Twoje życie ma sens
Zwrotka 1
Leżał bezsilny, pobity, cierpiący, oczy błagały bez łez
One odeszły na drugą stronę, konając w bólach, krzycząc w głos
A ja patrzyłam bezradnie, bezsilnie na ich cierpienie, na ich los
Który zgotowałeś im sam. Może z innymi
Refren
Pętlę zacisnąłeś wokoło szyi, odbierając wszystko co miałam,
życia mojego sens
potknąłeś się jednak o ostry kamień, upadłeś dotkliwie, lecz anioł cię złapał,
ponieważ Twoje życie również ma sens.
Zwrotka 2
Kolejni przejęli wcielenie zła, kradnąc na handel życie z mych dłoni
Nie licząc chwili, nie patrząc w oczy, śmiejąc się niczym czart.
Nie dostrzegając granic i bólu, nie widząc prawdy, zadanych ran
Nie znając faktów, zdeptanych słowami, zniszczyli czyjś świat
Refren
lecz oni nie są na twojej drodze i nie dostrzegą nawet czym różni się wasz los
bo gdy potknąłeś się o ostry kamień, upadłeś dotkliwie, anioł cię złapał,
ponieważ Twoje życie ma sens, ponieważ Twoje życie ma sens.
Czas nie czeka... pędzi jak szalony... Pozdrawiam ciepło smoka... :)
🙂
Bywa, że chodzi krętymi drogami :)
Dziękuję Smoku! Wszystkiego dobrego życzę :)
Mijają noce i dnie, wieczory bez poranków czas ciągle płynie nie robi sobie przystanków starczyła tylko mała chwilka żeby Kapturek…
Smok też zagląda. Lubi ją taką, w samej ciszy...
Ono dość nieśmiałe jest i słabo zorganizowane w czasie. :))
Wiemy, wiemy też,że jak już nasyci oczy, to czyta też ciekawe recenzje. :))
Dobrze,że mnie nie widać, nikt nie reaguje torsjami, ani innymi dolegliwościami. A przecieź nie wszystko można zrzucić na ciążę Miłego…
Piękny, jak wszystkie Twoje wiersze. Całe życie czegoś się uczymy... Pozdrawiam :)
Piękne strofy! Zachwycasz... Pozdrawiam :)
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za ciekawy komentarz :))