…
Drzewa umierają stojąc… –
widziałam na spacerze.
(insp.)
współczesna twórczość literacka w świetle historii
1974 (4)
Wakacje (2)
Starzy zjechali nagle, z wielki krzykiem, właśnie kiedy niejaki Tomek próbował się do mnie dobierać na kanapie w dużym pokoju.
Absztyfikant uciekł. Kuzyn przybiegł.
Tym razem cała kamienica słyszała tylko i wyłącznie głos ciotki. Wyznaczono nam również karę. Tradycyjną w tamtych czasach – zakaz kontaktu ze znajomymi czyli szlaban na wyjścia na podwórko. Dodatkowo musieliśmy obiecać, że następnego dnia, a był to dzień świąteczny, pójdziemy na mszę i do spowiedzi, bo nie wiadomo, co się działo podczas wieczornych libacji.
Rano wyszliśmy zatem do kościoła. Nastrój na ulicach panował odświętny. Ładnie ubrani ludzie powoli spacerowali po ulicach, sklepy pozamykane…
Tylko w okolicach kościoła za pusto…. Wchodzimy do środka. Pusto. Nawet świece nie palą się przy głównym ołtarzu.
– Ty, co jest grane? – pytam kuzyna. Może u nich inne zwyczaje?
Kuzyn wzrusza ramionami. Sprawdzamy godzinę rozpoczęcia mszy z godziną na zegarkach.
– Za pięć minut powinna się rozpocząć…. – sugeruję nieśmiało.
– Może przełożyli…. wysuwa hipotezę kuzyn – Idziemy do innego.
No to idziemy.
W drugim to samo.
Jest jeszcze kilka kościołów w tym mieście, trzeba próbować.
Zaliczyliśmy jeszcze dwa. Akurat minęła godzina, w którym w pierwszym powinna była kończyć się msza.
– Wracamy do domu. Coś tu nie gra.
Oczywiście ciotka nam nie uwierzyła w brak mszy. Uznała, ze znowu coś kombinujemy i zagoniła do roboty. Święto świętem, ale przywiezione ze wsi owoce i warzywa trzeba przerobić na zimowe przetwory.
Coś tam przerabialiśmy. Co jakiś czas ktoś wołał nas z podwórka. Kuzyn wstawał i krzyczał przez okno, że nie wyjdziemy, bo mamy szlaban. Oczywiście, że cała kamienica słyszała.
Kiedy wszystkie słoiki zostały wypełnione, usiedliśmy wspólnie przed telewizorem. Rozpoczął się „Dziennik Telewizyjny”.
„ Witamy państwa serdecznie w ten szczególny świąteczny dzień. Dziś Narodowe Święto Odrodzenia Polski. 22 lipca 1944 roku, po prawie 5 latach II wojny światowej ogłoszony został Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.”
Trudno zgadnąć kogo najbardziej przytkało z siedzących przy telewizorze osób. Pierwszy gest wykonał kuzyn wstając z kanapy i pokazując palcem wskazującym na telewizor. Ja nabrałam powietrza do płuc i na pełnym oddechu powiedziałam:
– No właśnie!
Kuzyn dodał:
– I dlatego nie było mszy!
Ciocia i wuj zrozumieli, że popełnili błąd wysyłając nas do kościoła na mszę właśnie 22 lipca. Nie każde święto w PRL-u było świętem kościelnym.
Kiedy szok w rodzinie minął, ciocia nieśmiało zapytała, czy nie zechcielibyśmy spotkać się z kolegami na podwórku. Jasne, że chcieliśmy.
Czekali na nas w krzakach za śmietnikiem. Mieli jeszcze po łyku wina i po papierosie dla nas. Wiadomo, święto było. I zupełnie nieważne jakie. W każdym razie hucznie obchodziliśmy 30-lecie PRL-u.
foto – gdzieś tam w Słupsku w 1974
gdyż miłość dotyka ziemi
darem serc pełnych białych róż
sprawiedliwością ducha
co nie ulega śmierci
omija uroczystość pozorów
objadanie – ubogich leżących
nie zagląda w zęby
lecz odwołuje do rozumu
jak łatwo stanąć
dwa kroki
od – p i e k ł a
przerabiając kłamstwo na prawdę
…
trzymaj mocno
w ramionach
człowiek może być aniołem
tylko wtedy – gdy w prawdzie
stąpa po ziemi
————————
widziałem .. ……..
i…
raduj się z tego
człowieku
że są na twojej drodze
kamienie…
którymi nie potrafisz
r z u c i ć
spostrzegania
współczesną świadomość
p o d p r o g o w o
milisekundą
unijnie – bodźcem
edukacja medialna
z mózgów wodę
g e n deryzuje
aby wszystkie baby
członkiem męskim były
no a chłopy – damskim
stały… no no no
————————–
widziałem na spacerze
ten PIES był dobry
z selekcji negatywnej
mówię pani…
polityczny a uczył
lekarzy medycyny
wierny… energetyczny
mówię pani posłuszny
emocjonalny
szantażysta
taki…
zachowawczo pasożytniczy-
kierując uwagę na siebie umiał
sponiewierać izolować segregować
zębami trzymać ofiarę w niepewności
łamać wolę stawiać warunki
narzucić reguły sprzeczne
z sobą
oczekiwał tylko uznania
mówię pani
wierny…PIES
dopóki nie pogrzebany
https://www.bitchute.com/video/CWpPqe1ywp4O
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.