Mógłby być i czart
Pamiętacie moją recenzję z powieści Magdy Skubisz „Aptekarka”, będącej pierwszą częścią sagi rodu Tyszkowskich? Ta recenzja o dziewczynie, co to wszystko leczyła żywokostem? I trochę racji miała, bo maści i olejki z tejże rośliny są dziś bardzo popularne. Mnie olejek pomógł. Skoro była część pierwsza, zajmijmy się drugą, która wreszcie doczekała się swojej kolejki do czytania.
Zaczynamy oczywiście od spojlerów, przepraszam, mini recenzji na tylnej okładce. W sumie możemy już sobie czytanie odpuścić, bo wiemy o czym książka będzie. Nawet o kidnapingu. Okładka charakteryzuje również głównego bohatera tej części sagi. Jest kretynem. Oczywiście mamy również silne kobiety, zarówno złe jak i dobre. Dobra na pewno będzie nasza aptekarka czyli Katja.
Dziewczyna nadal jest brudna i chuda. O dziwo tymi cechami wywiera ogromne wrażenie na jaśnie panu Antonim, ale zgodnie z okładką, tylną oczywiście, jest on kretynem więc nie ma się czemu dziwić. Zaraz, zaraz, powoli. A może wcale kretynem nie jest? Autorka powieści skupia się na jego osobie i próbuje pokazać, że człek różne oblicza ma. Nawet ów kretyn czasami bywa człowiekiem. W każdym razie mamy Antoniego, jego przedziwne uczucie do Katji i mamy Katję, która już nie leczy tylko żywokostem. Stosuje również inne zioła taką na przykład wiązówkę błotną („filipendula ulmaria”) inaczej nazywana jest tawułą błotną, tawułą łąkową, kropidłem błotnym, królową łąk albo kozią brodą. „W Polsce tę bardzo pospolitą roślinę, spotkać najczęściej można się na żyznych, podmokłych łąkach, terenach bagnistych, nad brzegami wód i w rowach melioracyjnych. Wiązówka wykazuje wiele właściwości. Głównym surowcem są kwiaty, z których można zrobić napar lub leczniczą nalewkę” . To nie ja ani autorka powieści, to wikipedia. Także zbierajcie wiązówkę. Katja wie również, gdzie zimą, kiedy mróz siarczysty i śniegi ogromne (takie zimy ongiś w Polsce bywały) nadal rosną zioła. Oczywiście tytułowy czarci ogród.
W sumie w tej części sagi nie dzieje się wiele. Akcja jakoś się toczy, dialogi się dłużą, ale uważam ją za zdecydowanie lepszą niż część pierwsza. Mamy tu próbę ukazania skomplikowanego charakteru człowieka. Skupienie uwagi na jaśnie panu Antonim jest według mnie znacznie lepszą metodą na zaciekawienie czytelnika treścią niż pokazywanie Katji, na którą spadają wszelkie plagi egipskie.
Zakończenie oryginalne nie jest, ale spełnia wszelki cechy odpowiedniego zakończenia części opowieści. Bohaterów zostawiamy w miejscu i czasie, w momencie najciekawszym i najbardziej emocjonującym. Jak w czasach starych seriali, kiedy odcinek kończył się w najmniej dla widza odpowiednim momencie. Autorka tym razem wzięła wzór z właściwych źródeł, skłaniając czytelnika do rzucenia się na część trzecią. W moim przypadku część trzecia swoje w kolejce odczeka, ale jak ktoś nie może się doczekać, może wcześniej przeczytać. To nie jest zabronione.
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…