Nasze publikacje - twórczość i wpisy

0

nic :/

Najbardziej nieoczywistym i niezbadanym jest fakt
że poezja rożni się od prozy i to jak?

❤️
0
👍
2
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
2

HAiKU :)

Harmonijka gra
Zima w sercu, mroźny wiatr –
Byle do ciepła

Gałązki w śniegu
Zimą zasypia nam świat –
Cisza, zimny blask.

❤️
7
👍
1
⭐
0
💡
2
❗
1
📖
2
2

…

Bezkresne morze
Wpatruję się w horyzont –
Zbieram muszelki

❤️
4
👍
0
⭐
0
💡
1
❗
0
📖
0
0

Zbliża się…

Wiosenny spacer
Do parku trzeba pójść
Na skórze poczuć
Wiosny ciepły powiew
Odetchnąć świeżością
Zachwycić zielenią
Piękną, soczystą
Nieba błękit(u)em
Poszukać…

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

Przy japońskiej kawie

Przy japońskiej kawie

Przy oglądaniu filmów wzruszam się, jeśli coś wywołuje emocje w moim sercu. Uronię łezkę, czasami dwie. Z książkami jest trochę inaczej. Mam wykształcenie typowo polonistyczne, przez ponad trzydzieści lat uczyłam, jak można interpretować teksty pisane. Zboczenie zawodowe jest i już. Czasami się jednak zdarza inaczej. Owszem, ważna kompozycja utworu, sposób charakteryzowania bohaterów, budowa akcji i reakcji, ale te sprawy odchodzą na plan dalszy, bo książka po prostu – wzrusza.
Tak było w przypadku „Zanim wystygnie kawa” japońskiego pisarza Toshikazu Kawaguchi. Emocje wzięły górę.
Temat przenoszenia się w przeszłość lub przyszłość wydaje się być tematem oklepanym i charakterystycznym dla prozy typu fantasy lub baśni i bajeczek. Wymyślić coś innego, coś oryginalnego, coś, co przykuło by czytelnika jest niezwykle trudno. Ale przecież wyobraźnie ludzka ograniczeń nie ma, a najprostsze rzeczy są czasami najtrudniejsze do wymyślenia…. Tak też jest w przypadku prozy japońskiego pisarza.
Z mini recenzji zamieszczonej na tylnej okładce dowiadujemy się, iż akcja powieści rozgrywa się w małej, cichej kawiarence w Tokio. Co tu się może zdarzyć? Okazuje się, że bardzo dużo, a równocześnie niewiele. Trzymającej w napięciu akcji brak. Są tylko i aż ludzie. W sumie normalni, ze swymi problemami, radościami, smutkami. Ot, tak jak wszędzie, tak jak zawsze. Taka sobie codzienność i nic z egzotyki, chociaż niektórzy myślą, że jak Japonia to musi być coś innego. Tymczasem japoński świat jest taki sam jak wszędzie. Być może właśnie ta codzienność i jej uniwersalność sprawia, iż książka wzrusza i w oku pojawia się łza? O dziwo, nie płaczemy słuchając kolejnych wiadomości o wojnach nękających naszą planetę, o kataklizmach i katastrofach wywołanych przez ciągle nieokiełznaną i silną przyrodę. Wzruszają nas proste sprawy prostych ludzi. Ich radości i smutki, ich spełnione i niespełnione marzenia. Takie też proste i nieskomplikowane. Takie, jakie my też możemy mieć.
„Zanim….” nie posiada żadnych fajerwerków kompozycyjnych. Mnie wzruszenie ogarniało wraz z ilością przeczytanych stron. Na końcu łzy pojawiły się w większej ilości. Może taki właśnie był zamysł autora? Jeśli tak, to mu się udało.
Język utworu, jak i wszystko w nim, bardzo czytelny i nie wymagający znajomości budowy zdania wielokrotnie złożonego, czy stron ze słownika wyrazów obcych. Taki właśnie język buduje opowieść skromną, ale wielką w swym wpływie na czytelnika. I uwaga – nie jest to tekst sentymentalny. Jest po prostu bardzo ludzki….

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

nie HAiKU

Ob­raz po­kory
Słowem praw­dy mówi wprost –
Tronów nie szuka

❤️
5
👍
1
⭐
0
💡
2
❗
1
📖
1
4

egzorcyzmy id iotek /bajka/

ja cię ra­nię szybko
bez zastanowienia
ty od­chodzisz powoli
masz mnie zaw­sze
kochać pomimo

za­biję cię sku.wielu
bo złamałeś mi serce
tyl­ko ku.wa wróć
bo nikt tak nie rozgrzewa
mych dłoni jak ty

wred­na jestem
ale tak właśnie kocham
a ty ośle się nie znasz
co to praw­dzi­wa miłość

————————-
widziałem na spacerze

/dedyk/

❤️
10
👍
1
⭐
2
💡
1
❗
1
📖
1
1

HAiKU

Grud­ka na plaży
Sku­lo­ny owad cały-
Mały bursztynek

❤️
6
👍
1
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
2
– 1 – 50 – 51 – 52 – 53 – 54 – 55 – 56 – 138 –