Pustka

W noc gdy księżyc na niebie pobladłym
zawisł cicho nad głębią błękitu
coś się snuje ogrodem wyblakłym
jak wspomnienie umarłych zachwytów

Wiatr porusza konary bezlistne
w czarnych szybach drży światło nieznane
a w oddali gdzie pola mgławiste
słychać kroki
od wieków wstrzymane…

Nie wiem, czy to dusz przeszłych westchnienia
czy noc sama tak dziwnie oddycha
czy też z głębi mojego milczenia
czyjaś obca przemawia mi cisza…

❤️
0
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0