia.
Mówią: skrzydła połamane, łamane bez żalu.
Usunięte aksamitne serca — odcięte i rzucone na brzeg.
Wypatrują motyli, stojąc jak słupy soli; bez ruchu, bez nadziei.
Oczekują, aż wyrosną im słoneczne trawy — podróbki życia,
pachnące polnym kwiatem; z pamięci, nie z zapachu.
Rozpamiętują pocałunek róży; perły radości rozsypane.
Leżą gdzieś, nie wiadomo dokąd — porzucone przez pamięć.
Mówią o słowach, mówią o chwilach niewinności;
o jabłku w raju, o ptasiej elegii — słowa kruche jak skorupki.
Mają psa lub kota, ciszę czarnych motyli, grę cieni —
wspomnienia w sepii. I… tyle jeszcze w sercu, by wyśnić w i e c z n o ś ć.
Widziałem na spacerze: udawane tęsknoty; kamienie, które nie chcą iść.

————————————————
Napisałem ten wiersz po jednym z takich spacerów — gdy widziałem ludzi trzymających w sobie ciężar wspomnień.
To zapis drobnych scen: codzienności i utraty, pocałunków, uśmiechów, łez, psów, kotów… sepiowych cieni — i tego, co nie chce już polecieć.

❤️
9
👍
0
⭐
1
💡
1
❗
2
📖
2
2

Nie jestem wtedy sam

W ciszy pustego pokoju
Gdy zegar tyka kubkiem z kawą
Gdy snów płynie rzeka
I gdy wstaję o piątej rano

Między szeptanymi słowami
Podczas czarnych długich nocy
Gdy nawet księżyc już zasnął
Gdy pamiętam tylko Twoje oczy

W każdym kroku ulicy
W każdym skradzionym oddechu
W łzach słonych od smutku
W kropli każdego uśmiechu

Nie jestem wtedy sam
I trzymam Twoją dłoń w myślach
Zawsze słyszę Twój ciepły głos
We wszystkich moich zmysłach

I czasem muszę się zatrzymać
Uśmiechnąć do pustego powietrza
Świat wtedy patrzy na mnie zdumiony
A ja tylko kochać Cię nie umiem przestać

❤️
6
👍
0
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
1
zakorzenione kamienie | blind06 1 2

zakorzenione kamienie

mówią o braku skrzydeł
kiedyś skrzętnie połamanych
usuniętych aksamitnych sercach

wypatrują motyli
w nieruchomej pozie oczekując
by wyrosły im słoneczne trawy
pachnące polnym kwiatem

rozpamiętują
pocałunek róży
rozsypane perły radości
nie wiadomo dokąd

mówią o słowach…
chwilach niewinności
o jabłku w raju
ptasiej elegii

mają psa lub kota
ciszę czarnych motyli
grę cieni – wspomnienia w sepii
i…
tyle jeszcze w sercu by wyśnić
w i e c z n o ś ć

—————————
widziałem na spacerze

❤️
8
👍
0
⭐
1
💡
1
❗
1
📖
2
... | 1338 0

…

Spójrz na rabatki
Zakwitły piękne bratki –
Wiosna rozkwita

………

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Koń:/

W roku konia 🐴
wszystkie konie idą na rzeź.
Są zatem pokarmem dla słabych.
Ci, otrzymują ich energię
i wszelkie zaszłości
wraz z panicznym lękiem przed ogniem.

❤️
0
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 – 7 – 8 – 14 –