Odium
ona rośnie we mnie
wiem że już oczami wygląda
całkowicie zmieniając wyobraźnię
pulsuje rytmem krwi
wdziera się z każdym oddechem
wypełniając do cna
wypycha poza mnie wszystko to co dotąd pracowicie budowałem
jak matka tradycja rozsiada się wygodnie
i groźnym wzrokiem bada otoczenie
tylko twoje dłonie ostatni bastion
opierający się w pamięci
jak samotna wrona
wyrzut sumienia plama pigmentu
pośrodku białego ciała
karmi mnie jadem i tanim komplementem
zdziera skórę palcem wskazując wymyślonych wrogów
kiedy budzę się rano
wystraszonym wzrokiem szukam ratunku
ale twoja poduszka jest pusta
Autorem wiersza "Odium" – jest Es van Guard. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.