łyk nieba

opowiem ci
kto gasząc światło
zamyka drzwi
co to pokusa niewoli
większa niżeli święty spokój

o wielkości człowieka
nigdy większej od jego nędzy

opowiem… co to dar wolności
gorliwością napomnień niepodjęty
obecność bardziej święta
daleko spokojniejsze kształcenie rozumu
i wierność pokory
łaska – co mierzy aż po krew
gdyż błędne horyzonty, nie są zwierciadłem prawdy
opowiem ci
co nie dojrzewa w ciszy milczenia pozostaje
pękniętym naczyniem

gdzie serce nie może milczy głowa
i ciało mówi za słowa
o p o w i e m
co przez palce przechodzi
słów nie potrzebuje
gdyż słowem jest

s z e p t e m

milczącym

—————————
widziałem na spacerze…

❤️
10
👍
0
0
💡
4
4
📖
2

Autorem wiersza "łyk nieba" – jest blindniemy. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x