Oderwany
Oderwany.
Zły.
Milczący.
Mówili:
“On nigdy nie będzie normalny,
On nigdy nie będzie pasował.”
A on…
gubił słowa,
jakby były za ciężkie dla ust.
Uciekał.
Chował się w trzewiach miasta,
w którym cień był jedynym przyjacielem,
i gdzie nikt nie pytał o imię.
Chodził jak bezpański kot.
Ranił nogi,
a dusza krwawiła od dawna.
Tworzył własną legendę,
której nikt nie był w stanie mu odebrać.
W domu?
Pełno dzieci,
samotnych jak on.
W szkole?
Tylko oczy.
Wpatrzone. Wbijające się jak ostrza.
Wymazywany ze zdjęć,
jak plama, której nie da się zmyć.
Łzy chował głęboko.
Zobaczyłam.
Poznałam.
Usta — zatrzaśnięte.
Oczy — dwa zimne sztylety.
Serce — zbroja.
Pięści — kamienie.
I dziś…
po raz pierwszy
otworzył dłonie.
cephalexin pharmacy guide cephalexin pharmacy guide
Piękny wiersz! Pozdrawiam :) PS. Dopóki żyjemy... dużo możemy...
Twoje haiku zachwyca:) muzyka również :) Pozdrawiam jesiennie 🍁
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.