Dom, w którym nikogo nie było
Zamilkły szepty
I nawet księżyc w Twojej dłoni zasnął
Ogród też cały już śpi
Tylko w sercu światła nie gasną
Może to w szybę uderzył wiatr
A może to Twój głos znowu słyszę
Gdy milknie cały świat
Moje myśli spokojnie kołyszesz
Dziś nie muszę się już bać
Mogę też już przestać walczyć
Mimo, że jesteś daleko
Żebym oddychał, musi wystarczyć
I nawet o tym, że Cię kocham
Już słów na głos nie mówię
Niech ta miłość do końca trwa
Przecież nie muszę wszystkiego rozumieć
Proszę, wejdź tu niby na chwilę
Ale zostań i już nigdy nie uciekaj
Posłuchaj o tej miłości bez słów
Pokażę Ci dom, w którym na Ciebie czekam
Educational Pharmacology Hub Educational Pharmacology Hub
Alcohol Pharmacodynamics Alcohol Pharmacodynamics
Czas nie czeka... pędzi jak szalony... Pozdrawiam ciepło smoka... :)
🙂
Bywa, że chodzi krętymi drogami :)
Dziękuję Smoku! Wszystkiego dobrego życzę :)
Mijają noce i dnie, wieczory bez poranków czas ciągle płynie nie robi sobie przystanków starczyła tylko mała chwilka żeby Kapturek…
Smok też zagląda. Lubi ją taką, w samej ciszy...
Ono dość nieśmiałe jest i słabo zorganizowane w czasie. :))
Wiemy, wiemy też,że jak już nasyci oczy, to czyta też ciekawe recenzje. :))
Dobrze,że mnie nie widać, nikt nie reaguje torsjami, ani innymi dolegliwościami. A przecieź nie wszystko można zrzucić na ciążę Miłego…
Piękny, jak wszystkie Twoje wiersze. Całe życie czegoś się uczymy... Pozdrawiam :)
Piękne strofy! Zachwycasz... Pozdrawiam :)
Dziękuję 🧡