Miesięczne Archiwum: lipiec 2026

3

Jutro już nie nadejdzie

Na piersi leży kamień
Czy wierzyć jeszcze w jakiś znak
Czy jeszcze coś się może zmienić
Czy już zawsze Ciebie będzie brak

Jutro tylko Twoje zdjęcia
Pusty pokój od lat
Udaję, że jednak wytrzymam
Choć oddech odbiera ten świat

Decyzja jak cięcie nożem
I czas już ran nie wyleczy
Otwieram oczy bo snu brak
Na zegarze już wpół do trzeciej

Kolejny wiatrak pokonany
Mogę szpicę w górę wznieść
Wygrał kolejny Don Kichot
Dumnie tarczę będę nieść

I pójdę przed siebie
Będę patrzył już tylko w dół
By przejść przez ostatnią bramę
Wcześniej złamać miecz życia na pół

❤️
2
👍
1
0
💡
1
1
📖
1
Królestwo z tego świata, Eksplozja w katedrze | kro 0

Królestwo z tego świata, Eksplozja w katedrze

Eksplozja

Znacie literaturę kubańską? Ja nie. To znaczy nie znałam, póki nie przeczytałam dwóch powieści Alejo Carpentiera „Królestwo z tego świata” oraz „Eksplozja w katedrze”. Obie znalazły się w jednej książce Wydawnictwa Literackiego z 1986 roku.
Pierwsza opowieść liczy 105 stron. Jej treścią są losy niewolnika z Afryki, żyjącego na Haiti na przełomie XVIII/XIX wieku. Nie da się ukryć, opowieść jest magiczna, pełna tajemniczości, znaków zapytania. Twórczość kubańskiego pisarza określa się terminem „realizm magiczny”. Taka właśnie jest ta opowieść. Być może w naszej świadomości Haiti też jest tak postrzegane? Magia voodoo kojarzy się na pewno z tą wyspą. Kojarzy się raczej negatywnie, z obrzędami opętania, wpadania w trans. Tymczasem w omawianym tekście mamy inny obraz owej rzeczywistości. Ma właśnie więcej z magii niż opętania, kojarzonego przez nas ze złymi duchami.
Jako ciekawostkę należy przypomnieć, że mniej więcej w tym samym czasie, kiedy rozgrywa się akcja utworu Carpentiera , na Haiti przybywają oddziały Legionów Polskich i przywożą ze sobą obraz Czarnej Madonny. „Ten wizerunek został na zawsze zaadoptowany do religii Vodou jako reprezentacja Loa Erzulie Dantor, czyli kobiecego ducha wojny. Dantor jest postrzegana jako matka rewolucji haitańskiej. (…) Po dziś dzień, Czarna Madonna z Częstochowy (jak i jej różne wersje czy kopie) znajduje się na wszystkich ołtarzach Vodou jako reprezentacja Erzulie Dantor” – pisze Wikipedia. Chyba trzeba jej wierzyć…
Druga powieść jest tekstem obszerniejszym, liczy ponad trzysta stron. Akcja również obejmuje Karaiby, tym razem skupia się na wydarzeniach w Gwadelupie i Gujanie Francuskiej oraz we Francji, w czasach Rewolucji Francuskiej. Bohaterem jest historyczna postać Wiktor Hugues, namiestnik Francji w wymienionych krajach. Jego losy obserwujemy przez pryzmat trójki rodzeństwa, które świadomie lub też nie, ociera się o życiorys kontrowersyjnej postaci.
A jaka jest owa proza kubańska? Na pewno trudna. Opowieści pisane są praktycznie bezdialogowo. Nie usłyszymy słów bohaterów. Wszystko spoczywa w rękach narratora. To on prowadzi nas przez dawny świat Ameryki Łacińskiej. I czyni to bardzo dobrze. Tekstów nie da się czytać tak od razu, wszystkiego. Tego typu literaturę trzeba smakować, delektować się każdą stroną. Dziś przeczytam dziesięć stron, ale jutro tylko jedną… Tu wszystko ma znaczenie. Tu wszystko ma właściwe miejsce. Akcja oczywiście jest istotna, ale nie do końca. Najważniejsze są postawy ludzkie wobec rzeczywistości, w której przyszło żyć, a której się nie wybierało.
Twórczość Carpentiera odbierana jest wyjątkowo pozytywnie, jak na stopień jej trudności w odbiorze. To cenne zjawisko. Potrafimy czytać również prozę wymagającą od nas zaangażowania i myślenia przy sylabizowaniu wyrazów…

❤️
0
👍
1
0
💡
0
1
📖
0
0

Revenant

gdybyście dali mi tylko przestrzeni
nie stawiając pod ścianą 
do rozstrzelania 

gdybyście nie wznieśli w górę 
celując prosto w serce
nie rozerwali go na kawałki 

gdybyście tylko nie uderzyli pięścią 
nie przekroczyli granic 

a tak

z cichym pomrukiem wynurza się
to co stworzyliście 
Revenant

❤️
1
👍
2
0
💡
0
1
📖
1
0

***

Myśli o Tobie…
Kolorowy kalejdoskop
To myśli skrzydlate
Wirujące na wietrze
Piórka anielskie
To marzenia…

❤️
3
👍
1
0
💡
0
1
📖
0
1

Miłość o zapachu konwalii

Miłość pachnie konwaliami
Jaśminem i Twoich dłoni ciepłem
Zamkniętą szczelnie tajemnicą
Podczas każdej nocy letniej

Miłość ma smak truskawek
W ostatniej chwili zerwanych przed burzą
Ma blask Twoich oczu
Obietnicy powrotu przed kolejną podróżą

Wierzę, że to Ty układasz mi gwiazdy
I prowadzisz przez życie szczęśliwe
Gdy stanę znów przed swoim domem
Otworzysz drzwi do serca jedyne

Bukietem kwiatów Cię przywitam
Płatki róż niczego już nie ukryją
Wreszcie powiem, że Cię kocham
I że to najprawdziwsza miłość

Wtedy początek lata
Do tej miłości nam wystarczy
W Twojej dłoni owoc w kształcie serca
Nim też mnie dzisiaj nakarmisz

❤️
3
👍
1
0
💡
1
1
📖
2
0

Bez(tytułu)

Szyby zalane
deszczem
Skrapla się życie
co żarem było
(jeszcze przed chwilą)
Teraz oddechem
Jest
(rześkim powiewem)

Jesteś, który Jesteś
(…)

❤️
2
👍
3
0
💡
1
1
📖
2
15678