Otagowano: wiersze refleksyjne

0

Cisza pamięci

Twoje imię w moich myślach drży,
jak liść, który nie może opaść.
Dawno umarłeś, a pamięć o Tobie
ciągle woła.

Ich słowa krążą wokół innych,
jak cień, który próbuje zakryć własne ręce.
Nie widzą, że prawda płynie w powietrzu,
że milczenie nosi ciężar, którego nie można oszukać.

Ich dłonie — skryte,
pełne lęku i niepokoju —
nie patrzą w oczy.
Czuję ich grzech w oddechu,
w każdym spojrzeniu, w każdym westchnieniu,
w każdym ukrytym słowie.
Próbują ukryć swoje grzechy,

ich oskarżenia wobec innych
są tylko ich mgłą.
Rosną jak ciernie, dogasają na zgliszczach,

i choć groby nie mówią,
słychać ich głos, śmiech
oraz ostatni twój dech.

23.10.2025 r.
/wiersz wolny o strukturze poetyckiej prozy/

❤️
0
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
0

wieka

po drugiej stronie lustra
wyrasta świat
ze ściany

coś
przed chwilą jeszcze tu
w następnej nie pozwoli
siebie odnaleźć

jak dusze
– może są rzeczami

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

liczman

we mnie zastygła
treść cyjanowego lipca

chwila

pośrodku linii
wystarczająco wysokiej
by ją podrzeć

❤️
2
👍
0
0
💡
0
0
📖
1
0

Dziadkowi Janowi

Witaj, Dziadku Janie,

Nie poznaliśmy się nigdy,
a jednak — znam Cię od dawna.
Twoje imię szumi w opowieściach,
a ja, gdy milknę,
czuję Twój wzrok z wysokości nieba.

Myślę o Tobie często,
o Twojej młodości –
tej sprzed wojny,
gdy świat miał inne kolory,
a Polska była snem,
co szeptał tylko w sercach.

Nie było nas na mapie,
a przecież byliśmy wszędzie.
W spojrzeniu, w pieśni,
w twardych dłoniach,
które orały nadzieję w ziemi.

Dziś wielu nie wierzy.
Śmieją się z dawnych ofiar,
zadają pytania,
na które cisza jest odpowiedzią.
Nie tłumaczę już.
Odchodzę – z pokorą i pamięcią.

Kim byliście, gdy nas nie było?

***
17 października 2025

❤️
2
👍
0
0
💡
1
0
📖
0
0

.

dziś ulicą znowu szło stare drzewo
jak we śnie
najprawdziwszy wiersz
którego nie mogę zapamiętać
mądrość schowana w orzechu
ust

❤️
5
👍
0
0
💡
0
1
📖
1
0

istota

dziś niebo przeczytało list
do ciebie
spłynęło (na)tchnienie

spod kredki na papier
– twoim okiem

w oddali błękitny statek

❤️
8
👍
1
1
💡
1
1
📖
3
0

o czy

okna pełne deszczu
a my tacy papierowi

po naszej stronie
nieba
jak ptaki z papier-mâché
gwiezdno-drzewny skarbiec
tajemnic
czułości

we śnie
nadzy pośród róż
kolców bezsenności

❤️
6
👍
1
1
💡
1
1
📖
2
0

kalendarz wspomnień

z wyczekiwania
aż po noc
o(d)wija dzień

ciepło szklanej nuty
harmoniki (wielo)letnich dni

przenika sen
wewnątrz porcelanowej poduszki
boskiego odosobnienia

❤️
2
👍
1
0
💡
1
0
📖
0
1345678910