Autor: blindniemy

0

na drodze

ukrywam smutek i blask
wszystkie radości w pieśni słów
i głupie wiersze w pustej szufladzie
porannej pustki

pytam Boga jak rozpalić
wszystkie światła pragnień trosk

dziś…
bez skrzydeł w całunie deszczy
niemym uśmiechu błękitu nieba
dla lepszego świata zniosę wszystko
co na ziemi

zamykam oczy…
w r a c a m

——————————
… widziałem na spacerze

❤️
8
👍
1
1
💡
4
3
📖
4
4

HAiKU

Nagie gałązki
Przestrzenie lasów i łąk –
Uśpione zimą

******************
Przymarznięty liść
Hit zimowych pejzaży –
Wspomnienie lata

❤️
7
👍
1
0
💡
3
3
📖
3
0

Déjà vu – apofenia

ona… zbierała okruchy

czym jest lęk pragnienia
nigdy nie ugaszonego
gdy stoisz przy pełnej studni
czym
słowa błyskotki natężenie woli
brzegi dotknięć ty i jaźń
strefa komfortu intencji zła

tam gdzie spadają skrzydła aniołów
okaleczone prawdy zwodzą
tworząc najbardziej udane kłamstwa

gdy cisza robi się coraz głośniejsza
czas to droga… by dojrzeć m i ł o ś ć
gdyż nie masz niczego na zawsze
i… jest
oddech przestrzeni wiatr niebios
wspólna radość i samotność
pomieszczona w sercu

ta dziewczynka
zbierała okruchy miłości
w spojrzeniach
…a
te łzy obeschłe raz jeszcze
gdy wszystkie klękną
na kolanach odnajdują raj

❤️
7
👍
0
0
💡
3
3
📖
2
1

naszkicowani sobie

i ten głos

…kładę
przed tobą człowieku
głód miłości konających serc

zapach ogrodów
kwitnących pocałunków

zakochana
ubrana w jego myśli

zakochany
co dzień wita ciszę rozjaśnioną twarzą

czy to deszcz… czy może ty z deszczem
dzielisz się łzami

ciepłym w i a t r e m

naszkicowani

❤️
7
👍
1
5
💡
3
2
📖
5
0

odejście od imienia

podobno było słońce

po­dob­no niebo było
i aniel­ski szept trosk
umęczo­ny twoim krzyżowa­niem

po­dob­no słowa były
spi­sane nat­chnione święte
byś był gotów

i oto znów jes­tem
jak na­gi

słowa są piękne
gdy za ni­mi nie stoi pus­tka

od poez­ji
og­nia chłodu i woj­ny
wy­baw nas Pa­nie

jest ta­kie miej­sce
i oczu zam­knięcie
które doj­rzy prawdę
i
wszys­tko co umiera
na twoich dłoniach – b u d z i się
w myślach Bo­ga
gdzie łzy wiat­ru wyg­ry­wają
cho­rały nieba

pochy­lone nad tobą
o d
p o c z ą t k u

i …
było
słońce i niebo było
od poez­ji
og­nia chłodu i woj­ny

❤️
9
👍
0
0
💡
1
0
📖
3
1

Déjà vu – optyka

opowiem ci… co na drodze

spłoszona cisza
maleńki pyłek z wiatrem –
czeka drugi brzeg

wykradzione zapłakane o c z y
romantycznych wspomnień
pragnień jedności w dotyku piękna
nie objęte odmienione
zwiewną wstęgą ciszy
nie potrafią spocząć
pośród przegranych
zagubionych znaków

trwaniem do końca przemijania
linią podziału na dłoniach i w sercu

pozostały mi jeszcze oczy
posil się
jeśli musisz

—————————
…widziałem na spacerze

❤️
11
👍
1
0
💡
6
5
📖
10
1

Déjà vu – optyka

PRAWDZIWOŚĆ

może
to uśmiech nak­reśla wszys­tko
bez zbędnych słów
wy­raża najgłębiej naj­piękniej

może ref­lek­sja
pos­ta­no­wienie zmienia
słowom na­dając no­we znacze­nie
wagę czynów i prag­nień

może to
cze­go wciąż chcesz więcej
nie ma znacze­nia lecz większe ma
to co już masz

może
za dużo od in­nych żądasz
nie dając nic z siebie dar­mo
dla two­je­go jeszcze więcej

może
choć jes­teś wszys­tkim
tak słabo siebie oce­niasz i ka­leczysz
siebie i in­nych

może ciągle
tak upor­czy­wie szu­kasz
bo nie zauważasz naj­ważniej­szej pos­ta­ci
która nig­dy cię nie opuszcza

może
zmienić to wszys­tko bez wy­siłku
możesz w jed­nej
chwi­li

wiedz na pew­no
to naj­większe od­niesione ra­ny
uka­zują twoją praw­dziwą
go­to­wość i war­tość

gdy za każdym ra­zem
do życia t ę s k n i s z

❤️
9
👍
1
5
💡
7
5
📖
6
2

z mgły na moście

zanim rozstania
określą brzegi
bezpowrotnie

lubię
te ostatnie kroki
zsyłające wiatr

gdy most jeszcze płonie
unosząc zapachy
tych wszystkich chwil
cudownych
ważnych
i
może nie wiesz
iż mosty
szczęśliwe

płoną latami
nieśpiesznie

na zawsze

❤️
12
👍
0
0
💡
6
5
📖
8
156789