Nasze publikacje - twórczość i wpisy

0

Gwiazdozbiory

Niektórzy niosą w sobie pył,
co zna język pierwszego światła.
Z ich spojrzeń sypie się milczenie,
lekkie jak popiół po stworzeniu.

Spotkanie z nimi
to jak dotknąć mapy nieba,
którą ktoś spisał snem,
a nie atramentem.

Mówią ruchem gwiazd,
przemykają przez orbitę serca
bez dźwięku,
jak wspomnienie, które nie chce zgasnąć.

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
3
0

Dużo wcześniej



Szkoda —
że los wybrał inną drogę
niż ta, którą wymarzyliśmy w ciszy.
Nic nie zyskaliśmy,

a jednak —
nie wiemy,
czy gdyby potoczył się inaczej,
byłoby lepiej.

Los wymknął się z rąk,
jak piasek z niedomkniętych dłoni.
Może to było właśnie darem?
Skąd pewność,
że inaczej byłoby lepiej?

Inni zadecydowali o naszym losie,
o każdym kroku,
który mógł być nasz,
a nie był.

Naszym największym grzechem
była łagodność,
schowana odwaga,
zbyt miękkie serca,
które ufały zbyt długo.

Powinniśmy byli się postawić —
choćby raz,
choćby światu.

My szliśmy bez głosu,
z zamkniętymi oczami,
wierząc, że prowadzi nas dobro.

A to tylko słabość
udawała wiarę,
zaufanie było jak miękkie dłonie,
które nie potrafią chwytać życia.

Powinniśmy byli powiedzieć „nie”,
nawet szeptem.

Powinniśmy byli odejść,
pragnąc żyć po swojemu —
z brawurą, iskrami, miłością,
nie tuzinkowo,

dużo wcześniej,
gdy serce jeszcze tańczyło.
Powinniśmy byli odejść,
nim świat zamknął się w ramach.

Żyć po swojemu —
z odwagą wiatrów,
z miłością, co nie zna granic,
z iskrami — nie w szarości,
dużo wcześniej.

Nie po cichu,
nie w półśnie —
dużo wcześniej.

Od zawsze każdy ruch
powinien być własny.

Od zawsze —
powinien być własnym oddechem,
nie tylko echem cudzych słów —
szmerem, rozmytym tłem.

Złapani na lasso,
utarci, niepogodzeni z losem,
który nie pyta —

starzejemy się w cieniu,
bez siebie, bez marzeń,
bez nadziei —

jak rzeki bez ujścia,
bez odrobiny spełnienia,
bez złotego piasku.

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
1
0

umeblowanie

gwiazdy zakrywają ciemność

w spojrzeniu naczynia
ubranego w człowieka
jest wnętrze

niewzruszone
jakby nigdy nie zostało oderwane
od piękna bałaganu

w chwili milczenia

❤️

3

👍

0

⭐

0

💡

0

❗

0

📖

0

0

moszcz

książki na półkach jak naczynia
cicho napełniające się sokiem

czytam nie wiedząc
że właściwie jestem na innej stronie

w obłokach
jutro ujrzę krew

❤️

2

👍

0

⭐

0

💡

0

❗

0

📖

1

4

Zasady korzystania z portalu dla autorów

Szanując autorów, którzy poważnie traktują nasz portal, oraz ceniąc ich twórczą pracę, wprowadzamy następujące zasady uczestnictwa:

  1. Dołączenie do grona autorów
    • Nowe osoby mogą zostać autorami portalu po wypełnieniu formularza rejestracyjnego.
    • W formularzu należy podać pseudonim artystyczny – taki, przy którym autor nie miałby wstydu stawić swojego nazwiska.
    • Kandydat musi dołączyć co najmniej jeden wiersz lub inny przekonujący tekst artystyczny własnego autorstwa.
  2. Akceptacja przez administratora
    • Każdy nowy użytkownik musi zostać zatwierdzony przez administratora.
  3. Szacunek i kultura
    • Cenimy wszystkie kulturalne wpisy i różnorodność stylów.
    • Nie akceptujemy:
      • pisania bzdur,
      • ośmieszania innych autorów,
      • atakowania uczestników portalu.
    • Osoby łamiące regulamin będą automatycznie usuwane z portalu.
  4. Rozwój i nauka
    • Rozumiemy, że każdy autor ma inny styl i potrzebuje czasu, aby rozwijać swoje pióro.
    • Nowi uczestnicy powinni być gotowi do nauki i szacunku wobec społeczności.

Naszym celem jest tworzenie społeczności pisarzy i artystów, a nie miejsca dla trolli czy osób próbujących ośmieszać innych.

❤️
0
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

[Jesteś, który jesteś]

Istota człowieczeństwa,
to głęboko “gdzieś tam” zakorzeniona w nas Miłość.
Więc, nawet jeśli człowiek życiowo przetrącony mrozi serce, to miłość w nim nie wygasa.
…
Bóg jest Miłością.

❤️

1

👍

0

⭐

0

💡

0

❗

0

📖

0

Horror powyżej Herberta | ocalony 1

Horror powyżej Herberta

Horror powyżej Herberta

Kiedyś obiecałam sobie, że po książki Jamesa Herberta sięgnę w ostateczności…. Jakoś tak mi nie przypadły do gustu. Co prawda ostateczność nie nadeszła, ale w moje ręce wpadł „Ocalony”… Egzemplarz był zniszczony, kartki fruwały, ale – sprawdziłam – były wszystkie. Na pewno to wina kleju. Takie masowe produkcje literackie, jak teksty Herberta, zwane czytadłami, wydawano byle jak. A może jednak nie… może egzemplarz rozpadł się od ilości czytelników, mających książkę w ręku? Sprawa stała się tajemnicza. Postanowiłam więc utwór przeczytać.
I teraz boję się we własne piersi. Ten „Herbert” jest dobry! Ma w sobie wszystkie dobre cechy horroru, który jak wiadomo jest fikcją literacką. Są duchy, co to straszą. Jest tajemnica, zagadka i zaskakujące rozwiązanie. Do tego jest to horror współczesny, bo dotyczy katastrofy samolotu. A te jak wiadomo liczą sobie trochę ponad sto lat. Duchy z piramid, znaczy się mumie, sztuczne stwory, znaczy się Frankenstein, w powietrzu nie latały, o Draculi już nie wspomnę.
Mamy zatem katastrofę samolotu i szukamy jej przyczyn. Oczywiście musi być wątek kryminalny, by wszystko uwiarygodnić. Musi być śledztwo. Musi być człowiek, który ma wątpliwości. I musi być ten jeden, najważniejszy, co to zagadkę rozwikła. Oczywiście wszelkie pisanie o sposobie rozwiązania tajemnicy byłoby spojlerem i tego czynić nie będę. Temat nie jest więc czymś nowym. Opisy lotniczych katastrof zajmują sporo miejsca w literaturze, zwłaszcza sensacyjnej. Cóż, każdy rozbity samolot to zagadka i prawdziwa gratka dla twórców literatury, nazwijmy, popularnej. Pole do popisu wyobraźni, tworzenia nastrojów grozy i makabrycznych opisów. Tu jest tak samo.
W sumie tekst nie wyróżnia się niczym specjalnym. Bohaterowie tradycyjni, kompozycja także. A jednak trzyma w napięciu i przede wszystkim nie jest, jak to bywa w przypadku innych utworów, naiwny, że nie powiem – głupi. Ma w sobie to „coś”, co sprawia, iż czytelnik po prostu czyta i czeka na zakończenie. Zapewne jest to też zasługą ilości słów drukowanych. Książka jest formatu kieszonkowego większego, wydrukowana na cienkim papierze, liczy 220 stron. Tyle, ile powinno wystarczyć na moją ulubioną trasę pociągiem z Warszawy do Wałbrzycha.
Ja przeczytałam ją siedząc przy fontannie w letni, bardzo ciepły dzień. W czas wakacji zajmowałam się bowiem wnukiem i właśnie odstawiłam go do miejscowego muzeum, zgodnie z jego hasłem „Oddaj dziecko do muzeum”. Nie martwcie się, nie jako eksponat. Instytucja organizuje zajęcia edukacyjne dla małolatów. Czekając na ich zakończenia, brnęłam przez słowo drukowane. Było na tyle ciekawe, że nie zwróciłam uwagi na upał. Osłaniało mnie bowiem drzewko, wiał lekki wiatr, a historia „Ocalonego” przeniosła mnie w przedziwny świat Jamesa Herberta, tym razem ciekawego… Polecam utwór.

❤️

2

👍

1

⭐

1

💡

0

❗

1

📖

1

1

Empatia

Jedną z cech charakteryzujących osoby z wysokim IQ jest empatia.

❤️

7

👍

1

⭐

1

💡

1

❗

0

📖

4

– 1 – 92 – 93 – 94 – 95 – 96 – 97 – 98 – 138 –