Nasze publikacje - twórczość i wpisy

Bez psychologa | dziew 0

Bez psychologa

Bez psychologa

Mój dobór, wybór, lektur jest przypadkowy. Korzystam z miejsc, w których ludzie zostawiają przeczytane książki, by mógł przeczytać je ktoś inny. Jeśli coś na pierwszy rzut oka wydaje mi się interesujące, zabieram do domu i ustawiam w kolejce. Gdy książka trafia do moich rąk, czytam trzydzieści stron i podejmuję decyzję, czy czytać dalej, czy odnieść w wiadome miejsce. Czasami trafiają się perełki, o których istnieniu nawet nie słyszałam, znaczy się nie wyczytałam. W nawale produkowania literatury zwanej współczesną, takie rzeczy mogą się zdarzyć. Taką właśnie perełką jest według mnie powieść „Tropy. Dziewczyna z gór” Małgorzaty Wardy.
Na okładce, tuż obok tytułu informacja o ilości zaginionych w Polsce osób. Czyż byśmy mieli do czynienia z literaturą non – fiction? Czy będzie to zbeletryzowany reportaż o Natalii?
Z takim właśnie pytaniem zaczęłam czytać i mówić sloganami – wciągnęło mnie. Powieść może być jak życie, mawiały ongiś czytelniczki, a życie może być jak powieść…. Z czym mamy do czynienia w przypadku „Dziewczyny z…”?
Historia jest praktycznie nieprawdopodobna. Zbyt dużo w niej zawiłości, nieprawdopodobieństwa i epickości. Czyli zdarzyć się nie mogła. Tak do końca, bo niektóre elementy są wielce prawdopodobne. Jednak czytając, miałam wrażenie, iż opowieść ma mocne podstawy do tego, by twierdzić, że działo się tak na serio, tak naprawdę. Opis losów porwanej dziewczyny wcale nie jest taki niezwykły. Tak się mogło przecież zdarzyć!
Takie wątpliwości u czytelnika może wzbudzić tylko dobrze napisana opowieść. Bo każda dziedzina sztuki, czy to obraz, czy przedstawienie teatralne, czy film powinny poruszyć nasze serce, sumienie, umysł. Nawet jeśli są to emocje negatywne. Jeśli są, oznacza to, iż coś jest ciekawe, dobre, kontrowersyjne…
Tak było w przypadku czytania przeze mnie utworu Wardy. Do końca nie byłam pewna czy mam do czynienia z fikcją literacką, czy też faktami. Na pewno sprawiła to dwójka głównych bohaterów. Ich postępowanie, pozornie nierealne, wyjaśnia stan ich przeżyć. To wszystko nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać. W sercach i umyśle sprawy są bardziej skomplikowane niż w protokole policyjnym o zaginięciu, niż w reakcjach i umysłach ludzi poszukujących zaginionych. Potrzebny tak bardzo modny w obecnych czasach psycholog? Szukającym tak, ale zagubionym? Ci drudzy mają wątpliwości, nie rozwiązują ich jednoznacznie, ponieważ rzeczywistość wokół nich jest bardziej skomplikowana niż ta, która otacza poszukujących. Szukający mają jedno zadanie – odnaleźć. Zagubieni muszą dokonać wyboru.
Tak moglibyśmy długo pisać o psychologicznej warstwie omawianej powieści. Dzięki niej nie jest ona zwykłym kryminalikiem w stylu „Porwali. Ucieknie czy nie?”.

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
2

….

(…bez tytułu…)

Chcę się najeść
i napić.
Chcę posiedzieć
w pokoju
ze światłem elektrycznym.

Bo wkrótce
może zabraknąć
jedzenia,
picia
i żarówki energooszczędnej.

Niebo pokryje kurz
z sypiącego się tynku
wielkiej płyty,
która kiedyś była cywilizacją.
Zostaniemy zakopani
w ciemnej piwnicy.
Zasypie nas wybuch
i nie będzie to
supernova.

Będziemy głodni.

Będziemy spragnieni.

Będziemy ślepi i nadzy.

Więc….

Chcę się najeść.
Chcę się napić.
Chce posiedzieć w pokoju
przy żarówce elektrycznej.

❤️
4
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

Post nie_bo

Gdyby tak
wrócić do serca
I zobaczyć, że
Życie nie jest pod publikę
Gdyby tak
wrócić do serca
I zobaczyć, że
Człowiek nie jest pod publikę
Gdyby tak
wrócić do serca
I zobaczyć, że
Publika jest głośna i obca
A to, co nas ukształtowało
Jest bliskie i ciche
A w ciszy – takie wyraźne
(…)

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
3

Ktoś:/

Nie można kochać kogoś kto o tobie nie wie.
Ale można kochać siebie za to że potrafimy z tym żyć.

❤️
0
👍
2
⭐
1
💡
0
❗
1
📖
0
... | 0be94a04 98b7 43c7 a453 98c0e6e344d4 1 all 137 0

…

Kropelki deszczu
Spadające na listki –
Wodne perełki

❤️
3
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Ziemia

Ziemia

Wystawili go
w wózku
na klepisko ziemne przed blokiem.

Kiedyś był tu trawnik
koszony w czasie upału
przez nadgorliwych kosiarzy.

Teraz koszą ziemię,
bo ktoś im każe,
bo muszą pracować,
bo muszą jeść
i opłacać rachunki.

Wystawili go
w wózku
na klepisko ziemne przed blokiem.

Wielki pampers go uwiera.
Ach, wrócić do klatki
zwanej mieszkaniem.

Trzeba go wnieść.
Windy nie ma.
Jest inwalidą.
Zbyt dużo kosztuje społeczeństwo.
Mają pretensje.
Dlaczego już.
Dlaczego jeszcze nie chwilę.
Kiedy zrobią zakupy.
Nakarmią dzieci.
Obejrzą kilka seriali.

Nie wystawiajcie go
w wózku przed blok.
Dajcie mu bezdomnego psa ze schroniska.
Niech liże jego martwe stopy
i kocha dłoń,
która go głaszcze…

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Post nie_bo

Słodycz ma różne zabarwienie

Najczęściej – lepkość iluzji
Im głębiej
Tym słodycz prawdy
Przebija przez gorzkie korzenie
(…)

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 44 – 45 – 46 – 47 – 48 – 49 – 50 – 138 –