lęk oczu… niepokój ust
kładzie słowo cień na zdanie
przymknięcie oczu ujawnia
że widzisz coś jeszcze
uśmiechem wypowiedziane
milczenie tych słów
unosi żal
gdy leci anioł
dobrze wie
iż zabolą
końcówki skrzydeł
wśród morza łez Boga
które ma nad światem
widzę te które ma nade mną
bo jak rozkwitać
tak również gasnąć
można
przy swoim szczęściu
i… jestem
trzecim
gwoździem
w stopach Zbawiciela
Autorem wiersza "lęk oczu... niepokój ust" – jest blindniemy. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Ładne, tekst i muzyka…
Pozdrawiam:)
Świetny tekst! W moich klimatach. 🙂
🙂
pozdrawiam