Autor: Lydia

1

**

czy to już ten moment
gdy serce pęka bez dźwięku
a myśl próbuje jeszcze raz
rozchylić zamknięte drzwi?

czy zdążę spojrzeć w niebo
nim całkiem zapomnę jego kolor
czy ono w ogóle pamięta
że ktoś tu chciał się odbić w błękicie?

czy słowa mogą umrzeć we mnie,
nie wydane, nieusłyszane,
jak ptaki, którym nikt nie otworzył klatki?

czy zdążę jeszcze zadrżeć,
nim wszystko się wypali,
czy zostanie po mnie tylko
ciepło dłoni,
której nie było komu trzymać?

❤️
4
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
0

***** *

Płytki oddech.
Powietrze waży zbyt wiele.

Wewnątrz
pęka cisza,
sypie się człowiek
jak liść
z własnego drzewa.

❤️
5
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
0

Gwiazdozbiory

Niektórzy niosą w sobie pył,
co zna język pierwszego światła.
Z ich spojrzeń sypie się milczenie,
lekkie jak popiół po stworzeniu.

Spotkanie z nimi
to jak dotknąć mapy nieba,
którą ktoś spisał snem,
a nie atramentem.

Mówią ruchem gwiazd,
przemykają przez orbitę serca
bez dźwięku,
jak wspomnienie, które nie chce zgasnąć.

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
3
3

Fragmenty

Rozpadam się w drobne oddechy,
jak liście porwane przez wiatr,
które próbują jeszcze tańczyć,
choć nie mają już siły.

Czuję każdy fragment mnie,
co odchodzi w nieznane.
W upadku szukam ciepła
Twojej dłoni,

która szepnie:
tu jesteś cała,
choć świat wciąż próbuje
rozproszyć Cię na kawałki.

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
0

Miedziane gołąbki

Wieżowce unoszą się w górę,
a pod nimi kruche fasady dawnych lat.

Dwie duszyczki idą razem,
jakby świat był utkany z ich kroków.

Liście przybierają barwę fioletu,
szeleszczą cicho, gdy mijają je słowa.

Lampy migoczą
Splatając spojrzenia.

Światło budynków kładzie się na dłoniach,
a rozmowy płyną dłużej niż noc.

25.08.2025 🤍🖤

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
3
1

12.2022

Życie uczy nas smaków cierpienia, bo tylko przez ból serce rozpoznaje swoje pragnienie kochania. Cierpienie jest jak deszcz na spękaną ziemię- boli, zmienia, ale też przygotowuje nas do przyjęcia czułości, która nadaje sens każdemu oddechowi.
Kochanie staje się wtedy nie tylko pragnieniem, lecz najdelikatniejszym aktem odwagi, który pozwala nam rozkwitnąć mimo burz.

(zimowe zapiski 12.2022)

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Jesień

noc pulsuje złotem lamp
liście wirują
jak barwne motyle

cienie nie istnieją,
tylko miękkość powietrza
i spadające kolory

każdy oddech chłonie światło
życie bez imienia
bez ciała

szum drzew wciąga wszystko
w bezczas
lampy migoczą w rytmie snu

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
2

Nieznadzieja

Poranek wschodzi
jakby ktoś powoli otwierał powieki świata
złoto rozlewa się po dachach,
a my jeszcze nie wiemy,
czy dzień będzie darem, czy kolejną próbą.

Wieczór przychodzi cicho,
zachód kładzie purpurę na ramiona drzew
i znów stoimy
na granicy niewiedzy,
z ufnością lub niepokojem
w sercach.

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 2 – 3 – 4 – 5 –