kuso
w przeddzień
kosztuję jesieni
słońce
spaliło świerszcze
dwa motyle jak jeden
grosz
współczesna twórczość literacka w świetle historii
nici snujące się w kosmosie
po miliardach muśnięć
splotły w ponadczasoprzestrzenny węzeł
którego nie sposób rozluźnić
nie zaciskając bardziej
sęków galaktyk w pamięci drewna
nie wbijając głębiej skrzyżowanych gwoździ
w tobie
życie czekające naprzeciw okna
jak przewiew
mija w kącie okamgnienia
jak pistolet na skroni
śnię twój świat
kamień zawieszony we mgle
– góra
daleko jeszcze
pod migoczącą powierzchnią
dni
Widzę Cię w snach…
Jesteś taki jak dawniej…
Czuję ciepło Twojego ciała,
Widzę miłość w Twoich oczach,
Słyszę słowa uwielbieniem będące.
Budzę się …
Pod powiekami czuję łzy piekące…
i myśli dręczące, że to tylko sen.
Chcę żyć w moim śnie…
Więc nie budź mnie…
W śniegu
Książkę Han Kang „Biała elegia” znalazłam pod choinką. „Mikołaj” wiedział, że nie przeczytałam żadnej pozycji laureatki literackiej Nagrody Nobla za rok 2024. Ba, wiedział, że literatura ze wschodu, tego skośnookiego i z krzaczkami zamiast liter, jest mi praktycznie nieznana. Przyszedł zatem czas, by przeczytać i zapoznać się.
Pierwsze wrażenie…. No powiedzmy takie sobie. Nie da się ukryć. Nie moja bajka, co nie oznacza, że złe.
Mamy tu do czynienia z czymś, co określam jako prozę poetycką. Próbowałam takową sama tworzyć. Uwierzcie, łatwo nie jest. Znacznie łatwiej porozrzucać myśli jako wersy. Tymczasem tu mamy tekst ciągły. Nawet jest zarys fabuły. Poezji zawartej w treści nie przeszkadza. Powoduje natomiast poczucie, iż mamy przed sobą utwór epicki, który epiką do końca nie jest. Obrazy mieszają się z odczuciami, uczuciami i owym poetyckim „patrzeniem sercem” na rzeczywistość wokół. Dużą rolę odgrywa tu czas miniony. Jest ciągle obecny we wspomnieniach, które przenikają czas teraźniejszy. Co przyniesie przyszłość, nie wiemy. Ale bez przeszłości żyć się nie da.
Jest też tytułowa biel. Narratorka? autorka? szuka jej i znajdując analizuje. I tu pojawia się element polski.
Han Kang przebywała przez cztery miesiące w Warszawie. Widziała film dokumentalny o zniszczonej Warszawie w 1945 roku. Porównała tamtą rzeczywistość z tą, w której aktualnie była. Tu narodziła się idea opowieści o kolorze białym. Czym jest? Czy w ogóle jest kolorem? A może tylko symbolem? Tak jak płatki śniegu?
Mamy zatem do czynienia z metaforą. Każdy może biel z książki Hany odczytać na swój sposób. Najważniejsze – nie odczytujmy słów dosłownie. Nie analizujmy treści jako ciągu wydarzeń. To nie ta książka. Proza poetycka jest zjawiskiem złożonym, jej odbiór zależy od czytającego i jego wrażliwości czytelniczej.
Być może moim błędem było czytanie utworu tak, od razu, wszystkiego. Zajęło mi to jeden wieczór. Być może gdybym delektowała się nim stopniowo, jak poezją, każdego dnia jedna, dwie, no góra trzy strony, trzy rozdziały, mój odbiór treści byłyby inny. Być może jest to tekst do położenia obok lichego „kryminału” i czytania go, by zrozumieć dlaczego „kryminał” jest pusty i do niczego? Cóż, jednak się stało. Przeczytałam i nie zachwyciłam się. Nie ujmuję jednak ani treści, ani warsztatowi autorki. Być może Nobel jej się należał. Być może ludzie z dalekiej Korei mają inną wrażliwość. Inaczej patrzą na świat. Być może tamten świat jest inny niż nasz. Po prostu… jak wspomniałam na początku – nie moja bajka.
„Mikołaj” położył mi pod choinkę jeszcze jeden utwór tej pisarki. Narazie czeka cierpliwie w kolejce do przeczytania. Obiecuję, że przeczytam. Twórczość noblistów trzeba znać.
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…