feniks
wzbił się w powietrze feniks popielaty
świeży nibynowy
nie jak przed laty
choć tak samo łatwopalny i wybuchowy
nie ma już w sobie brylantu spalonego
wygląda jak z salonu feniksowego
lecz lont coraz krótszy u serca i głowy
Autorem myśli "feniks" – jest yestem. Wszelkie prawa autorskie do myśli należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Feniks – stary znajomy!
Znowu wzleciałeś – niby nowy,
a jakby z grilla uciekasz.
Styl salonowy? Tak to orzekasz?!
Musiałem rachunki podrzucić naszemu astronaucie. 😉
fantastyczny wiersz 🙂 brawo Ty
To tylko niemyśl, jak to u mnie. 🙂
Mam czasami fantazję, dzięki. :))
Osoby z ogromnym poczuciem humoru informuję, ze tekst nie dotyczy żadnego kompleksu. 😛