Dzienne archiwum: 14 lipca, 2026
Autorytet nie znika pod wpływem wiatru, burzy.
To niemożliwe. Istnieje, jak świat, który nie rozpadł się
pomimo wojen.
Nie zniknie. Istnieje. Prostuje kark.
Czasu nie cofnie. Wiatru nie zatrzyma. Blasku nie straci.
Życie trwa. Bez zawieszenia.
14.07.2026 r.
kanki napełniane Bogiem
jak wodą z osadem
eupelagicznym pierwszych dusz
płacz ukryty w zenicie
zamkniętych gondoli
niesionych przez raj
w ciemności
u końca ramion
jeszcze raz
obierasz mnie ze szkieletu
mózg oblicza
we śnie ruch
cienia na skamieniałej twarzy
okrążam witrynę z okien
na świat
w pokoju z czasu
rozgęszczającego się
z twoim oddechem
do dna
Czas nie czeka... pędzi jak szalony... Pozdrawiam ciepło smoka... :)
🙂
Bywa, że chodzi krętymi drogami :)
Dziękuję Smoku! Wszystkiego dobrego życzę :)
Mijają noce i dnie, wieczory bez poranków czas ciągle płynie nie robi sobie przystanków starczyła tylko mała chwilka żeby Kapturek…
Smok też zagląda. Lubi ją taką, w samej ciszy...
Ono dość nieśmiałe jest i słabo zorganizowane w czasie. :))
Wiemy, wiemy też,że jak już nasyci oczy, to czyta też ciekawe recenzje. :))
Dobrze,że mnie nie widać, nikt nie reaguje torsjami, ani innymi dolegliwościami. A przecieź nie wszystko można zrzucić na ciążę Miłego…
Piękny, jak wszystkie Twoje wiersze. Całe życie czegoś się uczymy... Pozdrawiam :)
Piękne strofy! Zachwycasz... Pozdrawiam :)
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za ciekawy komentarz :))