Nasze publikacje - twórczość i wpisy

*** | 1413 1

***

Spokojnych, refleksyjnych…
Przepełnionych Miłością
Świąt Wielkanocnych…

Życzę Wszystkim wiosennej radości 🙂

❤️
3
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
1

Dzień, który nie chciał być sobotą

Obudził się wcześniej
Niż czajniki szeptały w kuchniach
Zanim pierwszy tramwaj zwiedził miasto
Zatęsknił już do jutra

Na krześle siedziała sobota
W skarpetkach nie do pary
Czytała książkę
A może to był stos gazet starych?

Niedzielny płaszcz założył
I zapiął guziki na deszczu
W kieszeni pilne sprawy
Wiatr rozwiał na zimnym powietrzu

Poniedziałkowe słońce wziął do ręki
I białą na wtorek koszulę
Ze środy dodał kilka trosk
Czwartkowych porażek dołożył pulę

W piątek już usiadł spokojnie
By wreszcie się do Niej uśmiechać
Na miłość spojrzał choć na zdjęciu
Mimo, że wszystko wokół jest nie tak

I pomyślał smutny jak nigdy
Nie chcę by nadeszła kolejna sobota
Wtedy najbardziej za Tobą tęsknię
I najmocniej Cię wtedy kocham

❤️
5
👍
0
0
💡
0
2
📖
0
Bez zachwytu | ink 0

Bez zachwytu

Bez zachwytu

Jest problem. Z tą książką. Opinie o niej są pozytywne, niektóre wręcz rewelacyjne. Ponoć prawdziwe dzieło sztuki. Lepsze niż utwory Folletta czy Forsytha. Tak się czytelniczo złożyło, że przeczytałam (może nie do końca dosłownie) „Inkarnację” niejakiego Leopolda zaraz po „Zimie świata” Folletta. I zdanie mam odmienne. Sporo odmienne.
W internecie doczytałam, że ów Leonard to Leonard Zagórki, twórca czterech bestsellerów – thrillerów, które zawojowały polską literaturę w na przełomie lat 80/90. Widocznie wówczas coś mi umknęło, bo nie spotkałam się nigdy z twórczością tego pisarza. Postanowiłam ten brak nadrobić.
Niestety, nie było to bardzo udane spotkanie. Owszem, cała intryga, fabuła jest naprawdę dobrym pomysłem. Pasuje na sensacyjną treść, nadaje się na scenariusz filmu w stylu „Dział Navarony” czy nawet „Złota dla zuchwałych”. Jest opowieścią, która powinna trzymać w napięciu jak prawdziwy wojenny thriller. Ale nie trzyma. Żeby tak było, należało by skrócić powieść o co najmniej jedną trzecią. Książka jest po prostu przegadana. Zdarza się, iż na jednej stronie trzykrotnie powtarzana jest ta sama informacja. Tak, wiem, że to ma swój cel. Autor chciał w ten sposób coś powiedzieć. Ale czytelnika może to zdenerwować.
Do tego życiorysy wszystkich bohaterów…. Wiem, pogłębienie psychiki bohaterów, poznanie przyczyn ich postępowania…. Zawsze jakoś można to uzasadnić. Do tego ich rozważania, rozmyślania, podczas każdej minuty… Jeśli chodzi o mnie nic do akcji i charakterystyki nie wniosły. Wprost przeciwnie. Omijałam je szerokim łukiem czyli nie czytałam. Oczywiście od momentu, kiedy zakumałam, że mnie nudzą. Człowieku, zdecyduj się, albo książka sensacyjna, albo psychologiczna. Połączyć obu jakoś się nie udało. Na tylnej okładce mego wydania jest informacja, że autor „każdą powieściową postać (i tu (…) wyższość tego autora nad Forsythem) jej socjalno-egzystencjalnym kontekstem”. Bardzo mądre słowa, które do mnie zupełnie nie docierają.
Wśród wielu recenzji pojawiają się słowa o tym, iż w prozie Leopolda nie widać granicy między wydarzeniami realnymi a fikcją. Też mi odkrycie…. Proza, jeśli nie jest fantasy ( bo co do science – fiction możemy mieć wątpliwości), zawsze jest złudzeniem rzeczywistości. Do tego tak wiarygodnym, że czynimy często z niej prawdę historyczną, czego dowodem jest nasz ukochany Sienkiewicz.
Słowem, powieść „Inkarnacja” nie przypadła mi do gustu. Wiem, że są tacy, co się nadal będą nią zachwycać. Ja zachwycam się sagami historycznymi Folletta, inni nie. Wszyscy mamy prawo do wyboru odpowiadającej nam literatury. Dlatego też tak różnorodna powstaje.

❤️
2
👍
1
0
💡
0
1
📖
0
1

Post nie_bo

Czasami nawet w Słowie Bożym
odczuwam pustkę (…)
Tak – czasami tak bywa
A mimo to, nie gasisz tego knotka,
którego sam(a) w sobie nie dostrzegam
Czasami trafiam na to krótkie zdanie
I niosę dalej, bo wiem, że jest ważne:

“Nie upadajcie na duchu”

Nawet jak ja nie słyszę, nawet jak ty nie słyszysz, wierzę – że Bóg naprawdę słucha.

❤️
2
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

Déjà vu — z mgły na moście

Zanim rozstania ustalą brzegi,
lubię ostatnie kroki, co zsyłają wiatr —
proste, wolne, jak oddech przed skokiem.
Most jeszcze płonie; pachnie chwilami:
cudownymi, ważnymi, przylepionymi do pamięci
jak mokry papier.
Może nie wiesz, że mosty mają serca —
belki pulsują, rdza opowiada, szyny chichoczą.
Płoną długo, powoli; żar nie spada nagle,
rozgrzewa dni, rozciąga pamięć,
aż słowa stają się lekkie jak popiół.

Na moście wdech waży jak przysięga,
krok to świadectwo, że odejście może smakować świtem.
Widziałem to na spacerze — cień twojego płaszcza
przemykał między słupami i znów wracał do kształtu.
Poczułem wtedy ingerencję — drobną, bez hałasu:
czyjaś dłoń poprawiła linę, czyjaś cisza rozwiała mgłę.

Może to Bóg — może imię bez twarzy —
schodzi z nieba jak płachta światła,
dotyka pękniętych guzików wspomnień.
Jego opieka nie daje huków; to miękka naprawa dnia:
podkłada podpórkę pod drzemiący pomost,
dotyka mapy twojej drogi, odwraca wiatr,
by list nie poleciał wprost do rzeki.

Most płonie dalej, ale inaczej —
ogień spala lęk, wykuwa pamięć, otrząsa uczucia,
by z popiołu wyrósł nowy most.
W opatrzności jest miejsce na niepewność:
Bóg nie prowadzi za rękę jak przewodnik,
on śpiewa cicho, kładzie kamień, pozwala skrzypieć belkom —
byś znał ich siłę.

Kiedy odchodzisz — krok po kroku —
most zostawia świetliste nitki,
ktoś inny je zbierze i zwiąże z powrotem.
Na zawsze — mówi most — ale na zawsze
to obietnica, która pozwala iść.

I znów idziesz. Ktoś cicho doprowadza drogę do światła.

❤️
5
👍
0
0
💡
1
1
📖
0
Zielone myśli... | 1432 0

Zielone myśli…

Kwiatów kobierce
Znowu zakwitły wiosną –
Śnieżyczki rosną

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

Post nie_bo

Kiedy siadamy razem przy stole
Ja z filiżanką kawy
I Ty (…)
Kiedy nie trzeba mówić nic
Kiedy cisza zupełnie nas nie krępuje
Kiedy cisza – jest tak naprawdę miejscem
spotkania (…)
Kiedy nie trzeba sobie nic tłumaczyć
Kiedy najgłębszy ból i najskromniejsza radość
Znajdują przystań, znajdują nie_bo (…)
Kiedy jest taka cisza, kiedy jest taka chwila
Wystarczy być (…)

Dziękuję za ten czas

❤️
3
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
3

kropla:/

Jedna mała kropla
przez nikogo niezauważona
i mało znaczącą
wyrzeźbiła taką wyrwę
że armia wojska
nie jest jej w stanie obejść
ni zasypać.

❤️
2
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
123456101