Maj w Budapeszcie
Maj w Budapeszcie
Kiedyś trafiłam na spotkanie autorskie z twórcą zekranizowanej powieści. Prowadzący był pewien, iż najpierw pisarz napisał, a potem powstał film. Prawda była bardziej brutalna. Ów pisarz najpierw przyznał się, że jest klasycznym autorem – widmo, który to zawód stał się popularny po filmie Romana Polańskiego. Następnie opowiedział kilka anegdot o pisaniu omawianej powieści. Na przykład miał już gotowy cały rozdział, kiedy z planu filmowego nadeszła wiadomość o zmianach w scenariuszu. Trzeba było zaczynać od nowa. I tak na ekrany kin wszedł film, a do księgarni trafiła książka.
Kiedyś było trochę inaczej. Kręcono film, najlepiej taki jak „Stawka większa niż życie”, a kiedy osiągał dużą popularność, autorzy scenariusza takowy scenariusz zamieniali na powieść lub komiksy, jak to miało miejsce w przypadku wspomnianego serialu. Ale…. W przypadku „Życia na gorąco” mam wątpliwości.
Serial miał premierę w telewizji polskiej w 1979 roku. Natomiast trzymana przeze mnie książeczka wydana została w 1976. Może równocześnie spółka autorska „Andrzej Zbych” czyli Andrzej Szypulski i Zbigniew Safian, pisali równocześnie opowiadania i scenariusz? Kto ma więcej wiadomości na ten temat?
W każdym razie opowieść „Budapeszt” jest taka sama jak pierwszy odcinek serialu mającego zastąpić kapitana Klossa lub uwspółcześnić naszego szpiega. Bohaterem jest tym razem dziennikarza o prostym nazwisku Maj. Wiadomo, w czasach kiedy wojny nie ma, dziennikarz ma dostęp do wszelakich źródeł informacji. Kiedyś bowiem był to zawód wzbudzający zaufanie, a do tego każdy musiał się z takowym człekiem liczyć. Maj jeździ oczywiście naszym polskim Fiatem 125P ( i niech mi tu nikt nie śmie twierdzić, że na jakiejś włoskiej licencji! ), jest przystojny, wysportowany i inteligentny, gdyż wszystkie zagadki rozwiązuje za pomocą umysłu. Jego przeciwnikiem jest niejaki doktor Gebhardt, szef organizacji „W”. Ów osobnik to oczywiście zbrodniarz wojenny z okresu II wojny, zatem Niemiec. Trzydzieści lat po wojnie temat wojny był ciągle aktualny. Co ja mówię…. Trzydzieści lat… Osiemdziesiąt lat po zakończeniu wojny ciągle jesteśmy straszeni złymi Niemcami. Ustalmy zatem, temat wojny jest typowym tematem polskim. Tak samo jak ten Fiat.
Redaktor Maj w pierwszej swej przygodzie, rozwiązuje zagadkę tajemniczego porwania austriackich przedsiębiorców, chcących handlować z takimi samymi z Węgier. Obok niego pojawia się ładna dziewczyna, wszak kobiety to ozdoba, a czasami nawet uczestniczy w akcji. Hans Kloss romanse też miewał, że nie wspomnę o Edycie. W każdym razie tamci są kompletni źli, a ci bardzo dobrzy.
Oczywiście streszczać tekstu nie będę. Serial jest w sieci. Jeśli chodzi o niewielką książeczkę, można ją przeczytać przy samotnym obiedzie wkładając łyżkę do ust. . Tempo szybkie, jak w filmie (88 stron). Częsta zmiana miejsca akcji, oczywiście jak w serialu. Zapewniam – obiadowi ta lektura nie zaszkodzi.
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.