Dzienne archiwum: 27 kwietnia, 2026

0

Wyrwanie z biesa

To maleńkie dziecko które dopiero uczyło się pisać,
zostało okryte misternie utkanym kocem,
przez który nie prześwitywało nic z jego dotychczasowych pragnień.

Czarni panowie ubrani w wyrafinowane skóry z biesa uśmiechali się szyderczo
na wszelkie oznaki błogości i entuzjazmu.
Wiedzieli z jakiego powodu przyszli i po co, po czyją duszę.
Dziecko nie wiedziało.

Jego maleńki opór nie przesuwał ścian, pomimo iż wmawiano, że może przenosić góry.

Z czasem zmieniło wielkość i chociaż nadal nie mogło przenosić się w czasie,
przeniosło wymiar duszy, aby stąpała w wyznaczonej przestrzeni.
Hartowanie ciała niczym stali przyniosło inne od zamierzonych skutki.
Dusza wstała z krzesła, ciało obumarło. Na ziemi pozostała tylko stal,
niezdolna do reakcji spodziewanej przez wszystkich wichrzycieli.

Jedynym jej odpoczynkiem jest cisza, temperatura każdego dnia spada niżej.
Gdzie jest granica pomiędzy życiem a śmiercią, przejściem na inne tory?
Płomienie ognia, piekła, są tylko wspomnieniem. Teraz wszystko paruje,
tworząc mgłę unoszącą się ponad przestrzenią.

❤️
3
👍
1
0
💡
1
1
📖
1
Zdrowy świat | s 0

Zdrowy świat

Zdrowy świat

Uśmiech na twarzy.
Błysk w oku,
Lśniące zęby.
Regularny oddech.
Serce w normie.
Sprawne dłonie.
Nogi bez żylaków.
Miękkie stopy.

Mózg z zawartością
miłości
wyrozumiałości
i współczucia.

Pełny żołądek.
Wątroba bez skazy.

więcej moich utworów na https://www.czarownice.kosz.pl/opis-1-O_autorce.php

❤️
1
👍
1
0
💡
0
0
📖
0