martwe oddechy
dla własnej przyjemności
chore ograniczenie
zechce ubezwłasnowolnić
bodaj muchę w locie
trzeba ateistom kawę na ławę
inaczej nie dostrzegają
sensu w sensie
rymy słów i wstydu
skutecznie ranią serca
strofy czarnych skrzydeł
nie docierają do brzegów pragnień
gdyż karmią oddechem niepewności
każdego dnia dopisują niewiadome
formy potępień samotności
pomijają światło ramion – które chroni
przed bólem rozdygotanych głośno bijących
rozpadających się serc
o zachodzie i wschodzie
doba ma dziesięć przykazań
i dwadzieścia cztery godziny kłamstw
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za ciekawy komentarz :))
Nareszcie szczęście to powiedziało :)
Poszedł do Grażyny KS ponieważ chciał poczytać ciekawych recenzji książek :)
Miło Ciebie widzieć i czytać dowcipny smoku :) Pozdrawiam serdecznie :)
Zamiłowanie. :))
_ Mam dość szukania, zapraszam - powiedziało szczęście. :))
Był u Grażyny KS od kiedy zasłaniasz okna. ;)
Zamykanie oczu nic nie da, nie warto też regulować odbiorników. Już taki yestem. :P Zimny smok.:D
Piękny wiersz. Razem... każda droga staje się lepsza, łatwa, bardziej prosta... Pozdrawiam :)
😁
U mnie wtedy jest....
Słowa proste są najlepsze, najpiękniejsze, najprawdziwsze, są naj... Pozdrawiam :)