Dzienne archiwum: 4 listopada, 2025

0

bałwany

zarosło śniegiem
podwórze między nami

ubierając w wygodne kartki
głos o kolorze sepii

niegdyś zatrzaśnięte klucze
przeszywają od środka
niepamięć

domu
pozieleniały szkielet

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
0

wieniec

pniowi jest ciężko
podążać za gałęziami
czas

nadal nie chce być tylko sekundą
którą jest
przez dziurę w słońcu

obserwujemy lato
zostawione na drodze

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0