Kategoria: 1. Poezja

0

niebo dlaczego niebieskie

czy mogę dziś
czy jutro wiedzieć

ożywić piękno
w zepsutym świecie

na końcu dłoni
trzymając twój pocałunek

w źrenicy wspomnień
zetrzeć strach

chwil spóźnionych
w oku Boga

gdyż najbardziej zabolą
ł z y
nieobecności

❤️
6
👍
1
0
💡
3
2
📖
1
0

***

W swojej poświacie
Uwięził moją duszę
Srebrzysty Księżyc

❤️
2
👍
1
0
💡
0
1
📖
1
0

Déjà vu – optyka

KOMU OCZY

do wios­ny oczu

była za­led­wie chwi­la
ciągnąca się la­ta­mi se­kund

niejedną skargę
szron położył na us­ta
krop­la­mi wspom­nień
spa­dający­mi nis­ko
i…
chi­me­ryczny strach
strzępów uniesień

opi­sem przy­jaz­nym
bez­pie­czne stro­ny
pełne połama­nych serc
w lus­trze obłędu doj­rzeń

to nic gdy bo­li uśmiech
zadrży po­wiet­rze
ciepłem umy­kających słów
chcąc wyświet­lić zalążki dob­ra

początkiem zdań tra­fiały w ser­ce duszy

jakże jas­no świecą krawędzie szczęścia
wple­cione w każdy wy­siłek wy­ciągniętych dłoni
wej­rze­niem dnia pośród domów na uli­cy spoj­rzeń
gdy wszys­tkie ze­ga­ry w jed­nym mo­men­cie
wy­biły epi­log prag­nień

krusząc niep­rzy­go­to­wa­ne myśli

od­mie­rzyły chwi­le niew­czes­ne
a po dru­giej stro­nie
po błękit – skąpa­ny przys­ta­nek

twoich ust
——————————
widziałem… na spacerze

❤️
9
👍
1
0
💡
2
3
📖
3
0

Ów

opowiem ci
co na drodze

wzniesienie myśli gdzie trzeba
żarliwość – mity
mądre głupstwa

odkąd głupota naśladuje myślenie
wątpliwości poszukują rozsądnych
maska pewności siebie –
szuka głupca

komu droga do prawdy nie odbierze sił
opowiem ci
co to… p i e c z ę ć

wodą

————————-
widziałem na spacerze

❤️
7
👍
2
0
💡
4
3
📖
4
0

łyk nieba

opowiem ci
kto gasząc światło
zamyka drzwi
co to pokusa niewoli
większa niżeli święty spokój

o wielkości człowieka
nigdy większej od jego nędzy

opowiem… co to dar wolności
gorliwością napomnień niepodjęty
obecność bardziej święta
daleko spokojniejsze kształcenie rozumu
i wierność pokory
łaska – co mierzy aż po krew
gdyż błędne horyzonty, nie są zwierciadłem prawdy
opowiem ci
co nie dojrzewa w ciszy milczenia pozostaje
pękniętym naczyniem

gdzie serce nie może milczy głowa
i ciało mówi za słowa
o p o w i e m
co przez palce przechodzi
słów nie potrzebuje
gdyż słowem jest

s z e p t e m

milczącym

—————————
widziałem na spacerze…

❤️
17
👍
0
0
💡
4
4
📖
3
0

Mógłby być i czart

Mógłby być i czart

Pamiętacie moją recenzję z powieści Magdy Skubisz „Aptekarka”, będącej pierwszą częścią sagi rodu Tyszkowskich? Ta recenzja o dziewczynie, co to wszystko leczyła żywokostem? I trochę racji miała, bo maści i olejki z tejże rośliny są dziś bardzo popularne. Mnie olejek pomógł. Skoro była część pierwsza, zajmijmy się drugą, która wreszcie doczekała się swojej kolejki do czytania.
Zaczynamy oczywiście od spojlerów, przepraszam, mini recenzji na tylnej okładce. W sumie możemy już sobie czytanie odpuścić, bo wiemy o czym książka będzie. Nawet o kidnapingu. Okładka charakteryzuje również głównego bohatera tej części sagi. Jest kretynem. Oczywiście mamy również silne kobiety, zarówno złe jak i dobre. Dobra na pewno będzie nasza aptekarka czyli Katja.
Dziewczyna nadal jest brudna i chuda. O dziwo tymi cechami wywiera ogromne wrażenie na jaśnie panu Antonim, ale zgodnie z okładką, tylną oczywiście, jest on kretynem więc nie ma się czemu dziwić. Zaraz, zaraz, powoli. A może wcale kretynem nie jest? Autorka powieści skupia się na jego osobie i próbuje pokazać, że człek różne oblicza ma. Nawet ów kretyn czasami bywa człowiekiem. W każdym razie mamy Antoniego, jego przedziwne uczucie do Katji i mamy Katję, która już nie leczy tylko żywokostem. Stosuje również inne zioła taką na przykład wiązówkę błotną („filipendula ulmaria”) inaczej nazywana jest tawułą błotną, tawułą łąkową, kropidłem błotnym, królową łąk albo kozią brodą. „W Polsce tę bardzo pospolitą roślinę, spotkać najczęściej można się na żyznych, podmokłych łąkach, terenach bagnistych, nad brzegami wód i w rowach melioracyjnych. Wiązówka wykazuje wiele właściwości. Głównym surowcem są kwiaty, z których można zrobić napar lub leczniczą nalewkę” . To nie ja ani autorka powieści, to wikipedia. Także zbierajcie wiązówkę. Katja wie również, gdzie zimą, kiedy mróz siarczysty i śniegi ogromne (takie zimy ongiś w Polsce bywały) nadal rosną zioła. Oczywiście tytułowy czarci ogród.
W sumie w tej części sagi nie dzieje się wiele. Akcja jakoś się toczy, dialogi się dłużą, ale uważam ją za zdecydowanie lepszą niż część pierwsza. Mamy tu próbę ukazania skomplikowanego charakteru człowieka. Skupienie uwagi na jaśnie panu Antonim jest według mnie znacznie lepszą metodą na zaciekawienie czytelnika treścią niż pokazywanie Katji, na którą spadają wszelkie plagi egipskie.
Zakończenie oryginalne nie jest, ale spełnia wszelki cechy odpowiedniego zakończenia części opowieści. Bohaterów zostawiamy w miejscu i czasie, w momencie najciekawszym i najbardziej emocjonującym. Jak w czasach starych seriali, kiedy odcinek kończył się w najmniej dla widza odpowiednim momencie. Autorka tym razem wzięła wzór z właściwych źródeł, skłaniając czytelnika do rzucenia się na część trzecią. W moim przypadku część trzecia swoje w kolejce odczeka, ale jak ktoś nie może się doczekać, może wcześniej przeczytać. To nie jest zabronione.

❤️
2
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

na drodze

ukrywam smutek i blask
wszystkie radości w pieśni słów
i głupie wiersze w pustej szufladzie
porannej pustki

pytam Boga jak rozpalić
wszystkie światła pragnień trosk

dziś…
bez skrzydeł w całunie deszczy
niemym uśmiechu błękitu nieba
dla lepszego świata zniosę wszystko
co na ziemi

zamykam oczy…
w r a c a m

——————————
… widziałem na spacerze

❤️
8
👍
1
1
💡
4
3
📖
4
0

na drodze

ukrywam smutek i blask
wszystkie radości w pieśni słów
i głupie wiersze w pustej szufladzie
porannej pustki

pytam Boga jak rozpalić
wszystkie światła pragnień trosk

dziś…
bez skrzydeł w całunie deszczy
niemym uśmiechu błękitu nieba
dla lepszego świata zniosę wszystko
co na ziemi

zamykam oczy…
w r a c a m

——————————
… widziałem na spacerze

❤️
1
👍
0
0
💡
0
1
📖
1
13637383940414290