Gdy spotykasz harmonię (w przyrodzie)
Po nocnej
pełni
Po oczyszczającym
deszczu
Słońce
i delikatny Wiatr
Spacerują razem po mieście
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Po nocnej
pełni
Po oczyszczającym
deszczu
Słońce
i delikatny Wiatr
Spacerują razem po mieście
Niedokończone
śniadanie
Nadgryziony
kawałek chleba
Kilka łyków
herbaty z cytryną
Poczeka (…)
Teraz jest chwila
Dla słońca
Dla jego promieni (przechodzących po trójkolorowych iściach)
Mieni się (…)
Mieni się chwila
znad krawędzi lata
Po spojrzenie jesieni
Chwila dla ciszy
Chwila dla ducha
Chwila dla codziennej
przestrzeni
(…)
Dzieciństwo nie do likwidacji
W miejscu, z którego biorę książki do czytania, ktoś zostawił tzw. literaturę dziecięcą z moich lat. Czyżby ktoś likwidował dzieciństwo? Wybrałam kilka. Ustawiłam na półce w kolejce do przeczytania. Zapewne ponownego, chociaż kilku zupełnie nie pamiętałam. Chodzi oczywiście o treść, bo bohaterowie, okładka taka jakby znajoma… Od czasu do czasu wrzucę Wam zatem recenzję z krainy mego dzieciństwa…
Zacznijmy od „Przez różową szybkę” Ewy Szelburg – Zarembiny. Pamiętam chwilę, kiedy w bibliotece wpatrywałam się w kolorową okładkę, wiadomo – ilustracje Jana Marcina Szancera, mistrza obrazów z lat szczenięcych. Książka była rozchwytywana przez dzieci z klas I – IV. Musiałam trochę poczekać, aż trafiła do mnie. Podobała mi się. Wkrótce jednak o niej zapomniałam. Przyszły inne lektury. W pamięci na zawsze pozostała okładka.
W recenzjach z dnia współczesnego przeważają ochy i achy oraz wspomnienia z dawnych lat. „Przez…” uznawana jest za książkę kultową. Oczywiście dla określonego pokolenia. To pokolenie nadal się nią zachwyca. Bezapelacyjnie opowieści powodują powrót pamięcią do czasów, które czasami dobre nie były, ale na pewno już nie wrócą.
Dziś najbardziej przypadły mi do gustu opowiadania z pierwszej części „Najmilsi”. Są to obrazki z życia ludzi opiekujących się zwierzętami. Ciepłe, sympatyczne pieski, zajączek, wróbelek są obiektem troski człowieka. Dziś nazwalibyśmy te opowieści ekologicznymi. Wtedy były tylko i aż tekstami o więzi człowieka z przyrodą.
Druga część „Wesołe historie” wydają się być przeznaczone dla zupełnych maluchów, do czytania przez rodziców przed snem. Lekko naiwne, napisane dziecięcym językiem powinny uśpić maluchy. Czy mojego wnuka – 7 lat – też. Wątpię. Mój wnuk od dwóch lat jest na etapie książek typu „Dziennik cwaniaczka” i „Przygody Mikołajka”. Tkliwa opowieść o zajączku, który psa Burka wywiódł w pole nawet dwa lata temu nie zrobiłaby na dziecku wrażenia.
I wreszcie trzecia część „Rzemieślniczek i wędrowniczek”…Tu moje ambicje byłego nauczyciela zostały całkowicie zaspokojone. Niektórzy zarzucają autorce, że czerpała pomysły z innych bajek i baśni. Jeśli nawet tak było, to zasługą pani Ewy jest przeniesienie bardzo wychowawczych treści na mój język dziecięcy. Z tamtych lat oczywiście. Jeśli nawet odnajduję dziś w jej utworach elementy innych opowieści, to też mi nie przeszkadza. Wszystkie teksty mają olbrzymi ładunek pedagogiczny. Mojemu pokoleniu przekazywały coś, co nazywamy obecnie „wartościami”. I to było wartościowe.
„Przez….” przeczytałam wzdychając za latami dzieciństwa, podwórkiem, Krysią, która jest już po drugiej stronie, zabawą w sklep, dom, kanapką z masłem, która upadła na trawę, ale i tak się ją zjadło…. To był świat, który oglądamy dziś właśnie przez różową szybkę….
Sildenafil Timing Resource Sildenafil Timing Resource
Czas nie czeka... pędzi jak szalony... Pozdrawiam ciepło smoka... :)
🙂
Bywa, że chodzi krętymi drogami :)
Dziękuję Smoku! Wszystkiego dobrego życzę :)
Mijają noce i dnie, wieczory bez poranków czas ciągle płynie nie robi sobie przystanków starczyła tylko mała chwilka żeby Kapturek…
Smok też zagląda. Lubi ją taką, w samej ciszy...
Ono dość nieśmiałe jest i słabo zorganizowane w czasie. :))
Wiemy, wiemy też,że jak już nasyci oczy, to czyta też ciekawe recenzje. :))
Dobrze,że mnie nie widać, nikt nie reaguje torsjami, ani innymi dolegliwościami. A przecieź nie wszystko można zrzucić na ciążę Miłego…
Piękny, jak wszystkie Twoje wiersze. Całe życie czegoś się uczymy... Pozdrawiam :)
Piękne strofy! Zachwycasz... Pozdrawiam :)
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)