Ul. Nagości 4

Graliśmy w badmintona
i gra trwała ale gadka się rwała.
Wciąż jednak lotka do mnie wędrowała.
Któregoś dnia jednak nie wróciła
a pole zaorano.
Postawiono wieżowiec.
Nikt się nie wprowadził.
Spłonął wraz z samolotem,
który nań spadł.
Przeklęte miejsce.

❤️
3
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0