Żyłam sobie w PRL-u (7)
1970 (2)
Pomroczność ciemna (2)
Tato po powrocie nie był tak łagodny. Z jego ust wysypała się lawina słów uznawanych za wulgarne w każdych czasach. Niektóre słyszałam po raz pierwszy.
Przyczyną tego były podwyżki cen żywności. Wiadomość za pośrednictwem radia (nie zagłuszanego) i telewizji dotarła do narodu 12 grudnia. W górę, średnio o 25%, poszła cena mąki, mięsa, cukru i innych tzw. artykułów do żarcia.
Okazało się, że rządzący decyzję o owej drastycznej podwyżce podjęli znacznie wcześniej i zaczęli ostre przygotowania do jej wprowadzenia. Stąd też rozgłośnie radiowe (te zagłuszane) dostały przecieki i wcześniej informowały ludzi o koncentracji jednostek bojowych MON i MSW.
Następnego dnia była niedziela. Lud miał się przespać z podwyżkami i przyjąć je do wiadomości. A w poniedziałek dnia tato jak zwykle przyszedł z pracy ok. 15.30. Na szeroki parapet położył swą roboczą torbę , zwaną „aktówką”. Wymył ręce pod kranem z tylko zimną wodą i usiadł przy stole w dużej kuchni (nie, nie był to żaden salon z aneksem kuchennym, to była kuchnia) na krześle ustawionym tyłem do okna. Popatrzył na rodzinę, policzył, czy wszyscy są, obrócił się do okna. Z parapetu zdjął aktówkę i wyciągnął gazetę.
Mama postawiła przed nim talerz z zupą jarzynową.
– Co taka rzadka? – zapytał mieszając łyżką w talerzu.
– Podwyżka przecież. Oszczędzać trzeba.
Siedzieliśmy przy stole jedząc rozwodnioną zupę i przegryzając ją chlebem. Tato czytał nowe ceny produktów zamieszczone w gazecie. Kiedy skończył, mama nieśmiało zaczęła:
– Wiesz co, a na mieście to mówią….
Wiadomo, że informacje z miasta przynosił zawsze ojciec, który tym razem przestał jeść.
– Co mówią?
– ….że w Gdańsku coś się dzieje…. jakiś strajk…. nie chcą tej podwyżki….
Słowo „strajk” nie było obce w domu. Mamie zdarzało się strajkować po takich akcjach ojca jak ta związane z marcem 1968. Wtedy ojcu nie podawała obiadu i nie szykowała kanapek do pracy. Ale jak wyglądał strajk w Gdańsku?
I tak moi drodzy rozpoczął się w moim domu tragiczny grudzień 1970 roku…. Każdego dnia ojciec z pracy i z miasta, mama z miasta, czyli sklepów przynosili wiadomości. Niektóre były sprzeczne ze sobą, inne, zwłaszcza te o strzelaninie wydawały się zupełnie informacjami z planety Mars.
Tymczasem w Wałbrzychu nic się nie działo. Oprócz rozmów i przekazywania informacji na wiadomy temat, życie toczyło się normalnie. Zupy wróciły do stanu normalności, a mama rozpoczęła przygotowania do świąt.
Dwudziestego grudnia nastąpił długo oczekiwany przełom w sprawie podwyżek. Nastąpiła zmiana na tronie pierwszego sekretarza. Towarzysza Wiesława zastąpił towarzysz Edward.
I ludziom się to spodobało! Zwłaszcza członkom mojej rodziny pochodzącej z Francji. Bo przed II wojną właśnie Francja pełniła rolę takiej Anglii przed brexitem. Wyjeżdżano tam za chlebem, do pracy.
Członkowie mojej rodziny też tam się znaleźli. Niektórzy załapali ducha światopoglądu Marksa i Engelsa i po wojnie wrócili wraz z dziećmi do kraju, w którym ten światopogląd miał być wprowadzony w życie.
Wzorcem dla nich był Maurice Thorez, francuski polityk komunistyczny. Toteż w momencie, kiedy na tron w partii zasiadł człowiek z francuskim życiorysem, francuscy Polacy mocno go poparli. Co ja mówię, francuscy…. większość, i to ta zdecydowana, go poparła. Człowiek od razu poprosił naród o pomoc, a słynne „Towarzysze pomożecie?!” zabrzmiało w całym kraju odzewem „Pomożemy!”
Na naszej kamienicy pojawił się nawet napis „Niech żyje Gierek!”. Co niektórzy twierdzą, że nie było to na przełomie 70/71 roku, ale znacznie później.
Co i kiedy by nie było, święta Bożego Narodzenia minęły normalnie, a nowy 1971 rok przywitaliśmy radośnie i z nadzieją.
O wydarzeniach na Wybrzeżu dokładnie dowiedziałam się latem 1973 roku. Rodzinnie odwiedziliśmy znajomych w Gdańsku. Słuchaliśmy, oglądaliśmy….
Aha, co z podwyżkami cen? Chyba je anulowano…. na pewno je anulowano. Bo potem okazało się, że chyba niesłusznie anulowano…. całość opowieści tu https://www.czarownice.kosz.pl/opis-8-Zylam_sobie_w_PRL_u___Spis_tresci.php
lasix for dogs over the counter lasix for dogs over the counter
lasix diuretic injection lasix diuretic injection
Ta cisza... Pozdrowienia serdeczne 👋
W ciszy powstaje wiele piękna, jak widać (...)
Taak, a jednak idziemy dalej❤️
Rozmawiałaś z Nim o tym? Z kim jak nie z Nim o cierpieniu... Pozdrowienia serdeczne👋
macrobid 100mg dose for uti macrobid 100mg dose for uti
furosemide 40 mg furosemide 40 mg
Właśnie myślałam o Twoich pięknych wierszach :)
furosemide 40 mg tablet generic furosemide 40 mg tablet generic
diflucan over the counter nz diflucan over the counter nz
lasix furosemide injection lasix furosemide injection
lasix water pill generic lasix water pill generic
is avanafil over the counter is avanafil over the counter