zakorzenione kamienie
mówią o braku skrzydeł
kiedyś skrzętnie połamanych
usuniętych aksamitnych sercach
wypatrują motyli
w nieruchomej pozie oczekując
by wyrosły im słoneczne trawy
pachnące polnym kwiatem
rozpamiętują
pocałunek róży
rozsypane perły radości
nie wiadomo dokąd
mówią o słowach…
chwilach niewinności
o jabłku w raju
ptasiej elegii
mają psa lub kota
ciszę czarnych motyli
grę cieni – wspomnienia w sepii
i…
tyle jeszcze w sercu by wyśnić
w i e c z n o ś ć
—————————
widziałem na spacerze
Autorem wiersza "zakorzenione kamienie" – jest blindniemy. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Ten wiersz hmm… był zaledwie oszczędnym szkicem /dość powierzchowny/. Trochę się z nim pobawiłem 🙂 Pozwolę sobie Was bardzo nie zanudzić 🙂 i przedstawić trzy waianty z szuflady.
W mojej ocenie pierwsza dosadna, kolejna – bardziej sugestywna i ostatnia -nieco rytmiczna.
…pozdrowienia 🙂
Gadasz sam z sobą?