Policzyć do siedmiu
Trudny jest każdy poniedziałek
Jeszcze bardziej smutny wtorek
Twoje ostatnie słowa przytuliłem
I Twoje oczy znów w podróż zabiorę
W środę tęsknię najmocniej
A w czwartek bardziej niż dzień wcześniej
W piątek wieczorem znów pęknie mi serce
Mimo, że przez chwilę znów ze mną Jesteś
Sobota jest z nich najgorsza
I chciałaby tym dniem więcej nie być
Niedziela bez promienia nadziei
Ze łzami w oczach można ją przeżyć
Często też nie wiem, jaki jest dzień dzisiaj
Czy noc jeszcze, czy już czwarta rano
Tęsknię tak, że czuję tylko ból w sercu
Bo kocham Cię w każdej chwili tak samo
I gdy nastanie wieczna ciemność
Wszystkie wskazówki na zawsze się zatrzymają
Proszę weź moją miłość na zawsze
By chociaż przez chwilę mnie nic nie bolało
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.
Miło Ciebie widzieć i czytać... Pozdrawiam :)
... Będzie tęsknotą... ukrytą pomiędzy wierszami... Pozdrawiam :)
Ciekawy wiersz. Podoba mi się! Pozdrawiam :)
Czytając Twoje wiersze mam podobne odczucia jak Lydia. Pozdrawiam :).
Cieszę się i pozdrawiam.
Bardzo mi bliski. To juz Twój kolejny. Pozdrawiam ciepło.
Bez znajomości matmy ani rusz... a ja już nie pamiętam równań...
W Twojej myśli wszystko się zgadza... Tak jest po prostu...