Nasze publikacje - twórczość i wpisy

0

***

Jesteś… wiosną, latem, jesienią i zimą.
Kocham wszystkie pory roku.

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
Jesień... | 0be94a04 98b7 43c7 a453 98c0e6e344d4 1 all 140 0

Jesień…

Zbliża się jesień
Odlatują bociany –
Czas nostalgiczny

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
Kryminał pośrodkowy | dz 0

Kryminał pośrodkowy

Kryminał pośrodkowy

Autor mi nieznany, seria obca, książka krótka. Oznacza to, że trzeba przeczytać do końca. A nuż zdarzy się coś wyjątkowego?
„Dzban miodu” autorstwa Gerta Godenga wyszedł jako pierwszy z serii „Krew i wino”. Tę serię wypełniły książki jego autorstwa opowiadające o przygodach Fredrica Druma, samotnego faceta po trzydzieste, znaczy się singla, lubującego się badaniem „starych kultur”, znaczy się tego, co dawno przeminęło z wiatrem. Nie było to jednak w żadnym USA, tylko w Norwegii z przelotem na stary kontynent, znaczy się do Europy. Facet jest również detektywem amatorem, a przede wszystkim znawcą win. Znaczy się napoju alkoholowego. Według informacji na tylnej okładce wydano dziesięć tomów, znaczy się tomików, opowieści z krwią i winem. Zabierzmy się na poważnie za recenzowanie pierwszej.
Licząca 184 strony pozycja literacka początkowo nie zachwyca. Nie dzieje się nic szczególnego. Norweg przybywa do cichego miasteczka we Francji, by kupić wino dla swej małej knajpki w ziemnej Norwegii. Miasteczko z wina słynie, zatem nasz bohater chodzi od winnicy do winnicy i próbuje. Można się upić. Zamiast niego, bo on się nie upija. Ale zaraz, zaraz…. Wszystko zaczyna się od tajemniczego pobytu w podziemiach! Zanim poznamy cała historię, dziwimy się tak samo jak nasz degustator.
Zdradziłam zatem początek. Całkiem dobry początek, bo wprowadza nas w tajemnicę. Wszak ma to być kryminał. Dochodzi do tego informacja, iż w miasteczku zaginęło siedem osób. Brak wspólnego motywu. Brak podobieństw. Same różnice. Czas na działanie. Fredric bierze się do roboty popijając oczywiście wykwintne wino.
I tak sobie ten kryminał leci. W sumie bez rewelacji. Spokojnie. Od czasu do czasu coś wstrząsa bohaterem i dotyka czytelnika, ale ogólnie jest spokój. Jak na powieść sensacyjną przystało oczywiście. Nudno nie jest. Wyraźny druk, normalna czcionka i interlinia powoduje, że litery ułożone w wyrazy czyta się bez problemu. Intryga też w sumie wciąga. Jednak nie pochłania całkowicie. Jeśli zaczęliśmy czytać po wstawieniu ziemniaków na gaz, możemy spokojnie czytanie przerwać, kiedy będą miękkie, te kartofle oczywiście. Potem spokojnie nakarmmy rodzinę i wróćmy do czytania.
Zakończenie może jednak nas zaskoczyć. Podziękujemy wówczas sami sobie, że obiad zjedzony. O ile intrygę łatwo rozszyfrować dość wcześnie, o tyle sposób jej prowadzenia jest w stylu horroru. A takie coś jak wiadomo, różnie bywa interpretowane.
Książka ma różne recenzje. Większość uważa, że jest spoko, ale nie porywa. Jej zaletą jest długość, czyli jak ktoś napisał „na kilka przystanków”, mając zapewne na myśli pociąg podmiejski, nie zaś pospieszny, nawet ten dawniejszy. Cóż, czytało się lepsze kryminały, czytało się gorsze. Ten jest po środku.

❤️
0
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
6

Czy to miłość…

Patrzę przed siebie
Widzę tylko Ciebie

Wyczuwam bliskość
Choćbyś był daleko

Dotykam Ciebie
Ciepłymi myślami

Z Tobą słucham ciszy
Najpiękniejszej muzyki

Takie chwile codzienne
Gdy wspominam Ciebie

Zakochanie, czy miłość…

❤️
5
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Najpiękniejsza Kobieta Świata

Gdyby ktoś dał mi drugie życie
Chciałbym Cię od razu odnaleźć
Szukałbym od świtu do nocy
Nie zatrzymując się wcale

Niech tylko los pozwoli żyć raz jeszcze
Wśród miliardów przypadkowych ludzi
Byle już na początku drogi znaleźć Ciebie
I tym razem się w życiu nie zgubić

Z łatwością wśród ciemności i chaosu
Poznałbym Cię po oczach lub dotyku dłoni
Znów bym Cię bezgranicznie pokochał
Na zawsze w swym sercu schronił

Budziłbym się z myślą o Tobie
Jakbym nigdy nie zasypiał
Kradł wspólne minuty
Dałbym Ci miłość, by móc wspólnie oddychać

I nigdy nie będzie wiadomo
Co po słonecznym lecie deszczowa jesień przyniesie
Pewne jest tylko jedno:
Jesteś Najpiękniejszą Kobietą na Świecie

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
1
0

Sierp i eń

Czerwone dachy
Wiatr,
który przeszywa wnętrze
Zapach…
Mieszanka ciepła, przypraw
i nostalgii
Pustynnie i orzeźwiająco
Chwilowa cisza
i odgłosy miasta
To nie jest
żadna światowa klisza
To tylko
blok
Znajome podwórko
I zwykły czas
(…)

❤️
4
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Nocne niebo

Księżyc i gwiazdy
Lubię patrzeć na niebo –
Snuję marzenia

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Wciąż

Krąży wokół cień
pod wskazówką zegara
ściera się światło

*

Głęboko na dnie
spojrzenia zastygają
ruchy koron drzew

*

W dotyku sekund
ostatnich na klamce drzwi
nadal otwarte

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 9 – 10 – 11 – 12 – 13 – 14 – 15 – 138 –