Autor: Dawid Krawczyk
Cyrk znany wszystkim
„I co? Rewelacja no nie!” – krzyczała do telefonu moja koleżanka, która przyniosła mi do przeczytania „Cyrk polski” Dawida Krawczyka.
Dobrze, że nie widziała mojej wizualnej reakcji. Nie korzystam z wynalazków pokazujących twarz na ekranie telefonu podczas rozmowy. Wzruszyłam ramionami. Puknęłam się w czoło. Pokręciłam głową we wszystkie strony.
„Książka jak książka…” – oznajmiłam spokojnie. Wprawiło to koleżankę w zakłopotanie. Nie byłam zachwycona. Nie podzielałam jej entuzjazmu. Ona wręcz piała z zachwytu, a ja zachowałam spokój. Taki normalny. Taki zwyczajny.
„Cyrk polski” opowiada o trzech kampaniach wyborczych, a właściwie o ich kulisach, przedstawia różne anegdoty. Chwilami jest śmiesznie, chwilami tragicznie na zasadzie „Boże widzisz i nie grzmisz”.
Dla mnie zamieszczone reportaże nie były przede wszystkim nowością. Autor praktycznie nie odkrył niczego nowego. Bo w dzisiejszych czasach żadne wydarzenie nie ma swych tajnych kulis. Praca dziennikarska polega głównie na ich szukaniu, by materiał pokazywany w telewizji był atrakcyjny. Tylko taki przyciągnie widza, a tym samym reklamodawcę. Jeśli więc określona telewizja wspiera kogoś lub coś, będzie unikała negatywnego obrazu, złej sytuacji. Ale uczyni to telewizja, która wspiera kogoś lub coś innego.
Dociekliwy widz nie ma zatem problemu z odnalezieniem kulis danej sytuacji. Wystarczy pilot do odbiornika, kilka przycisków i za każdym razem znajdujemy się praktycznie w innym świecie. Tu bohater jest dobry, tu zły. To potwierdza, tu zaprzecza. Ten sam banan smakuje inaczej.
Dlatego też omawiana przeze mnie książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak na koleżance. Czytając ją, po prostu o wszystkim wiedziałam, a jeśli nie, to domyślałam się, bo wydarzenia miały swe uzasadnienie. Niczym nikt mnie nie zaskoczył.
Oczywiście tego typu teksty są potrzebne na naszym rynku czytelniczym. Są ludzie, którzy wierzą politykom. Zapatrzeni w jedną opcję polityczną, gotowi są życie oddać za swych „guru”. Warto więc im czasami uprzytomnić, że mamy czasy, jakie mamy. Walka polityczna polega przede wszystkim na szukaniu wroga. We własnym kraju. We własnym otoczeniu. Jeśli nie jesteś ze mną, jesteś przeciwko mnie – krzyczą partie polityczne. Jak powinna zachować się widownia? Tak jak w cyrku, w którym największym zainteresowaniem cieszą się występy klaunów? Czy scenę polityczną da się jeszcze zmienić? Cyrk jest nie tylko polski. Podobny jest praktycznie wszędzie.
Na koniec mówiąc, książka Krawczyka jest dobrze napisana. Solidne dziennikarstwo, chociaż nawet nie śledcze, styl spokojny, wyważony. Czasami trochę drwiny i sarkazmu, bo polityka tak właściwie na nic więcej nie zasługuje…
sildenafil food‑linked absorption delay sildenafil food‑linked absorption delay
Wiersz bardzo..."aromatyczny" :) jak herbata pita na tarasie w miłym towarzystwie... Pozdrawiam :)
sildenafil cardiovascular risks sildenafil cardiovascular risks
Napisałeś, że może ktoś nie mógł... Stąd pytanie. Nie ma znaczenia czy to on, czy ona. Chociaż jak ona nie…
Odpowiedzialność za swoje życie idzie w parze z odpowiedzialnością za innych.. Czasami..
A może nie mogła..?
Z jakiego powodu nie mógł?
A może ktoś nie mógł..?
Bardzo twórcze podejście..
Ciekawe pytanie, ale myślę, że tylko Ty sam. Weź życie i decyzję we własne ręce. To trudne, bo czasami jest…
Wyobraźnia też jest połączona z sercem.
Jeżeli tak było, to zabrakło rozmowy. Pytanie, kto nie chciał rozmawiać.
Serce albo wyobraźnia..
Dziękuję, pozdrawiam 😁