Marzenia…
Ciepłym słowem mnie przytul
Z gwiazd srebrnych otul szalem
Niech księżyc nam przyświeca
Na dalszej drodze życia…
współczesna twórczość literacka w świetle historii
W pamiętniku jeszcze niezapisane
Nasze myśli po ostatnich wakacjach
W innych miejscach na ten sam księżyc patrzymy
I czekamy na odległych od siebie stacjach
Może zatrzymujesz się właśnie teraz
I może nawet się do mnie uśmiechasz
Cały czas myślę o Tobie
I kocham Cię nawet z tak daleka
A gdyby ciepła jesienią zabrakło
W szare niebo popatrzę nad dachów linię
Gdy deszcz spadnie na Twoim tarasie
W jego kroplach moje imię
Choć przemierzam całe miasta
Przez wieczory ciemne i poranki złote
Wierzę, że jest jeden tego cel
Bym kiedyś wrócił do Ciebie z powrotem
I gdy już dotrę we właściwe miejsce
W Twoich oczach zobaczę nadzieję
Słońce złączy nasze dłonie
I przytulonych raz na zawsze ogrzeje
Czas nie czeka... pędzi jak szalony... Pozdrawiam ciepło smoka... :)
🙂
Bywa, że chodzi krętymi drogami :)
Dziękuję Smoku! Wszystkiego dobrego życzę :)
Mijają noce i dnie, wieczory bez poranków czas ciągle płynie nie robi sobie przystanków starczyła tylko mała chwilka żeby Kapturek…
Smok też zagląda. Lubi ją taką, w samej ciszy...
Ono dość nieśmiałe jest i słabo zorganizowane w czasie. :))
Wiemy, wiemy też,że jak już nasyci oczy, to czyta też ciekawe recenzje. :))
Dobrze,że mnie nie widać, nikt nie reaguje torsjami, ani innymi dolegliwościami. A przecieź nie wszystko można zrzucić na ciążę Miłego…
Piękny, jak wszystkie Twoje wiersze. Całe życie czegoś się uczymy... Pozdrawiam :)
Piękne strofy! Zachwycasz... Pozdrawiam :)
Dziękuję 🧡
Lubię czytać Twoje wyjątkowe, piękne myśli. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za ciekawy komentarz :))