…
(Z całym bagażem, z tym wszystkim co w nas ciche i głośne, nieszczęśliwe i radosne, słabe i mocne, grzeszne, z tym wszystkim co jeszcze w nas nienazwane…)
Maranatha!
W prostych słowach przywołujemy głębię
(…)
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Niektóre rzeczy, nie cieszą już tak jak kiedyś –
bo cieszą inaczej
Niektóre słowa, nie mają już takiego znaczenia – bo to nie słowa są najważniejsze
Jesteśmy w drodze – to naturalne (…)
A jednak są w naszym życiu, w każdym człowieku
– sprawy integralne
Sercem i Duchem (…)
Nie czyń sobie bożka z drugiego człowieka, nawet gdyby w twoich oczach był Naj (mówię do siebie), a kto wie, gdzie Boża miłość jeszcze poniesie(…)
Wolność mieszka w naszym sercu.
To w sercu pozostajemy z Bogiem (…)
“Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”
Wszystko, co mam, Tobie oddałem
Los, co słońcem jest i burzą
Tyś moim dniem powszednim i świętem
Bezsennych nocy myśli podróżą
Dla Ciebie szepty smutne
Radości okrzyki po sukcesach
W Twoich oczach tonę jak w oceanie
W ich lustrze odbite, co robię nie tak
Każdą chwilę dla Ciebie niosę
Jak na dłoni opleciony różaniec
Myśli każdej największy chaos
Najpiękniejszych słów moich taniec
Gdybyś nagle zniknęła
Prawda, świat nadal by istniał
Jak film nagrany bez dźwięku
Jak podczas sztormu przystań
Wszystkim wtedy będę musiał
Powiedzieć, że koniec już widać
I odtąd już tylko myśleć
Jak moje serce na zawsze zatrzymać
Nawet z “marności” Koheleta możemy czerpać radość z życia(…)
“Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem”?
Drugi fenomen
Najpopularniejszą książką Józefa Ignacego Kraszewskiego jest niewątpliwie „Stara baśń”. Sprawa prosta – to opowieść o czasach niehistorycznych, w latach życia pisarza zupełnie nieznanych. Natomiast drugą w kolejności popularności jest „Chata za wsią”. Sięgnęłam po nią po raz drugi. Czytając, próbowałam wyjaśnić sobie jej fenomen. Skąd ta wielka popularność? Utwór opowiada przecież historię praktycznie naiwną, prostą, z wątkami spotykanymi praktycznie w każdej literaturze, u każdego pisarza? Jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskałam.
„Chata…” jest rzeczywiście utworem prostym, ale nie prostackim. Napisana mieszaniną języków, chłopskiego, „pańskiego” i cygańskiego wprowadza nas w świat, w którym mieszkają ludzie różnego pochodzenia. Cyganie zjawiają się wszak regularnie i znają tubylców. Tak więc język powieści jedynie pozornie jest stary, nieaktualny. W obecnych czasach to on dodaje utworowi autentyczności. Zalicza się go bowiem do literatury współczesnej oczywiście czasom Kraszewskiego.
Czy historia też jest współczesna tylko tamtym czasom? Wielu czytelników twierdzi, że nie. Odnajduje w niej elementy naszej współczesności, sposób życia w małej społeczności, jej wpływ na losy jednostki, różnorodności charakterów, pozycji majątkowych i ocenę postępowania innych. Zupełnie jak dzisiaj. Co z tego, że krajobraz inny, ludzie inaczej się ubierają. Już wówczas więzy rodzinne rozrywała tzw. opinia społeczna, sprawy majątkowe, a biedni okazywali się lepsi niż bogaci. Mamy zatem kolejny plus dla powieści Kraszewskiego.
Następnym zapewne jest utrzymanie fabuły w formie sagi. Może nie jest ona najszersza, największa, ale opowiada o losach trzech pokoleń. I nie przegina. Królewicz nie żeni się z Kopciuszek. I jedno i drugie odnajduje swoje szczęście w ramach, które odpowiadają rzeczywistości ukazanej. Jej symbolem jest tytułowa chata, stojąca przy cmentarzu. Łączy symbolicznie świat żywych ze światem umarłych, pokazuje kim jesteśmy i kim będziemy.
Plusów można jeszcze sporo odnaleźć w przedziwnej opowieści sprzed lat. Niektórzy czytelniczy piszą, że jest wzruszająca i powoduje łzy w oczach. Inni zauważają, że praktycznie nie ma w niej totalnie złych bohaterów. Nawet ci, którzy „zasługują” na potępienie, takowego nie otrzymują. Bardziej im współczujemy niż ganimy. Ot stwierdzenie, że takie jest życie, tacy są ludzie. Prosta życiowa prawda.
„Chata za…” jest rzeczywiście tekstem wartym uwagi. Wzrusza, porusza, na pewno czegoś uczy. Ot taka mała perełka w całokształcie twórczości pisarza multitwórczego (wikipedia podaje tytuły 305 utworów pisarza), która w tym nawale nie zginęła i trwa nadal.
Późna miłość…
Miłość zapukała do drzwi.
Delikatnie.
Ostrożnie.
By nikogo nie wystraszyć nadmiarem uczuć.
Była
cicha, pokorna,
z białymi włosami
opadającymi na ramiona.
Na oczach miała
okulary plus dużo.
Stałą pochylona,
chroniąc swe skrzywione plecy.
Zapukała raz
swą spracowaną dłonią.
Zapukała drugi,
licząc na zgrzyt klucza w zamku.
Zapukała trzeci,
wierząc,
że nie przyszła za późno.
z nadzieją,
że ktoś otworzy drzwi….
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za ciekawy komentarz :))
Nareszcie szczęście to powiedziało :)
Poszedł do Grażyny KS ponieważ chciał poczytać ciekawych recenzji książek :)
Miło Ciebie widzieć i czytać dowcipny smoku :) Pozdrawiam serdecznie :)
Zamiłowanie. :))
_ Mam dość szukania, zapraszam - powiedziało szczęście. :))
Był u Grażyny KS od kiedy zasłaniasz okna. ;)
Zamykanie oczu nic nie da, nie warto też regulować odbiorników. Już taki yestem. :P Zimny smok.:D
Piękny wiersz. Razem... każda droga staje się lepsza, łatwa, bardziej prosta... Pozdrawiam :)
😁
U mnie wtedy jest....
Słowa proste są najlepsze, najpiękniejsze, najprawdziwsze, są naj... Pozdrawiam :)