Kategoria: 1. Poezja

0

Odszedłeś, Kacperku

Odszedłeś, Kacperku, w siną dal,
za chmury, obłoki, za tęczowy most.

Odszedłeś, maleńki,
choć zostać mogłeś
jeszcze troszeczkę, jeszcze rok,

a może dłużej, wiele lat…
Odszedłeś, Kacperku, w inny świat.

01.11.2025 r.
Miniatura poetycka.

❤️
2
👍
0
0
💡
0
0
📖
1
0

Pierwszy listopada

ziemia usłana chryzantemami

złote, bordowe, białe —
ścielą cmentarne dywany

wokoło dusze przysiadają
na grobowcach,
wpatrzone w ludzi

1.11.2025 r.
Miniatura poetycka

❤️
2
👍
1
0
💡
0
0
📖
1
0

Elegia o odejściu

odszedłeś, braciszku,
odszedłeś
po cichu.

tamtej — z pozoru przyjaznej — wiosny,
która straciła wszystkie dni.

łez już nie ma,
wypaliły korytarze
nie tylko w duszy,
nie tylko w tle.

na ziemi zostały ślady
twojego istnienia, imienia,
którego dźwięk w powietrzu drży.

odszedłeś, braciszku,
odszedłeś
tej ciemnej nocy,
gdy zgasł ostatni świt.

dzisiaj tylko ogień płonie
w czerwonej lampce,
wiatr unosi milczenie nieba,
deszcz pada zamiast łez.

01.11.2025 r.
Klasyczna elegia, lamentacja – o pamięci, żałobie i utracie.

❤️
1
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
2

O poezji
szumią wiersze
nostalgia
pamięć
cisza
wiatr i
listopadowe powietrze
A o człowieku
najpiękniej
wspomina serce
Pojemne
Wrażliwe
Czułe
Prawdziwe
Miejsce spotkania
(…)

❤️
1
👍
0
1
💡
0
0
📖
0
Odpowiednio zapukaj.... | za 1

Odpowiednio zapukaj….

Odpowiednio zapukaj…

Ponownie trafiła do mnie książka dla młodego czytelnika… Było to tak…. W rozmowie z koleżanką powiedziałam, że jakoś nie kumam współczesnej literatury dla dzieci i młodzieży. Trafiam na pozycje z jakimiś wampirami, czarownicami i diabli jeszcze wiedzą czym. Cóż, swoje lata mam i mam prawo tego nie kumać. Wówczas koleżanka zaprosiła mnie na kawę i dała książkę do przeczytania mówiąc, iż tym razem będę zadowolona. Na okładce oczywiście był jakiś potwór, bo bez nich dziś chyba powieści nie ma. Ale co tam.
„Za niebieskimi drzwiami” Marcina Szczygielskiego przeczytałam jednym tchem. Akurat był deszczowy, letni dzień więc siadłam w leżaku na balkonie, zabudowanym oknami z pleksy oczywiście, i czytałam, czytałam, czytałam…. A kiedy nadeszła noc, obejrzałam jeszcze film nakręcony na podstawie powieści. Wszystko stało się jasne. Mądre opowieści dla młodych też istnieją.
Utwór został obsypany nagrodami. I bardzo słusznie. Dochód z jego sprzedaży wspomógł fundację Ewy Błaszczyk i jej klinikę „Budzik”. Sama Ewa zagrała w filmie na podstawie powieści. Nie da się więc ukryć – treść nawiązuje do zjawiska śpiączki. Pokazuje ją od strony bardzo ludzkiej, chociaż z owymi elementami fantasy. Bo te elementy odkrywają tu zupełnie inną rolę niż w „klasycznej” opowieści o zombi i wampirach. Tam są praktycznie podstawą akcji i fabuły. Tu najważniejsze są drzwi.
Czymże są drzwi? Na pewno symbolem wejścia do innego miejsca, do drugiego pokoju, nieznanego domu lub obcego świata. Trzeba tylko umiejętnie pukać. A pukać trzeba do każdych drzwi. To sprawa kultury osobistej, wszak za drzwiami jest ktoś, kto musi dać zezwolenie na wejście. To sprawa zachowania porządku w określonej społeczności. Umiejętność pukania pozwala poznać niepoznawalne. Dlaczego drzwi są niebieskie? To proste – ktoś je kiedyś tak pomalował. A może symbolizują niebo? Oprócz prawd oczywistych, jest miejsce również na interpretację czytelnika.
Czy za owymi drzwiami jest baśń, czy rzeczywistość? Jakże trudno rozeznać się w krainie dziwnej, na swój sposób pięknej, ale również groźnej? W starych, dobrych baśniach zawsze było zło. Ono być musi, bo gdyby go nie było, nie istniałoby również dobro. Skąd wiedzielibyśmy co jest czym?
Główny bohater dwunastoletni Łukasz odkrywa zasadę pukania i wchodzi w przedziwny świat, w którym oczywiście jest postać z okładki. Trzeba się jej bać, bo po to jest. Ale może uda się go pokonać?
Zakończenie opowieści – zaskakujące, nawet dla mnie, speca od rozwiązywania zagadek kryminalnych. Zakończenie oczywiście pozytywne, bo dzieciom trzeba dać nadzieję. Baśnie zawsze kończą się dobrze.
Książkę Marcina Szczygielskiego mogą z powodzeniem przeczytać dorośli. To rzecz z gatunku „familijnego”, jak określa się filmy dla całej rodziny, bez względu na wiek. Polecam!

❤️
3
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
2

z mgły na moście

zanim rozstania
określą brzegi
bezpowrotnie

lubię
te ostatnie kroki
zsyłające wiatr

gdy most jeszcze płonie
unosząc zapachy
tych wszystkich chwil
cudownych
ważnych
i
może nie wiesz
iż mosty
szczęśliwe

płoną latami
nieśpiesznie

na zawsze

❤️
12
👍
0
0
💡
6
5
📖
8
0

Taki dzień

Pierwszy listopada
ziemia usłana chryzantemami

złote, bordowe, białe —
ścielą cmentarne dywany

wokoło dusze przysiadają
na grobowcach,
wpatrzone w ludzi

1.11.2025 r.

❤️
1
👍
1
0
💡
0
0
📖
0
0

Elegia o bracie

zabili cię, braciszku,
zabili
tamtej — z pozoru przyjaznej — wiosny,
która straciła wszystkie dni.

łez już nie ma,
wypaliły korytarze
nie tylko w duszy,
nie tylko w tle.

chodzą po ziemi nadal,
depcząc twoją pamięć,
dobre imię krwi.

zabili cię, braciszku,
zabili
tej ciemnej nocy,
gasząc wszelki świt.

dzisiaj tylko ogień płonie,
tylko czerwona krew
płynie cienkim strumieniem,
zamiast łez.

01.11.2025 r.
/Klasyczna elegia, lamentacja – o pamięci, żałobie i utracie./

❤️
1
👍
0
0
💡
0
0
📖
0
15455565758596090