Otagowano: Wiersze o codzienności

0

*

Zaufanie do własnego kroku buduje drogę, zanim jeszcze ją zobaczysz.

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
2
📖
1
0

Duszyczka

Niosę w sobie lata,
miliony pulsów istnienia.
Czuję jak krążę
wśród drobnych światełek
które były przede mną
i będą po mnie.

Jestem jednym z nich
starym a jednak wciąż migoczącym
I choć świat się zmienia
ciągle wracam
do Twojego blasku.

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Nieskończoność

jeśli kiedyś zabraknie mi tchu
powiedz, że próbowałam
ramionami, które niosły więcej
niż miały siłę udźwignąć

powiedz, że walczyłam
o każdy poranek
choć świat bywał cięższy
niż własne imię

powiedz, że czekałam
składając dłonie
w najprostszych prośbach
ale czas bywa uparty
i nie zawsze można zawrócić

gdy położą mnie w spokoju
nie żałuj
ziemia krąży dalej
a ja stałam się czymś lekkim
czymś, co nie potrzebuje ciała
by być blisko

powiedz, że odeszłam
jak para z ust zimą
łagodnie
szybko

poszłam tam,
gdzie nic nie goni
gdzie mogę czuwać nad Tobą
spokojnie

niewidzialnym gestem
jak dłonią nad policzkiem

❤️
6
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
4
0

***

Czas zmienia optykę widzenia…

❤️
3
👍
0
⭐
1
💡
0
❗
1
📖
0
Tabletka na sen | w niewoli 0

Tabletka na sen

Tabletka na sen

Dwa tomy, obszerne, ładnie wydane, wydają się być sympatyczne. Recenzja na tylnej okładce raczej zachęcająca. Tak wygląda „W niewoli uczuć”, powieść Williama Somerseta Maughama. Jaka jest w środku?
Opowiada o losach kalekiego chłopca. Wraz z nim wędrujemy po Londynie i Paryżu. Na naszych oczach chłopiec dorasta. Szuka szczęścia, celu w życiu. Spotyka różnych ludzi. Kocha różne kobiety. Próbuje być twórcą. Prowadzi filozoficzne dyskusje o sensie życia, potrzebie pozostawienia przez siebie czegoś wybitnego. Doświadczenia ma różne. Te, które go kształtują, są negatywne. Cóż, życie to nie bajka. Tu Kopciuszek nie poślubia księcia. Ale może jednak gdzieś tkwi nadzieja na coś, co zwykliśmy nazywać „zwykłym życiem”? A może owe życie to właśnie przejście przez złe doświadczenia, progi, kłody rzucane pod nogi przez los?
Utwór Maughama przypomina powieści Dickensa. Ten sam nastrój, ci sami bohaterowie, chłopcy, którym się nie wiedzie. Ta sama Anglia, te same ulice. Co prawda pisarze nie żyli w tych samych latach, Maugham rodził się wtedy, kiedy Dickens umierał, ale Anglia długi musiała być taka sama…Nastrój w utworach pisarzy jest bardzo podobny.
„ W niewoli…” to typowa saga o jednej osobie. Bohater jest dzieckiem, kiedy go poznajemy, a opis jego losów kończy się w momencie osiągnięcia konkretnego celu – szczęścia. To nie spojler utworu. Możemy o tym przeczytać na tylnej okładce. Informacja jest prosta, bo przepis na szczęście też jest banalny. Czy więc utwór czymś zaskakuje?
Niestety, niczym. Chwilami jest po prostu nudny. Opisy statyczne. Jak to powiedział inżynier Mamoń z „Rejsu” – „Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic.” Całą historię można zamknąć w jednym tomie i to znacznie krótszym niż ten, co jest. Oczywiście można pisać ciekawie o owym „niedzejstwie się”. Mistrzów prozy o pozornie niczym mamy sporo. Ale pisanie musi też czymś zaskakiwać. Tymczasem język Maughama jest też nudnawy. Powieść dobra jest na czytanie przed snem. Może zadziałać jak środek nasenny. Czytam, czytamy i usypiamy jak dzieci bez konieczności liczenia baranów. Czemu nie, można i tak…
Utwór nie ma wielu recenzji. Nie ma swego hasła w Wikipedii. Trudno więc powiedzieć, jaką ma opinię wśród czytelników. Mnie do gustu nie przypadł. Pachniał mi starą lawendą, przypisywaną tekstom o miłości, charakterystycznym dla prozy „uprawianej” przez kobiety taka Jane Austen na przykład. A ja za tego typu literaturą nie przepadam. Stąd też może bierze się moje negatywne nastawienie do omawianego utworu. Dlatego też do czytania nie namawiam, ale i nie odradzam zupełnie. Na pewno znajdą się miłośnicy takich tekstów, a jeśli nie, to osoby nadużywające środków nasennych też mogą skorzystać.

❤️
2
👍
1
⭐
1
💡
1
❗
1
📖
1
0

Realnie

Wracam
z podróży do gwiazd
tu na ziemi
nie jest idealnie
ale
czerń jest czarna
biało lśni biel
są też szarości
nieoczywiste
czasem zgubię się
we mgle
ale
nie sparzę się
dotkliwie
zimnym ogniem
nie porazi moich oczu
złudny blask
nie wbije mi się w serce
odłamek
spadającej gwiazdy

❤️
6
👍
0
⭐
0
💡
1
❗
2
📖
2
0

Granica siły

Wynieść z domu wszystko,
co tłucze się pod skórą
jak stary zegar,
który dawno przestał odmierzać nadzieję

Odkręcić zardzewiałe zawiasy
myśli, które trzymają się kurczowo
rogów pamięci,
jakby bały się wyjść na zewnątrz.

Niech porzucona torba w kącie
wreszcie otworzy się sama
i wyrzuci na podłogę
wszystkie niepotrzebne zdania,
którym kiedyś uwierzyliśmy.

Strząsnąć z ramion
oddechy minionych dni,
jak kurz, który nie chce odejść

Stanąć pośrodku pokoju
puste miejsce
w którym można od nowa postawić serce,
delikatnie,
jak szklane naczynie,
któremu daje się drugą szansę

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
3
0

****

W szczelinie między słowami
zalega miękka ciemność
cicha jak oddech

Dotyk troski osuwa się z niej
i spada w głąb
gdzie coś bez nazwy
powoli gaśnie

❤️
6
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
2
– 1 – 2 – 3 –