Autor: Lydia

0

Przestrzenie

W wieczornym deszczu rodzi się pragnienie
by kilka spadających kropel
odnalazło drogę do serca
i obudziło w nim dawno uśpioną czułość.

Gdzieś pomiędzy nutami śmiechu
wyłania się przestrzeń
w której świat staje się lżejszy
a dusza pamięta, że potrafi unosić się wyżej.

W gorącym pocałunku ukryta iskra
rozświetla wewnętrzny krajobraz,
nie domagając się odpowiedzi
tylko obecności.

❤️
4
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
1

*

Czułość to siła, która nie potrzebuje triumfów, by zwyciężać.

❤️
7
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
0

*

Zaufanie do własnego kroku buduje drogę, zanim jeszcze ją zobaczysz.

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
2
📖
1
0

Duszyczka

Niosę w sobie lata,
miliony pulsów istnienia.
Czuję jak krążę
wśród drobnych światełek
które były przede mną
i będą po mnie.

Jestem jednym z nich
starym a jednak wciąż migoczącym
I choć świat się zmienia
ciągle wracam
do Twojego blasku.

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Nieskończoność

jeśli kiedyś zabraknie mi tchu
powiedz, że próbowałam
ramionami, które niosły więcej
niż miały siłę udźwignąć

powiedz, że walczyłam
o każdy poranek
choć świat bywał cięższy
niż własne imię

powiedz, że czekałam
składając dłonie
w najprostszych prośbach
ale czas bywa uparty
i nie zawsze można zawrócić

gdy położą mnie w spokoju
nie żałuj
ziemia krąży dalej
a ja stałam się czymś lekkim
czymś, co nie potrzebuje ciała
by być blisko

powiedz, że odeszłam
jak para z ust zimą
łagodnie
szybko

poszłam tam,
gdzie nic nie goni
gdzie mogę czuwać nad Tobą
spokojnie

niewidzialnym gestem
jak dłonią nad policzkiem

❤️
6
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
4
0

Granica siły

Wynieść z domu wszystko,
co tłucze się pod skórą
jak stary zegar,
który dawno przestał odmierzać nadzieję

Odkręcić zardzewiałe zawiasy
myśli, które trzymają się kurczowo
rogów pamięci,
jakby bały się wyjść na zewnątrz.

Niech porzucona torba w kącie
wreszcie otworzy się sama
i wyrzuci na podłogę
wszystkie niepotrzebne zdania,
którym kiedyś uwierzyliśmy.

Strząsnąć z ramion
oddechy minionych dni,
jak kurz, który nie chce odejść

Stanąć pośrodku pokoju
puste miejsce
w którym można od nowa postawić serce,
delikatnie,
jak szklane naczynie,
któremu daje się drugą szansę

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
3
0

****

W szczelinie między słowami
zalega miękka ciemność
cicha jak oddech

Dotyk troski osuwa się z niej
i spada w głąb
gdzie coś bez nazwy
powoli gaśnie

❤️
6
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
0

Barwy słów

ja i słowa
wspólne terytorium
niepodzielone przecinkiem

one wiedzą
kiedy milczę naprawdę

z liter robię sobie schron
one ze mnie głoskę,
która drży, gdy ktoś czyta

czasem buntują się
nie chcą być miękkie

ale nocą
układają się we mnie
jak koty
w ciepłe zdania

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
– 1 – 2 – 3 – 4 – 5 –