***
Jesteś… wiosną, latem, jesienią i zimą.
Kocham wszystkie pory roku.
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Kryminał pośrodkowy
Autor mi nieznany, seria obca, książka krótka. Oznacza to, że trzeba przeczytać do końca. A nuż zdarzy się coś wyjątkowego?
„Dzban miodu” autorstwa Gerta Godenga wyszedł jako pierwszy z serii „Krew i wino”. Tę serię wypełniły książki jego autorstwa opowiadające o przygodach Fredrica Druma, samotnego faceta po trzydzieste, znaczy się singla, lubującego się badaniem „starych kultur”, znaczy się tego, co dawno przeminęło z wiatrem. Nie było to jednak w żadnym USA, tylko w Norwegii z przelotem na stary kontynent, znaczy się do Europy. Facet jest również detektywem amatorem, a przede wszystkim znawcą win. Znaczy się napoju alkoholowego. Według informacji na tylnej okładce wydano dziesięć tomów, znaczy się tomików, opowieści z krwią i winem. Zabierzmy się na poważnie za recenzowanie pierwszej.
Licząca 184 strony pozycja literacka początkowo nie zachwyca. Nie dzieje się nic szczególnego. Norweg przybywa do cichego miasteczka we Francji, by kupić wino dla swej małej knajpki w ziemnej Norwegii. Miasteczko z wina słynie, zatem nasz bohater chodzi od winnicy do winnicy i próbuje. Można się upić. Zamiast niego, bo on się nie upija. Ale zaraz, zaraz…. Wszystko zaczyna się od tajemniczego pobytu w podziemiach! Zanim poznamy cała historię, dziwimy się tak samo jak nasz degustator.
Zdradziłam zatem początek. Całkiem dobry początek, bo wprowadza nas w tajemnicę. Wszak ma to być kryminał. Dochodzi do tego informacja, iż w miasteczku zaginęło siedem osób. Brak wspólnego motywu. Brak podobieństw. Same różnice. Czas na działanie. Fredric bierze się do roboty popijając oczywiście wykwintne wino.
I tak sobie ten kryminał leci. W sumie bez rewelacji. Spokojnie. Od czasu do czasu coś wstrząsa bohaterem i dotyka czytelnika, ale ogólnie jest spokój. Jak na powieść sensacyjną przystało oczywiście. Nudno nie jest. Wyraźny druk, normalna czcionka i interlinia powoduje, że litery ułożone w wyrazy czyta się bez problemu. Intryga też w sumie wciąga. Jednak nie pochłania całkowicie. Jeśli zaczęliśmy czytać po wstawieniu ziemniaków na gaz, możemy spokojnie czytanie przerwać, kiedy będą miękkie, te kartofle oczywiście. Potem spokojnie nakarmmy rodzinę i wróćmy do czytania.
Zakończenie może jednak nas zaskoczyć. Podziękujemy wówczas sami sobie, że obiad zjedzony. O ile intrygę łatwo rozszyfrować dość wcześnie, o tyle sposób jej prowadzenia jest w stylu horroru. A takie coś jak wiadomo, różnie bywa interpretowane.
Książka ma różne recenzje. Większość uważa, że jest spoko, ale nie porywa. Jej zaletą jest długość, czyli jak ktoś napisał „na kilka przystanków”, mając zapewne na myśli pociąg podmiejski, nie zaś pospieszny, nawet ten dawniejszy. Cóż, czytało się lepsze kryminały, czytało się gorsze. Ten jest po środku.
Patrzę przed siebie
Widzę tylko Ciebie
Wyczuwam bliskość
Choćbyś był daleko
Dotykam Ciebie
Ciepłymi myślami
Z Tobą słucham ciszy
Najpiękniejszej muzyki
Takie chwile codzienne
Gdy wspominam Ciebie
Zakochanie, czy miłość…
Gdyby ktoś dał mi drugie życie
Chciałbym Cię od razu odnaleźć
Szukałbym od świtu do nocy
Nie zatrzymując się wcale
Niech tylko los pozwoli żyć raz jeszcze
Wśród miliardów przypadkowych ludzi
Byle już na początku drogi znaleźć Ciebie
I tym razem się w życiu nie zgubić
Z łatwością wśród ciemności i chaosu
Poznałbym Cię po oczach lub dotyku dłoni
Znów bym Cię bezgranicznie pokochał
Na zawsze w swym sercu schronił
Budziłbym się z myślą o Tobie
Jakbym nigdy nie zasypiał
Kradł wspólne minuty
Dałbym Ci miłość, by móc wspólnie oddychać
I nigdy nie będzie wiadomo
Co po słonecznym lecie deszczowa jesień przyniesie
Pewne jest tylko jedno:
Jesteś Najpiękniejszą Kobietą na Świecie
Czerwone dachy
Wiatr,
który przeszywa wnętrze
Zapach…
Mieszanka ciepła, przypraw
i nostalgii
Pustynnie i orzeźwiająco
Chwilowa cisza
i odgłosy miasta
To nie jest
żadna światowa klisza
To tylko
blok
Znajome podwórko
I zwykły czas
(…)
Księżyc i gwiazdy
Lubię patrzeć na niebo –
Snuję marzenia
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…