Twoje życie ma sens
Zwrotka 1
Leżał bezsilny, pobity, cierpiący, oczy błagały bez łez
One odeszły na drugą stronę, konając w bólach, krzycząc w głos
A ja patrzyłam bezradnie, bezsilnie na ich cierpienie, na ich los
Który zgotowałeś im sam. Może z innymi
Refren
Pętlę zacisnąłeś wokoło szyi, odbierając wszystko co miałam,
życia mojego sens
potknąłeś się jednak o ostry kamień, upadłeś dotkliwie, lecz anioł cię złapał,
ponieważ Twoje życie również ma sens.
Zwrotka 2
Kolejni przejęli wcielenie zła, kradnąc na handel życie z mych dłoni
Nie licząc chwili, nie patrząc w oczy, śmiejąc się niczym czart.
Nie dostrzegając granic i bólu, nie widząc prawdy, zadanych ran
Nie znając faktów, zdeptanych słowami, zniszczyli czyjś świat
Refren
lecz oni nie są na twojej drodze i nie dostrzegą nawet czym różni się wasz los
bo gdy potknąłeś się o ostry kamień, upadłeś dotkliwie, anioł cię złapał,
ponieważ Twoje życie ma sens, ponieważ Twoje życie ma sens.
Piękna, prawdziwa myśl! Pozdrawiam :)
Pięknie i ujmująco napisane
Wiersz bardzo..."aromatyczny" :) jak herbata pita na tarasie w miłym towarzystwie... Pozdrawiam :)
Napisałeś, że może ktoś nie mógł... Stąd pytanie. Nie ma znaczenia czy to on, czy ona. Chociaż jak ona nie…
Odpowiedzialność za swoje życie idzie w parze z odpowiedzialnością za innych.. Czasami..
A może nie mogła..?
Z jakiego powodu nie mógł?
A może ktoś nie mógł..?
Bardzo twórcze podejście..
Ciekawe pytanie, ale myślę, że tylko Ty sam. Weź życie i decyzję we własne ręce. To trudne, bo czasami jest…
Wyobraźnia też jest połączona z sercem.
Jeżeli tak było, to zabrakło rozmowy. Pytanie, kto nie chciał rozmawiać.
Serce albo wyobraźnia..
Dziękuję, pozdrawiam 😁