Otagowano: Wiersze o codzienności

Współczesne wiersze o codzienności

0

Każde pokolenie….

Każde pokolenie…

Tekst wyróżniony Nagrodą Publiczności w Czerwcowym Konkursie Jednego Wiersza Łomża 2010.

Młode pokolenie jest znerwicowane.
Stoi w kolejce po kredyty.
Musi przecież mieć:
dom
samochód
i kilka innych bajerów.

Młode pokolenie jest obrażone.
Narzeka na stworzony świat.
Brak przecież w nim:
ładu
składu
i w ogóle wszystkiego.

Młode pokolenie ma problemy.
Chodzi do psychologa.
Jego niemowlęta mają:
dysleksję
dyskalkulię
i na dodatek ADHD.

Młode pokolenie słucha hip hopu.
Do disco polo się nie przyznaje.
W komputerze ma:
porno kolegi
zdjęcia teściowej
i muzykę z dzieciństwa.

Moje pokolenie uśmiecha się drwiąco.
Olewa kłopoty niedojrzałych.
Wie co to:
choroby
kartki na cukier
i chleb ze smalcem.

Moje pokolenie cieszy się z M-3.
Gdy dzieci wyprowadzą się
może zrobić:
popijawę
imprezę
prywatkę.

Moje pokolenie słucha rocka.
Brutalnie wykorzystuje wnuka,
By ten nagrał na MP3:
Perfect
Trojanowską
Lombard.

więcej moich wierszy na https://www.czarownice.kosz.pl

❤️
1
👍
0
1
💡
0
2
📖
0
0

Siatka

kąt między mną
a drogą
zwiększa się

światła w lesie
to błędy pomiaru

nawet cień
jest tu funkcją
zmęczenia

❤️
2
👍
0
1
💡
0
0
📖
0
0

Jak sroka

Dzień czarno-biały
jak sroka na gałęzi
czarno-białe chwile
jak sroka kradnę
cieniuję zieloną kredką
nim czas jak sroka
skradnie mnie do reszty
nim upchnie mnie
w kieszeń niepamięci

❤️
2
👍
1
1
💡
0
0
📖
0
1

Szron

Myśli rozrastają się
jak zmarznięte gałęzie
zimowych drzew

Czas łamie się cicho
w stawach przestrzeni

Ruch traci sens
zanim stanie się krokiem
istnienie
jest tylko zawieszeniem
między próbami.

❤️
7
👍
2
0
💡
0
0
📖
0
0

****

Różowe tło wschodzącego słońca
było przypomnieniem
że poranki potrafią boleć tak samo
jak być piękne.

Wspomnienia wracają
w smaku rdzy na ustach
w rytmie chwil, które oddychały.

Czas zwalniał tylko po to
byśmy zdążyli poczuć więcej.

Pamięć nie przechowuje obrazów,
lecz temperaturę zdarzeń
to, jak bardzo coś
było nasze.

❤️
5
👍
1
0
💡
0
0
📖
1
0

Zasady

Anna usłyszała dwa słowa: „znasz zasady”.
Wybrzmiały po raz trzeci, w odstępie trzydziestu lat. Odpuściła. Po raz pierwszy poddała się i powiedziała „OK”. Znała je od zawsze. Nie chcieli jej znać.

Później, ciemną nocą, przypominała sobie każdą myśl, każde słowo, każdy krzyk, każdy dźwięk. Nikt jej nie widział, jak zawsze.

Zasada pierwsza. Nie chcemy cię znać.
Zasada druga. Nigdy nie przyznawaj się, że nas znasz.
Zasada trzecia. Jesteś dla nas nikim.
Zasada czwarta. Cokolwiek się stanie, nie jesteśmy samarytanami.
Zasada piąta. Nie kłaniaj się. Nie odpowiemy.
Zasada szósta. Nie masz prawa liczyć na nic dobrego.
Zasada siódma. Nikt nie uwierzy w prawdę. Wszyscy uwierzą w ich kłamstwa.
Zasada ósma. Zrobią wszystko, aby cię zniszczyć.
Zasada dziewiąta. Nie miałaś prawa kończyć szkoły. To był wystarczający powód, by cię znienawidzić.
Zasada dziesiąta. Nie miałaś prawa mieć własnych poglądów, pytań, dociekań, marzeń i życia.

Podniosła ciężkie pióro i dopisała: OK.
Czas dostosować się do wymagań.

Zasada jedenasta. Zapomnij o nich, albo zgiń.
Zasada dwunasta. Nigdy się nie uginaj. Patrz prosto w oczy i idź. Skoro nie możesz być sercem – bądź skałą.

Odłożyła pióro i skamieniała.
Minęła ich na ulicy bez drgnięcia.
Marmurowa postać, której wyrwano wszystko.

❤️
4
👍
0
0
💡
0
0
📖
1
0

***

to nic osobistego
bez urazy
to tylko dostosowanie się
rozpierdolone na ścianie

zostało mi tylko życie

❤️
3
👍
1
0
💡
1
1
📖
1
1

*

Czułość to siła, która nie potrzebuje triumfów, by zwyciężać.

❤️
7
👍
0
0
💡
0
0
📖
2
123