***
Upalne lato
Nieba błękit nade mną –
Szukam obłoczków
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Gdyby nie Ty, mnie by nie było
W ciemności życia pomyliłbym krok
Nie wiedziałbym jak wygląda miłość
I każdy dzień to czarny mrok
Gdyby nie Ty, zamknąłbym drzwi
I jedyne zgasił światło
Do mojego serca zagubiony klucz
Tylko Ty odnajdujesz łatwo
Gdyby nie Ty, nie szukałbym drogi
Nie wierzył w jutra żaden znak
Jak żebrak byłbym ubogi
I kochałbym Cię tylko w snach
Kocham Cię mocniej niż nie powiedziałem
Kocham Cię bardziej niż umiem napisać
Bez Ciebie nawet truskawki tracą smak
I pomiędzy wierszami próbuję oddychać
Na nic mi wątpliwy sukces
I głuchy dźwięk nieszczerych braw
Bez Ciebie jak w chwili śmierci jestem bez życia
I na nic mój obecny świat
Miniatura miłosna
Któż dziś zna, a przede wszystkim czyta utwory Iwana Turgieniewa? Proszę o podnoszenie rąk do góry…. Ktoś podniósł? Brawo! To zapewne koneser sztuki literackiej, bo taki przeciętny czytelnik pewnie zapyta, a kto to jest ten Turgieniew, pachnie z rosyjska, a to, co ze wschodu to ostatnio be…. Z literaturą stało się to już dawno.
Kiedy w szkołach obowiązkowym językiem obcym był rosyjski, za moich czasów oczywiście, uczyliśmy się o wielkich pisarzach „rosyjskich i radzieckich”. W oryginale czytaliśmy niewielkie fragmenty z Tołstoja, Dostojewskiego i oczywiście Szołochowa. Turgieniew też się przewijał. Potem bratni Związek Radziecki się rozpadł, a społeczeństwo wyżyło się na literaturze, filmie i w ogóle kulturze znad Wołgi. Radzieckie produkcyjniaki zlały się z wielkimi dziełami. Cudem ostał się Tołstoj i Dostojewski. Z naszym dzisiejszym autorem było już nieco gorzej. Tymczasem jest on twórcą rosyjskiej powieści psychologicznej. Jego utwory akurat do najłatwiejszych nie należą. Mówią, że przebił go Dostojewski, ja bym podyskutowała…
Zatem przejdźmy do tej twórczości na podstawie niewielkiej opowieści, wydanej w 1968 roku w serii „Koliber” – „Pierwsza miłość”.
O pierwszej miłości pisali chyba wszyscy literaci. Ma ona w sobie coś ciepłego, chociaż spokojna nie jest. Pierwsze porywy serca z reguły wypełniają rozterki i tragedie na miarę nastoletniego życia. Tym razem opowieść o swym pierwszym porywie snuje mężczyzna dojrzały. Wydawać by się mogło, iż patrzy na wszystko z dystansem czasu. A jednak nie potrafi obiektywnie ocenić sytuacji sprzed lat. Bo dystansu do pierwszego ważnego uczucia nie ma. Ono nadal tkwi w człowieku. Nadal jest ciepłe i niespokojne. Nieustannie niepokoi. Przyprawia serce o drżenie i kołatanie. I chociaż wypadałoby potępić tych, co zawsze taką miłość niszczą, bohater naszej opowieści tego nie czyni. „I pamiętam, że wtedy, przy łożu tej ubogiej staruszki, ogarnął mnie lęk o Zinaidę i zapragnąłem pomodlić się za nią, za ojca i za siebie.” – kończy swą opowieść.
Są tacy, którzy porównują „Białe noce” Dostojewskiego z tym opowiadaniem i wskazują „Białe…” jako utwór lepszy. Jak zwykle w takich przypadkach sprawa do dyskusji. Mnie bardziej do gustu przypadła „Pierwsza miłość”. Jest bardziej prawdziwa, naturalna, pokazuje rozterki młodego chłopaka w sposób bardziej współczesny, nie tylko dla czasów, w których powstawała. Jest bardziej bliższa współczesnemu człowiekowi. Ma oczywiście dużo z epoki romantyzmu, ale również zahacza o ideały pozytywizmu, a tę epokę literacką bardzo sobie cenię.
Sięgajmy zatem od czasu do czasu do literatury lat minionych. Nawet jeśli jest to literatura rosyjska…
BOGINI ZNIEWOLENIA
Światło dzienne drży
przefiltrowane przez gęste sito natrętnych sekwencji
przestrzeń staje się polem bitwy
to schizofrenia
bogini nieprzemijającego czasu
boli głowa boli ciało
zniewolony cały
obrazy myśli natręctwa
liczby nie przynoszą ocalenia
są tylko architekturą uwięzienia
bezdusznym rytmem
który odmierza ubywające siły
głowa pęcznieje od namiaru geometrii
każdy ruch kontur mebla każdy cień na ścianie
staje się osobną groźna instancją
domagającą się natychmiastowej interpretacji
męstwo istnienia rozpada się na drobne
jak nieprzystające do siebie ogniwa
myśli nie płyną
one wysypują się jak z taczki piach
tworząc labirynt między ziarnami
w którym własny głos brzmi jak szept intruza
wszystko dzieje się naraz
teraz w gęstym stłoczeniu obrazów
które nie znają pojęci zmierzchu ani odpoczynku
pozostaje trwanie na skraju gdzie granica między
obserwatorem
a chaosem
staje się cieńsza niż włos
Mniszek puszysty
Wyrósł wśród traw na łące –
Okaz dmuchawca
W czym jesteśmy gorsze,
Że umysł bystrzejszy
Że osąd trafniejszy
Że wyczucie chwili
Wszystko h…j. Kamień młyński i do wody z taką.
ABXMedX prescription resources ABXMedX prescription resources
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…