łyk nieba
opowiem ci
kto gasząc światło
zamyka drzwi
co to pokusa niewoli
większa niżeli święty spokój
o wielkości człowieka
nigdy większej od jego nędzy
opowiem… co to dar wolności
gorliwością napomnień niepodjęty
obecność bardziej święta
daleko spokojniejsze kształcenie rozumu
i wierność pokory
łaska – co mierzy aż po krew
gdyż błędne horyzonty, nie są zwierciadłem prawdy
opowiem ci
co nie dojrzewa w ciszy milczenia pozostaje
pękniętym naczyniem
gdzie serce nie może milczy głowa
i ciało mówi za słowa
o p o w i e m
co przez palce przechodzi
słów nie potrzebuje
gdyż słowem jest
s z e p t e m
…
milczącym
—————————
widziałem na spacerze…
Autorem wiersza "łyk nieba" – jest blindniemy. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.